Gość (37.30.*.*)
Postać Wandy Wasilewskiej do dziś budzi w Polsce ogromne emocje, a jej nazwisko dla wielu stało się synonimem zdrady narodowej i bezgranicznego oddania obcej ideologii. Pytanie o to, czy była fanatyczką, pojawia się w dyskusjach historycznych regularnie. Aby na nie odpowiedzieć, musimy przyjrzeć się nie tylko jej decyzjom politycznym, ale także żarliwości, z jaką wprowadzała w życie stalinowski porządek, często kosztem własnej ojczyzny.
Wanda Wasilewska nie była jedynie politykiem wykonującym rozkazy; ona głęboko wierzyła w słuszność komunizmu w jego najbardziej radykalnej, radzieckiej formie. Jej fanatyzm przejawiał się przede wszystkim w całkowitym podporządkowaniu interesu Polski interesom Związku Radzieckiego. W przeciwieństwie do wielu innych działaczy komunistycznych, którzy starali się zachować choćby pozory polskiej suwerenności, Wasilewska otwarcie opowiadała się za tym, by Polska stała się siedemnastą republiką ZSRR.
Dla fanatyka charakterystyczne jest to, że nie uznaje kompromisów. Wasilewska po agresji ZSRR na Polskę w 1939 roku bez wahania przyjęła radzieckie obywatelstwo i została deputowaną do Rady Najwyższej ZSRR. W czasie, gdy jej rodacy cierpieli pod okupacją, ona pisała teksty wychwalające Stalina i system, który niszczył jej dawną ojczyznę.
Jednym z najmocniejszych argumentów przemawiających za tezą o fanatyzmie Wasilewskiej była jej niemal religijna cześć dla Józefa Stalina. Historycy podkreślają, że cieszyła się ona wyjątkowymi względami dyktatora – miała do niego bezpośredni dostęp telefoniczny, co w tamtych czasach było przywilejem zarezerwowanym dla nielicznych.
Jej oddanie nie wynikało ze strachu, co odróżniało ją od wielu radzieckich dygnitarzy. Wasilewska autentycznie wierzyła w geniusz Stalina i w to, że tylko pod jego przywództwem ludzkość może osiągnąć świetlaną przyszłość. Ta bezkrytyczna postawa sprawiała, że potrafiła usprawiedliwić każdą zbrodnię systemu, w tym czystki czy pakt Ribbentrop-Mołotow, który de facto wymazał Polskę z mapy.
Utworzenie Związku Patriotów Polskich (ZPP) oraz współudział w formowaniu 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki to kolejne etapy jej działalności, które można interpretować przez pryzmat ideologicznego zacietrzewienia. Choć formalnie organizacje te miały walczyć o Polskę, w rzeczywistości były narzędziami Stalina do przejęcia władzy nad Wisłą.
Wasilewska w ramach ZPP prowadziła agresywną propagandę, która uderzała w legalny polski rząd na uchodźstwie w Londynie. Jej determinacja w zwalczaniu "reakcyjnych" ośrodków polskości była tak wielka, że nawet inni polscy komuniści (jak choćby Władysław Gomułka) postrzegali ją jako postać skrajną i niebezpiecznie oderwaną od polskich realiów.
Wanda Wasilewska była uznaną pisarką, a jej powieść "Tęcza" otrzymała nawet Nagrodę Stalinowską. Książka ta, opisująca opór radzieckich chłopów przeciwko Niemcom, była tłumaczona na wiele języków i stała się potężnym narzędziem propagandowym. Co ciekawe, jej styl literacki – pełen patosu i czarno-białych podziałów na "dobrych komunistów" i "złych wrogów ludu" – idealnie odzwierciedlał jej fanatyczny sposób postrzegania świata.
Podsumowując postać Wandy Wasilewskiej, argumenty za jej fanatyzmem można zebrać w kilku punktach:
Wanda Wasilewska pozostała wierna swoim przekonaniom do końca życia. Po wojnie nie wróciła na stałe do Polski, lecz zamieszkała w Kijowie, gdzie zmarła w 1964 roku. Dla historyków pozostaje postacią tragiczną i jednocześnie przerażającą – przykładem na to, jak wielki wpływ na losy narodów może mieć jednostka owładnięta totalitarną ideą.