Gość (37.30.*.*)
Prawie każdy z nas w dzieciństwie biegał po łące, szukając małych, czerwonych owadów w czarne kropki. Kiedy już udało się jakąś znaleźć, delikatnie kładliśmy ją na palcu i recytowaliśmy słynne: „Biedroneczko, leć do nieba, przynieś mi kawałek chleba”. Choć oficjalnie nazywamy je biedronkami, w polskiej tradycji ludowej oraz w wielu innych językach przylgnęła do nich urocza nazwa „boże krówki”. Skąd się wzięło to określenie i co tak naprawdę kryje się pod pancerzem tych sympatycznych chrząszczy?
Nazwa „boża krówka” może brzmieć nieco zagadkowo, ale ma swoje głębokie uzasadnienie w dawnych wierzeniach i obserwacjach przyrody. Człon „boża” odnosi się do przekonania, że biedronki są wysłannikami niebios lub istotami znajdującymi się pod szczególną opieką boską. W wielu kulturach europejskich biedronka była kojarzona z Matką Bożą – w języku angielskim nazywa się ją ladybug (od Our Lady, czyli Nasza Pani), a w niemieckim Marienkäfer (chrząszcz Maryi). Uważano, że pojawienie się biedronki zwiastuje szczęście, dobre zbiory i pomyślność.
Z kolei określenie „krówka” wzięło się z dość specyficznego mechanizmu obronnego tych owadów. Gdy biedronka poczuje się zagrożona, wydziela z otworów w stawach nóg żółtą, gęstą ciecz o nieprzyjemnym zapachu i gorzkim smaku. Jest to hemolimfa, która dla drapieżników (np. ptaków czy mrówek) jest sygnałem: „nie jedz mnie, jestem niesmaczna i trująca”. Dawniej tę żółtą wydzielinę kojarzono z mlekiem, co w połączeniu z „niebiańskim” pochodzeniem owada dało nam właśnie „bożą krówkę”.
Choć boże krówki wyglądają niewinnie, w świecie owadów są niezwykle skutecznymi drapieżnikami. I to właśnie za tę cechu kochają je wszyscy ogrodnicy i rolnicy. Biedronki, a zwłaszcza ich larwy, mają ogromny apetyt na mszyce, które są zmorą upraw.
Jedna dorosła biedronka potrafi zjeść w ciągu swojego życia kilka tysięcy mszyc, a jej larwa w trakcie rozwoju pochłania ich setki. Dzięki temu boże krówki stanowią naturalną i ekologiczną alternatywę dla chemicznych oprysków. Jeśli masz je w swoim ogrodzie, możesz być pewien, że Twoje rośliny są pod dobrą opieką.
W Polsce najpopularniejsza jest biedronka siedmiokropka (Coccinella septempunctata), czyli ta klasyczna, czerwona z siedmioma czarnymi kropkami. Warto jednak wiedzieć, że:
W ostatnich latach coraz częściej słyszy się o biedronce azjatyckiej (Harmonia axyridis), nazywanej też arlekinem. Choć również jest „bożą krówką”, budzi znacznie mniej sympatii niż nasza rodzima siedmiokropka. Jest to gatunek inwazyjny, który bardzo szybko się rozmnaża i wypiera lokalne gatunki.
Biedronki azjatyckie mogą mieć bardzo zmienne ubarwienie – od żółtego po niemal czarne – i zazwyczaj mają znacznie więcej kropek niż siedmiokropki. Jesienią często gromadzą się w dużych grupach na ścianach domów i próbują dostać się do środka, by przezimować. W przeciwieństwie do naszych rodzimych biedronek, te azjatyckie mogą czasem ugryźć człowieka, co u osób wrażliwych wywołuje reakcje alergiczne.
Boże krówki to fascynujące stworzenia, które kryją w sobie wiele tajemnic. Oto kilka faktów, które mogą Cię zaskoczyć:
Boże krówki to jedne z nielicznych owadów, które budzą w nas niemal wyłącznie pozytywne emocje. Są pożyteczne, piękne i otoczone aurą ludowych legend. Następnym razem, gdy zobaczysz biedronkę na liściu, pamiętaj, że to nie tylko mały chrząszcz, ale prawdziwy strażnik Twojego ogrodu i symbol, który od wieków łączy naturę z kulturą.