Jakie masz pytanie?

lub

Co warto wiedzieć o mnichach w Tajlandii?

zasady zachowania wobec mnichów tajski buddyzm Theravada rytuał jałmużny Tak Bat
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Podróżując po Tajlandii, nie sposób nie zauważyć charakterystycznych postaci w jaskrawopomarańczowych szatach, które spotkasz niemal na każdym kroku – od tętniących życiem ulic Bangkoku, po zaciszne wioski na północy kraju. Mnisi są w Tajlandii kimś więcej niż tylko osobami duchownymi; stanowią fundament kultury, moralności i codziennego życia. Zrozumienie ich roli oraz zasad, jakimi się kierują, pozwoli Ci nie tylko uniknąć towarzyskiego faux pas, ale przede wszystkim głębiej poczuć atmosferę Krainy Uśmiechu.

Kim właściwie są mnisi w Tajlandii?

W Tajlandii dominuje buddyzm linii Theravada, a bycie mnichem (bhikkhu) jest postrzegane jako najwyższa forma praktyki duchowej. Co ciekawe, dla wielu Tajów życie w klasztorze nie jest dożywotnim wyrokiem. Istnieje piękna tradycja, według której każdy mężczyzna powinien przynajmniej raz w życiu, choćby na kilka tygodni, przywdziać pomarańczowe szaty. Często dzieje się to przed ślubem lub po śmierci bliskiej osoby, aby przekazać jej „zasługi” (merit).

Mnisi cieszą się w społeczeństwie ogromnym szacunkiem. Są nauczycielami, doradcami, a czasem nawet mediatorami w lokalnych sporach. Ich obecność ma przynosić spokój i harmonię, a wspieranie ich jest dla świeckich buddystów sposobem na gromadzenie dobrej karmy.

Poranny rytuał, czyli Tak Bat

Jeśli zdarzy Ci się wstać przed świtem (około godziny 5:30–6:00), zobaczysz jeden z najbardziej wzruszających widoków w Tajlandii. Mnisi boso opuszczają swoje świątynie (waty), niosąc metalowe misy jałmużne. To rytuał zwany Tak Bat.

Ważne jest, aby zrozumieć, że mnisi nie żebrzą. To świeccy czekają na nich, aby ofiarować im jedzenie – ryż, owoce, gotowe posiłki w woreczkach, a czasem nawet kwiaty lotosu. Dla Tajów jest to akt hojności, który pozwala im budować duchowe zasługi. Mnich w zamian nie dziękuje słownie (to on daje darczyńcy okazję do czynienia dobra), ale może odmówić krótką modlitwę lub błogosławieństwo.

Czego absolutnie nie wolno robić? Zasady dla turystów

Buddyjskie reguły zakonne (Vinaya) są bardzo surowe i obejmują aż 227 nakazów. Jako turysta nie musisz znać ich wszystkich, ale kilka zasad jest kluczowych, aby nie urazić gospodarzy:

  • Kobiety i kontakt fizyczny: To najważniejsza zasada. Mnichom nie wolno dotykać kobiet ani przyjmować niczego bezpośrednio z ich rąk. Jeśli jako kobieta chcesz coś podarować mnichowi, połóż to na kawałku materiału, który on rozłoży, lub przekaż przedmiot mężczyźnie, który poda go dalej.
  • Odpowiedni ubiór: Odwiedzając świątynie, zawsze zakrywaj ramiona i kolana. Mnisi są symbolem czystości, więc Twój strój powinien odzwierciedlać szacunek do miejsca, w którym przebywają.
  • Miejsce w transporcie publicznym: W autobusach, metrze czy na promach często zobaczysz wydzielone miejsca dla mnichów (podobnie jak dla osób starszych czy kobiet w ciąży). Jeśli widzisz stojącego mnicha, a Ty siedzisz – wypada ustąpić mu miejsca.
  • Głowa i stopy: Głowa jest w Tajlandii uważana za najświętszą część ciała, a stopy za najbrudniejszą. Nigdy nie dotykaj mnicha w głowę i nie kieruj stóp w jego stronę (np. siedząc na podłodze w świątyni, podwiń nogi pod siebie).

Ciekawostka: Monk Chat, czyli porozmawiaj z mnichem

W wielu większych świątyniach, szczególnie w Chiang Mai (np. w Wat Chedi Luang), organizowane są tzw. Monk Chats. To specjalne sesje, podczas których turyści mogą usiąść i porozmawiać z młodymi mnichami.

Dla Ciebie to niesamowita okazja, by zapytać o buddyzm, medytację czy codzienne życie w klasztorze. Dla nich to z kolei świetny sposób na naukę języka angielskiego. To wymiana, na której zyskują obie strony, a rozmowy często bywają niezwykle inspirujące i otwierające oczy na inny system wartości.

Różne kolory szat – czy to ma znaczenie?

Zauważysz pewnie, że odcienie szat różnią się od siebie – od jasnego pomarańczu, przez ochrę, aż po ciemny brąz. Choć wszystkie należą do buddyjskich mnichów, kolor często zdradza ich styl życia:

  1. Jasnopomarańczowe szaty: Zazwyczaj noszone przez mnichów mieszkających w miastach, zajmujących się nauką i pracą w lokalnych społecznościach.
  2. Ciemnobrązowe/leśne szaty: Należą do tzw. „mnichów leśnych”. Żyją oni w odosobnieniu, w dżunglach lub jaskiniach, kładąc ogromny nacisk na surową ascezę i wielogodzinną medytację. Są oni otaczani szczególną czcią ze względu na swoją dyscyplinę.

Amulety i wiara w nadprzyrodzone moce

Tajlandia to kraj, gdzie buddyzm miesza się z animizmem i wiarą w duchy. Wielu mnichów zajmuje się wytwarzaniem amuletów, które mają chronić właściciela przed nieszczęściem, zapewniać bogactwo lub zdrowie. Na targach amuletów w Bangkoku niektóre egzemplarze osiągają zawrotne ceny, idące w tysiące dolarów. Choć ortodoksyjny buddyzm odrzuca przywiązanie do przedmiotów, dla przeciętnego Taja mnich i jego błogosławieństwo zaklęte w małym wisiorku to realna tarcza przed złem.

Pamiętaj, że mnich to w Tajlandii osoba, która zrezygnowała z ziemskich dóbr (przynajmniej w teorii), aby dążyć do oświecenia. Twoja uprzejmość, uśmiech i zachowanie dystansu fizycznego zostaną odebrane jako wyraz wysokiej kultury i szacunku dla tajskiej tradycji.

Podziel się z innymi: