Gość (37.30.*.*)
Przerwa na czyszczenie lodu, którą często widzimy podczas zawodów łyżwiarskich, to nie tylko czas na reklamę czy chwilę oddechu dla sędziów. To kluczowy element dbania o sprawiedliwość, bezpieczeństwo i bicie rekordów życiowych. Lód, choć wydaje się twardy i niezmienny, pod wpływem ostrych płóz łyżew ulega dynamicznym procesom, które bezpośrednio wpływają na wyniki sportowców.
Jednym z najważniejszych powodów, dla których maszyny do lodu (popularnie zwane rolbami lub Zamboni) wyjeżdżają na taflę, jest bezpieczeństwo. Podczas przejazdu każdego zawodnika płozy wycinają w lodzie mikroskopijne, a czasem całkiem spore bruzdy. Im więcej osób przejedzie po tym samym torze, tym więcej powstaje nierówności i tzw. „śniegu”, czyli drobinek lodu zeskrobanych przez łyżwy.
Zalegający śnieg i głębokie nacięcia mogą doprowadzić do utraty panowania nad łyżwami, a w najgorszym przypadku do groźnego upadku przy dużej prędkości. Regularne wygładzanie powierzchni pozwala zniwelować to ryzyko i daje sportowcom pewność, że ich sprzęt zachowa się przewidywalnie w każdym zakręcie.
W sportach takich jak łyżwiarstwo szybkie (short track czy tor długi), o medalu często decydują tysięczne części sekundy. Tutaj pojawia się kwestia „sprawiedliwego lodu”. Gdyby organizatorzy nie czyścili tafli, zawodnicy startujący na początku zawodów mieliby ogromną przewagę nad tymi, którzy startują na końcu.
Świeżo przygotowany lód jest idealnie gładki, co minimalizuje opór. Z każdym kolejnym przejazdem tarcie wzrasta, co naturalnie spowalnia zawodników. Przerwy techniczne po określonej liczbie par (np. w łyżwiarstwie szybkim na dystansach 500 m czy 1000 m) mają na celu wyrównanie szans, tak aby liderzy światowych rankingów, którzy często startują w ostatnich grupach, nie byli poszkodowani przez gorszy stan nawierzchni.
Z punktu widzenia fizyki, fenomen jazdy na łyżwach opiera się na powstawaniu cienkiej warstwy wody między płozą a lodem. To właśnie ta woda działa jak smar, redukując tarcie niemal do zera. Proces ten można wyjaśnić w kilku krokach:
Wynik? Większy wysiłek mięśniowy przy mniejszej prędkości końcowej. Regularne czyszczenie przywraca tafli jej pierwotne właściwości fizyczne.
Współczesne maszyny do lodu robią znacznie więcej niż tylko zamiatanie. Cały proces przygotowania idealnej nawierzchni składa się z kilku etapów:
Może się to wydawać nielogiczne, ale do odświeżania lodu zazwyczaj używa się gorącej wody (ok. 60°C). Istnieją dwa powody: po pierwsze, gorąca woda zawiera mniej rozpuszczonego powietrza, dzięki czemu po zamarznięciu lód jest twardszy, bardziej przejrzysty i pozbawiony pęcherzyków. Po drugie, gorąca woda lekko nadtapia starą warstwę lodu, co pozwala na idealne „sklejenie się” nowej warstwy z podłożem, zapobiegając jej odpryskiwaniu.
Warto wiedzieć, że temperatura lodu jest dostosowywana do konkretnej dyscypliny, co również wpływa na częstotliwość przerw:
Przerwy na czyszczenie pozwalają systemom chłodzącym pod taflą na ustabilizowanie tych parametrów, które ulegają zachwianiu pod wpływem ciepła generowanego przez zawodników i oświetlenie hali.