Jakie masz pytanie?

lub

Jak przebiegała słowacka inwazja na Polskę w 1939 roku?

słowacka inwazja 1939 udział Słowacji w wojnie armia Bernolák w Polsce
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Większość z nas, myśląc o wrześniu 1939 roku, ma przed oczami atak hitlerowskich Niemiec oraz cios w plecy zadany przez Związek Radziecki. Mało kto jednak pamięta, że w inwazji na Polskę brało udział jeszcze jedno państwo – Republika Słowacka. Choć skala ich działań była znacznie mniejsza, to właśnie Słowacja stała się trzecim agresorem, który przekroczył polskie granice w pierwszych dniach II wojny światowej.

Dlaczego Słowacja zaatakowała Polskę?

Aby zrozumieć, dlaczego nasi południowi sąsiedzi zdecydowali się na taki krok, musimy cofnąć się do marca 1939 roku. Wtedy to, pod naciskiem Adolfa Hitlera, doszło do rozpadu Czechosłowacji. Powstała wówczas Pierwsza Republika Słowacka, która formalnie była niepodległym państwem, ale w rzeczywistości pełniła rolę satelity III Rzeszy.

Głównym motywem udziału Słowacji w wojnie była chęć odzyskania terenów Spisza i Orawy, które Polska przejęła w 1920, 1924 oraz – co najbardziej bolesne dla Słowaków – jesienią 1938 roku, korzystając z osłabienia Czechosłowacji po układzie monachijskim. Premier (a później prezydent) Jozef Tiso oraz minister obrony Ferdinand Čatloš uznali, że sojusz z Niemcami to jedyna szansa na odzyskanie tych ziem i zabezpieczenie bytu młodego państwa.

Armia „Bernolák” rusza na północ

Do ataku na Polskę Słowacy zmobilizowali armię polową o kryptonimie „Bernolák”, dowodzoną przez gen. Ferdinanda Čatloša. W jej skład wchodziły trzy dywizje piechoty:

    1. Dywizja Piechoty „Jánošík”,
    1. Dywizja Piechoty „Škultéty”,
    1. Dywizja Piechoty „Rázus”.

Łącznie siły słowackie liczyły około 50 tysięcy żołnierzy. Ich zadaniem nie było samodzielne rozbicie polskiej obrony, lecz wspieranie niemieckiej 14. Armii gen. Wilhelma Lista. Słowacy mieli zabezpieczać skrzydła Niemców i wiązać polskie siły w rejonie Karpat.

Przebieg działań wojennych we wrześniu 1939

Inwazja rozpoczęła się 1 września 1939 roku o godzinie 5:00 rano, bez formalnego wypowiedzenia wojny. Słowackie jednostki przekroczyły granicę w kilku punktach, kierując się głównie na Podhale i w stronę Bieszczad.

Walki o Zakopane i Nowy Targ

Najszybciej postępowała 1. Dywizja „Jánošík”. Już w pierwszych dniach wojny Słowacy zajęli Jaworzynę Tatrzańską, a następnie wkroczyli do Zakopanego i Nowego Targu. Co ciekawe, w wielu miejscach opór polskich jednostek (głównie Straży Granicznej i nielicznych oddziałów Armii „Karpaty”) był symboliczny, ponieważ główne siły polskie były skoncentrowane na walce z pancernymi zagonami Wehrmachtu.

Kierunek na Sanok i Duklę

Pozostałe dywizje operowały bardziej na wschód. Słowackie oddziały dotarły w okolice Sanoka, Leska i Sambora. Choć dochodziło do potyczek, Słowacy rzadko angażowali się w krwawe bitwy. Ich obecność miała raczej charakter okupacyjny i demonstracyjny. Polskie dowództwo, zaskoczone udziałem Słowacji, początkowo liczyło na to, że Bratysława zachowa neutralność, jednak rzeczywistość szybko zweryfikowała te nadzieje.

Słowackie lotnictwo nad Polską

Warto wspomnieć, że w inwazji brało udział także słowackie lotnictwo. Słowackie myśliwce Avia B-534 osłaniały niemieckie bombowce i wykonywały loty rozpoznawcze. Doszło nawet do kilku starć z polskimi samolotami, w których Słowacy odnotowali zestrzelenia, choć sami również ponosili straty.

Bilans i skutki inwazji

Działania wojenne Słowacji zakończyły się oficjalnie pod koniec września. Bilans strat po stronie słowackiej był stosunkowo niski: zginęło 18 żołnierzy, 46 zostało rannych, a 11 uznano za zaginionych. Po stronie polskiej straty w walkach bezpośrednio ze Słowakami również nie były wysokie, jednak udział tego państwa w wojnie miał ogromne znaczenie psychologiczne i propagandowe.

W nagrodę za lojalność, Hitler przekazał Słowacji sporne tereny Spisza i Orawy (łącznie około 770 km²). W Zakopanem odbyła się nawet wspólna defilada zwycięstwa jednostek niemieckich i słowackich, co było niezwykle bolesnym ciosem dla lokalnej ludności.

Ciekawostka: Choć Słowacja była agresorem, wielu słowackich żołnierzy niechętnie walczyło przeciwko Polakom. Zdarzały się przypadki dezercji, a słowacka ludność cywilna mieszkająca przy granicy często pomagała polskim uciekinierom przedostawać się na Węgry w późniejszych miesiącach wojny.

Inwazja słowacka na Polskę pozostaje jednym z mniej znanych epizodów kampanii wrześniowej. Dla Słowacji był to tragiczny w skutkach wybór polityczny, który na lata położył się cieniem na relacjach z Polską, a dla Polaków – bolesne przypomnienie, że w 1939 roku osamotnienie kraju było niemal całkowite.

Podziel się z innymi: