Jakie masz pytanie?

lub

Czy możesz podać nazwiska jednego lub dwóch „porządnych” żołnierzy wyklętych, z wyłączeniem rotmistrza Witolda Pileckiego, który Twoim zdaniem nie powinien być utożsamiany z tą grupą?

biografie żołnierzy wyklętych postacie podziemia antykomunistycznego etyka w polskiej historii
avatar

Gość (194.4.*.*)



Odpowiedź:

Temat żołnierzy wyklętych od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Z jednej strony mamy do czynienia z bezkrytycznym kultem, z drugiej – z próbami całkowitego potępienia całego nurtu podziemia antykomunistycznego. Rzeczywistość, jak to zwykle bywa, jest znacznie bardziej skomplikowana i pełna odcieni szarości. Wykluczenie rotmistrza Witolda Pileckiego z tego grona przez wielu historyków jest uzasadnione – Pilecki był postacią formatu światowego, oficerem wywiadu i dobrowolnym więźniem Auschwitz, którego misja wykraczała daleko poza ramy powojennej partyzantki. Jeśli szukamy postaci, które w tym trudnym, powojennym chaosie zachowały nieposzlakowaną opinię i stały się symbolami wierności zasadom, warto zwrócić uwagę na dwie osoby: Danutę Siedzikównę „Inkę” oraz Łukasza Cieplińskiego „Pługa”.

Danuta Siedzikówna „Inka” – symbol niewinności i wierności

„Inka” to postać, która nawet u osób sceptycznie nastawionych do ruchu żołnierzy wyklętych budzi współczucie i szacunek. Nie była dowódcą, nie brała udziału w kontrowersyjnych akcjach pacyfikacyjnych, które kładą się cieniem na niektórych oddziałach. Była zaledwie siedemnastoletnią sanitariuszką w 5. Wileńskiej Brygadzie AK. Jej rola polegała na ratowaniu życia, a nie jego odbieraniu.

To, co czyni „Inkę” postacią wyjątkową, to jej postawa w obliczu brutalnego śledztwa i nieuchronnej śmierci. Mimo tortur nie wydała nikogo ze swoich towarzyszy. Jej ostatnie grypsy, w których pisała: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”, stały się etycznym testamentem tamtego pokolenia. W jej przypadku trudno mówić o jakichkolwiek przewinach wobec ludności cywilnej – była ofiarą systemu, która do końca pozostała wierna przysiędze wojskowej i własnemu sumieniu.

Ciekawostka o „Ince”

Warto wiedzieć, że Danuta Siedzikówna została zrehabilitowana dopiero w 1991 roku. Przez dekady propaganda PRL przedstawiała ją jako „krwawą bandytkę”, co było całkowitym zaprzeczeniem faktów historycznych. Jej szczątki odnaleziono dopiero w 2014 roku na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku, co pozwoliło na godny, państwowy pochówek.

Łukasz Ciepliński „Pług” – intelektualista w konspiracji

Jeśli szukamy postaci, która reprezentuje polityczną i ideową elitę podziemia, Łukasz Ciepliński jest kandydatem idealnym. Jako prezes IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość (WiN), Ciepliński nie był typowym „leśnym” partyzantem. Był wybitnym oficerem, który rozumiał, że walka zbrojna z sowietami na dłuższą metę nie ma szans powodzenia, dlatego kładł nacisk na opór cywilny, propagandowy i wywiadowczy.

Ciepliński to postać tragiczna, ale niezwykle świetlana. Jego listy pisane z celi śmierci do żony i synka są jednym z najbardziej poruszających świadectw ludzkiej godności w polskiej literaturze faktu. Pisał w nich o miłości do ojczyzny, ale bez nienawiści do wroga, skupiając się na wartościach chrześcijańskich i humanistycznych. W jego działaniach nie było miejsca na samowolę czy bandytyzm – był zwolennikiem ścisłej dyscypliny i legalizmu.

Dlaczego te postacie łączą, zamiast dzielić?

Wybór „Inki” i Cieplińskiego jako przykładów „porządnych” żołnierzy wynika z faktu, że ich biografie są wolne od kontrowersji, które dotyczą np. Romualda Rajsa „Burego” czy Józefa Kurasia „Ognia”. W przypadku Siedzikówny i Cieplińskiego mamy do czynienia z:

  • Brakiem oskarżeń o zbrodnie na cywilach: Ich działalność była wymierzona wyłącznie w aparat bezpieczeństwa (UB, NKWD) lub polegała na pracy organizacyjnej i medycznej.
  • Wysokim morale: Obie te postacie kierowały się jasnym kodeksem etycznym, który nie pozwalał na odwet czy bezmyślne okrucieństwo.
  • Ofiarnością: Oboje zapłacili najwyższą cenę za swoje przekonania, nie szukając przy tym osobistych korzyści czy władzy.

Różnica między historią a polityką

Współczesny dyskurs często wrzuca wszystkich partyzantów do jednego worka. Tymczasem historycy podkreślają, że podziemie antykomunistyczne było mozaiką różnych postaw. Postacie takie jak Ciepliński czy Siedzikówna pokazują, że w ramach tego ruchu istnieli ludzie o krystalicznych życiorysach, którzy walczyli o wolność w sposób godny, nawet jeśli sama sytuacja polityczna, w której się znaleźli, była beznadziejna.

Analizując historię tamtego okresu, warto pamiętać, że ocena poszczególnych żołnierzy powinna być zindywidualizowana. Nie można jedną miarą mierzyć sanitariuszki ratującej rannych i dowódcy, którego oddział dopuścił się pacyfikacji wsi. To właśnie tacy ludzie jak „Inka” i „Pług” stanowią fundament, na którym można budować rzetelną pamięć o tamtych tragicznych latach, bez konieczności wybielania czynów jednoznacznie złych.

Podziel się z innymi: