Gość (37.30.*.*)
Świat japońskiej animacji i komiksu to prawdziwa eksplozja barw, która potrafi zawrócić w głowie. Każdy, kto choć raz obejrzał popularną serię, zauważył, że bohaterowie rzadko przypominają przeciętnych mieszkańców Tokio. Zamiast czarnych włosów dominują błękity, róż, intensywne czerwienie, a przede wszystkim – bardzo często spotykany blond. To nie jest przypadek ani jedynie fantazja rysowników. Za tymi wyborami stoi fascynująca mieszanka historii, psychologii oraz czystej praktyczności.
Wszystko zaczyna się od mangi, czyli japońskiego komiksu, który w zdecydowanej większości jest czarno-biały. Rysownicy (mangacy) musieli znaleźć sposób, aby czytelnik mógł błyskawicznie odróżnić od siebie postacie, nawet w dynamicznych scenach walki czy na małych kadrach. Gdyby wszyscy bohaterowie mieli naturalne, czarne włosy, zlaliby się w jedną plamę.
Aby temu zapobiec, autorzy zaczęli stosować różne odcienie szarości, rastry (kropkowane wzory) oraz zostawiać białe przestrzenie na włosach. Kiedy manga zostaje zaadaptowana na serial anime, te różnice w odcieniach zostają "przetłumaczone" na konkretne kolory. Białe włosy stają się blondem lub srebrem, a ciemnoszare – błękitem lub zielenią. Dzięki temu każdy bohater zyskuje unikalną sylwetkę, którą łatwo zapamiętać i rozpoznać na pierwszy rzut oka.
W japońskiej animacji kolor włosów to często kod, który mówi nam, jaki charakter ma dana postać. To wizualny skrót, dzięki któremu widz podświadomie wie, czego się spodziewać.
Dzięki takiemu zabiegowi twórcy nie muszą tracić czasu na długie ekspozycje – kolor włosów "mówi" za bohatera już w pierwszej sekundzie jego pojawienia się na ekranie.
Obecność blond włosów w anime ma dwa główne źródła. Pierwszym z nich jest wpływ zachodniej popkultury. Osamu Tezuka, nazywany "bogiem mangi", był wielkim fanem Walta Disneya. To on wprowadził do japońskiego komiksu wielkie oczy i dynamiczną kreskę, wzorując się na Myszce Miki czy Bambim. W powojennej Japonii fascynacja Zachodem była ogromna, a blond włosy stały się symbolem czegoś egzotycznego, nowoczesnego i atrakcyjnego.
Drugi powód jest bardziej zakorzeniony w japońskiej rzeczywistości społecznej. W Japonii, gdzie naturalne czarne włosy są normą, przefarbowanie ich na blond (często na odcień pomarańczowy lub żółty) było przez lata wyrazem buntu. Tak zwani yankii (młodociani delikwenci) farbowali włosy, aby pokazać swój sprzeciw wobec sztywnych zasad społecznych i szkolnych. W anime blond włosy często noszą postacie, które są obcokrajowcami, mają mieszane pochodzenie lub po prostu są buntownikami i indywidualistami.
Wiele postaci w anime, które mają niebieskie lub fioletowe włosy, w zamyśle autora ma włosy czarne? W tradycyjnym malarstwie japońskim i wczesnej animacji używano niebieskiego barwnika do nakładania cieni na czarne powierzchnie, aby nadać im głębi. Z czasem ten artystyczny zabieg ewoluował w pełnoprawne, kolorowe fryzury, które stały się znakiem rozpoznawczym gatunku.
Warto pamiętać, że anime to medium oparte na eskapizmie. Japońscy twórcy nie dążą do fotorealizmu, lecz do stworzenia świata, który jest wizualnie stymulujący i emocjonalny. Kolorowe włosy i oczy sprawiają, że postacie stają się ikonami. Jest to również niezwykle ważne z punktu widzenia marketingu – figurki, plakaty czy gadżety z postaciami o unikalnej kolorystyce sprzedają się znacznie lepiej, ponieważ są po prostu ładne i wyróżniają się na półkach sklepowych.
Podsumowując, ta tęczowa różnorodność to połączenie praktycznej potrzeby odróżnienia postaci w czarno-białej mandze, głębokiej symboliki psychologicznej oraz historycznych wpływów kultury zachodniej. Dzięki temu anime jest tak unikalne i rozpoznawalne na całym świecie.