Gość (37.30.*.*)
Nurkowanie to jedna z najpiękniejszych form spędzania czasu nad wodą, ale wokół sprzętu narosło sporo mitów i przestróg. Często można usłyszeć, że nurkowanie w zwykłych okularkach pływackich i z fajką jest niebezpieczne, a nawet „niezdrowe”. Choć na pierwszy rzut oka może się to wydawać przesadą, w rzeczywistości za tymi ostrzeżeniami stoi twarda fizyka i fizjologia ludzkiego organizmu. Problem nie leży w samym fakcie patrzenia pod wodę, ale w tym, co dzieje się z ciśnieniem, gdy schodzimy pod powierzchnię.
Kluczowa różnica między okularkami pływackimi a maską nurkową polega na nosie. Okularki zakrywają jedynie gałki oczne, natomiast maska obejmuje również nos, tworząc jedną wspólną przestrzeń powietrzną. Ta z pozoru drobna różnica konstrukcyjna ma kolosalne znaczenie, gdy tylko zanurzysz się głębiej niż na metr czy dwa.
Kiedy nurkujesz w masce, możesz wydmuchać do niej odrobinę powietrza nosem. Robisz to instynktownie, by wyrównać ciśnienie. W okularkach pływackich nie masz takiej możliwości. Twoje nozdrza są na zewnątrz, a przestrzeń pod szkłami jest szczelnie odizolowana. To właśnie tutaj zaczynają się schody, a konkretnie zjawisko zwane barotraumą, czyli urazem ciśnieniowym.
Aby zrozumieć, dlaczego okularki mogą być szkodliwe, musimy przyjrzeć się prawu Boyle’a-Mariotte’a. Mówi ono, że w stałej temperaturze objętość gazu jest odwrotnie proporcjonalna do ciśnienia.
Krok 1: Zrozumienie ciśnienia
Na powierzchni wody działa na nas ciśnienie atmosferyczne wynoszące około 1 atm (atmosfery). Gdy schodzimy pod wodę, co 10 metrów ciśnienie wzrasta o kolejną 1 atm.
Krok 2: Zmiana objętości powietrza
Zgodnie ze wzorem $P_1 \cdot V_1 = P_2 \cdot V_2$ (gdzie $P$ to ciśnienie, a $V$ to objętość), jeśli ciśnienie wzrośnie dwukrotnie (na 10 metrach), objętość zamkniętego powietrza powinna zmniejszyć się o połowę.
Krok 3: Co dzieje się w okularkach?
W okularkach pływackich masz zamkniętą, stałą objętość powietrza. Gdy schodzisz głębiej, rosnące ciśnienie wody napiera na okularki, próbując „ścisnąć” to powietrze. Ponieważ okularki są sztywne lub mocno przylegają do twarzy, a Ty nie możesz dodać tam powietrza nosem, powstaje efekt przyssawki (podciśnienie).
Wynik: To podciśnienie zaczyna dosłownie „zasysać” Twoje gałki oczne i tkanki miękkie wokół nich. Może to doprowadzić do pękania naczyń krwionośnych w spojówkach (krwawe wybroczyny), a w skrajnych przypadkach do uszkodzenia wzroku. Dlatego właśnie nurkowanie głębinowe w okularkach pływackich jest uznawane za niezdrowe i ryzykowne.
Sama fajka (snorkel) jest genialnym wynalazkiem, ale używana niewłaściwie również może sprawić problemy. Największym zagrożeniem jest tzw. przestrzeń martwa. Kiedy oddychasz przez rurkę, część wydychanego powietrza (bogatego w dwutlenek węgla) zostaje wewnątrz fajki. Przy kolejnym wdechu wciągasz to samo powietrze z powrotem.
Jeśli fajka jest zbyt długa lub zbyt szeroka, poziom CO2 w Twoim organizmie może niebezpiecznie wzrosnąć. Może to prowadzić do zawrotów głowy, duszności, a nawet utraty przytomności pod wodą. Dlatego profesjonalne fajki mają ściśle określone parametry, a domowej roboty „przedłużki” są śmiertelnie niebezpieczne.
Kolejnym powodem, dla którego zestaw „okularki + fajka” jest krytykowany przy próbach nurkowania głębiej, jest trudność w wyrównywaniu ciśnienia w uszach. Najpopularniejszą metodą jest próba Valsalvy – polega ona na zatkaniu nosa i delikatnym dmuchnięciu w niego, aby „odblokować” trąbki Eustachiusza.
W masce nurkowej masz specjalną kieszeń na nos, którą możesz łatwo ścisnąć palcami. W okularkach pływackich nos jest wolny, ale jeśli masz w ustach fajkę i próbujesz nurkować, koordynacja zatkania nosa ręką przy jednoczesnym trzymaniu ustnika bywa kłopotliwa. Brak skutecznego wyrównania ciśnienia może skończyć się silnym bólem, a nawet pęknięciem błony bębenkowej.
Warto zachować zdrowy rozsądek. Jeśli Twoje „nurkowanie” polega na unoszeniu się na powierzchni wody (snorkeling) i oglądaniu rybek z góry, okularki pływackie Ci nie zaszkodzą. Problem pojawia się w momencie, gdy postanowisz zanurkować na 3, 4 czy 5 metrów w dół, by dotknąć dna lub wyłowić muszelkę.
Podsumowując, dlaczego twierdzi się, że to niezdrowe?
Często zobaczysz, że profesjonalni nurkowie lub łowcy podwodni używają masek z czarnym, a nie przezroczystym silikonem. Choć przezroczysty wydaje się lepszy, bo „więcej widać”, to czarny silikon eliminuje irytujące refleksy świetlne i odbicia na szybie, co pozwala oku lepiej skupić się na tym, co dzieje się przed nim. Jeśli planujesz dłuższą przygodę z wodą, warto zainwestować w porządną maskę z hartowanego szkła – Twoje oczy i uszy będą Ci wdzięczne!