Gość (2a02:a31d::::::1b10)
Odkrycie wirusów to fascynująca historia, która nie ma jednej, prostej daty, a raczej jest procesem, który rozegrał się na przełomie XIX i XX wieku. Jeśli jednak szukamy konkretnych momentów, to kluczowe są lata 1892 i 1898.
Zrozumienie, że istnieją czynniki zakaźne mniejsze niż bakterie, było prawdziwą rewolucją w nauce i zapoczątkowało nową dziedzinę – wirusologię.
Wszystko zaczęło się od problemu, z którym borykali się plantatorzy tytoniu: tajemniczej choroby mozaikowej, powodującej przebarwienia i uszkodzenia liści.
Za pierwszego odkrywcę wirusów uznaje się zazwyczaj rosyjskiego botanika i mikrobiologa, Dmitrija Iwanowskiego. W 1892 roku, badając chorobę mozaikową tytoniu, przeprowadził on kluczowy eksperyment.
Iwanowski doszedł do wniosku, że czynnik chorobotwórczy musi być niezwykle małym mikroorganizmem, który przenika przez pory porcelanowego filtra. Co ciekawe, Iwanowski początkowo uważał, że jest to po prostu bardzo mała bakteria lub toksyna bakteryjna i prawdopodobnie nie docenił w pełni rewolucyjności swojego odkrycia.
Sześć lat później, w 1898 roku, holenderski mikrobiolog i botanik Martinus Willem Beijerinck niezależnie powtórzył eksperymenty Iwanowskiego, również badając chorobę mozaikową tytoniu.
To właśnie Beijerinckowi przypisuje się stworzenie koncepcji wirusa jako niemikrobowego, zdolnego do replikacji czynnika, co położyło podwaliny pod wirusologię.
Choć odkrycie Iwanowskiego i Beijerincka zdefiniowało wirusy jako "czynniki filtrujące się", nadal nie wiedziano, jak faktycznie wyglądają.
Podsumowując, wirusy jako "coś mniejszego niż bakteria, co przenosi chorobę" zostały odkryte w 1892 roku przez Iwanowskiego, a jako "nowy, unikalny rodzaj czynnika zakaźnego" (i nazwane wirusami) w 1898 roku przez Beijerincka.