Gość (83.30.*.*)
Wybielanie zębów metodą nakładkową to jeden z najskuteczniejszych sposobów na uzyskanie śnieżnobiałego uśmiechu w domowych warunkach. Cały proces opiera się na działaniu aktywnego żelu, który utlenia przebarwienia zgromadzone w strukturze szkliwa. Jednak, aby efekt był trwały i zadowalający, kluczowe jest przestrzeganie pewnych zasad higieny i diety. Jednym z najczęstszych pytań, jakie pojawiają się w trakcie kuracji, jest to o wybór odpowiedniej pasty do zębów. Czy ta niebieska, zielona lub czerwona pasta, którą masz w łazience, może zaszkodzić Twoim nowym, białym zębom?
Podczas wybielania zębów metodą nakładkową (zazwyczaj przy użyciu nadtlenku karbamidu lub nadtlenku wodoru), dochodzi do tymczasowego otwarcia porów w szkliwie. Zęby stają się wtedy niezwykle podatne na chłonięcie wszelkich barwników – zarówno tych pochodzących z jedzenia, jak i z produktów do higieny jamy ustnej.
Stosowanie kolorowych past do zębów w tym okresie jest ryzykowne. Intensywne barwniki (np. błękit brylantowy czy czerwień koszenilowa), które nadają pastom atrakcyjny wygląd, mogą wniknąć w głąb "otwartego" szkliwa. Zamiast cieszyć się coraz jaśniejszym uśmiechem, możesz zauważyć, że zęby nabierają dziwnego, nienaturalnego odcienia lub pojawiają się na nich smugi.
Większość osób decydujących się na wybielanie wie o konieczności stosowania tzw. białej diety. Rezygnujemy wtedy z kawy, herbaty, czerwonego wina, kurkumy czy jagód. Niestety często zapominamy, że zasada ta dotyczy wszystkiego, co trafia do naszych ust – w tym past do zębów i płynów do płukania jamy ustnej.
Jeśli Twoja pasta ma kolorowe paski lub intensywny, jednolity kolor (np. czarny w przypadku past z węglem aktywnym), najlepiej odstawić ją na czas kuracji oraz na co najmniej dwa tygodnie po jej zakończeniu. W tym czasie szkliwo przechodzi proces remineralizacji i stabilizacji koloru, więc nadal jest "chłonne".
W trakcie wybielania najlepiej postawić na prostotę. Idealna pasta powinna być:
Może się wydawać, że używanie pasty wybielającej podczas stosowania żelu w nakładkach przyspieszy proces. Nic bardziej mylnego. Większość drogeryjnych past wybielających działa mechanicznie (ścierając osad) lub zawiera bardzo niskie stężenia substancji aktywnych. Stosowanie ich w połączeniu z profesjonalnym żelem może prowadzić do nadmiernego starcia szkliwa i ogromnej nadwrażliwości. W trakcie kuracji nakładkowej skup się na ochronie i regeneracji, a nie na dodatkowym "szorowaniu".
Poza unikaniem kolorowych past, zwróć uwagę na płyny do płukania jamy ustnej. Wiele z nich ma intensywnie niebieski lub zielony kolor. One również mogą przebarwić zęby w trakcie wybielania. Jeśli musisz używać płukanki, wybierz taką, która jest bezbarwna (przezroczysta).
Pamiętaj, że proces stabilizacji koloru trwa zazwyczaj około 14 dni od ostatniej aplikacji żelu. To krytyczny czas, w którym Twoja dyscyplina zadecyduje o tym, jak długo będziesz cieszyć się nowym uśmiechem. Jeśli masz wątpliwości co do konkretnego produktu, najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zawsze konsultacja z Twoim stomatologiem, który przygotowywał nakładki.
Podsumowując, choć kolorowa pasta wydaje się niepozornym elementem codziennej rutyny, w starciu z "otwartym" szkliwem może stać się Twoim wrogiem. Wybór białej, łagodnej pasty to najprostsza droga do bezpiecznego i skutecznego wybielania.