Jakie masz pytanie?

lub

Czy Paweł Wieczorkiewicz był kontrowersyjnym historykiem?

kontrowersyjne tezy historyczne poglądy Pawła Wieczorkiewicza polska historiografia XX wieku
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Paweł Wieczorkiewicz to postać, której nie da się pominąć, analizując polską historiografię przełomu XX i XXI wieku. Był to historyk o ogromnej wiedzy, wybitny sowietolog i znawca dziejów wojskowości, ale jednocześnie człowiek, który uwielbiał wkładać kij w mrowisko. Jeśli zapytasz, czy był kontrowersyjny, odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak. Jego tezy do dziś budzą emocje, dzieląc badaczy i pasjonatów historii na zagorzałych zwolenników i równie zdecydowanych przeciwników.

Sojusz z Hitlerem, czyli najbardziej szokująca teza

Największa kontrowersja, z jaką kojarzony jest profesor Wieczorkiewicz, dotyczy jego poglądów na politykę zagraniczną II Rzeczypospolitej tuż przed wybuchem II wojny światowej. Historyk ten był jednym z głównych propagatorów tezy, że Polska w 1939 roku powinna była pójść na ustępstwa wobec III Rzeszy i zawrzeć z nią taktyczny sojusz przeciwko Związkowi Radzieckiemu.

Według Wieczorkiewicza, wejście w układ z Hitlerem (podobnie jak zrobiły to np. Węgry czy Rumunia) mogło uratować biologiczną substancję narodu polskiego i uchronić nas przed hekatombą okupacji oraz późniejszą dominacją radziecką. Twierdził on, że "honorowe" rozwiązanie wybrane przez Józefa Becka doprowadziło do katastrofy, której można było uniknąć. Ta wizja historii alternatywnej do dziś jest przedmiotem niezwykle ostrych sporów – wielu historyków zarzucało mu w tym miejscu brak realizmu i niedocenianie zbrodniczej natury nazizmu wobec Słowian.

Bezkompromisowe spojrzenie na Związek Radziecki

Jako wybitny znawca dziejów ZSRR, Wieczorkiewicz nie brał jeńców w swoich ocenach. Jego prace, takie jak monumentalny "Łańcuch śmierci", obnażały mechanizmy stalinowskiego terroru i czystek w Armii Czerwonej. Kontrowersje budził jednak nie sam opis zbrodni, co sposób interpretacji siły militarnej Sowietów.

Wieczorkiewicz często podkreślał, że Stalin był genialnym, choć zbrodniczym strategiem, a Armia Czerwona, mimo swoich słabości, była potężną machiną, której Zachód nie doceniał. Jego bezlitosna krytyka polskiej myśli strategicznej w zderzeniu z potęgą wschodniego sąsiada często była odbierana jako zbyt pesymistyczna lub wręcz obrazoburcza wobec polskiej tradycji oręża.

Styl bycia i temperament publicysty

Paweł Wieczorkiewicz nie był typem naukowca zamkniętego w zakurzonym archiwum. Był zwierzęciem medialnym – często gościł w radiu i telewizji, pisał felietony i udzielał barwnych wywiadów. Jego język był cięty, pełen ironii i bardzo bezpośredni. Nie bał się używać mocnych słów wobec postaci historycznych, które w polskim panteonie uznawane są za niemal święte.

Krytykował dowództwo Powstania Warszawskiego, nazywając decyzję o jego wybuchu błędem, a wręcz zbrodnią na mieście i jego mieszkańcach. Takie opinie, wygłaszane publicznie i bez ogródek, sprawiały, że dla wielu środowisk patriotycznych stawał się postacią trudną do zaakceptowania, mimo jego niewątpliwego antykomunizmu.

Ciekawostka: Pasja do morza

Mało kto wie, że poza historią polityczną i Związkiem Radzieckim, wielką pasją profesora była marynistyka. Wieczorkiewicz był autorem cenionych prac o historii wojen morskich. Jego wiedza o pancernikach, krążownikach i strategii bitew morskich była imponująca. Często powtarzał, że historia marynarki wojennej to esencja techniki i strategii, co pozwalało mu patrzeć na globalne konflikty z szerszej perspektywy niż tylko przez pryzmat granic lądowych.

Czy warto czytać Wieczorkiewicza?

Mimo kontrowersji, a może właśnie dzięki nim, prace Pawła Wieczorkiewicza są niezwykle cenne. Nawet jeśli nie zgadzamy się z jego radykalnymi wnioskami, profesor zmusza czytelnika do myślenia, kwestionowania utartych schematów i wyjścia poza ramy "szkolnej" historii. Jego książki są napisane znakomitym stylem – czyta się je niemal jak powieści sensacyjne, co w świecie literatury naukowej nie zdarza się często.

Paweł Wieczorkiewicz pozostał do końca wierny swojej wizji historii jako nauki, która ma prowokować do dyskusji, a nie tylko utwierdzać w dobrym samopoczuciu. To właśnie ta odwaga w głoszeniu niepopularnych sądów uczyniła go jednym z najbardziej wyrazistych i pamiętanych polskich historyków ostatnich dekad.

Podziel się z innymi: