Gość (37.30.*.*)
To, co konkretnie powoduje zatrzymanie wzrostu u ludzi i większości ssaków, to fascynujący, precyzyjnie zaprogramowany proces biologiczny, który rozgrywa się na poziomie naszych kości. Mówiąc najprościej, jest to kostnienie i zamykanie się specjalnych stref wzrostu pod wpływem hormonów płciowych.
Oto szczegółowe wyjaśnienie tego mechanizmu, który wyznacza naszą ostateczną wysokość.
Wzrost na długość jest możliwy dzięki istnieniu w kościach długich (takich jak kość udowa czy ramienna) specjalnych struktur zwanych chrząstkami nasadowymi lub płytkami wzrostu (epiphyseal plates).
Dopóki te płytki są aktywne, organizm ma potencjał do wzrostu na długość.
Choć za stymulowanie wzrostu przez większość dzieciństwa odpowiada głównie hormon wzrostu (GH), wydzielany przez przysadkę mózgową, to właśnie hormony płciowe wysyłają sygnał do zakończenia tego procesu.
W okresie dojrzewania, czyli w czasie tzw. skoku wzrostowego, poziom hormonów płciowych gwałtownie wzrasta. Są to:
Paradoksalnie, to właśnie te hormony, które początkowo powodują przyspieszenie wzrostu w okresie dojrzewania, są ostatecznie odpowiedzialne za jego zakończenie.
Wysoki poziom hormonów płciowych, a zwłaszcza estrogenów, działa na receptory znajdujące się w płytkach wzrostu. Powoduje to, że tempo kostnienia zaczyna przewyższać tempo tworzenia nowej chrząstki. W rezultacie:
Kiedy płytki wzrostu są już całkowicie skostniałe i zamknięte, dalszy wzrost kości na długość jest niemożliwy. Osiągnęliśmy swoją ostateczną wysokość.
Moment, w którym płytki wzrostu się zamykają, jest w dużej mierze zdeterminowany genetycznie i hormonalnie.
Właśnie dlatego dziewczęta wcześniej osiągają swój ostateczny wzrost niż chłopcy.
U większości ssaków, zwłaszcza tych, które osiągają dojrzałość płciową i fizyczną w określonym wieku, mechanizm jest identyczny: wzrost ustaje, gdy hormony płciowe wywołują zamknięcie płytek wzrostu. To ewolucyjnie efektywny sposób na zapewnienie, że organizm przestanie inwestować energię w wydłużanie kości w momencie, gdy jest już gotowy do reprodukcji i życia dorosłego.
Warto pamiętać, że choć wzrost na długość ustaje, nasze kości nie przestają być "żywe". Przez całe życie podlegają ciągłej przebudowie (resorpcji i tworzeniu), dostosowując się do obciążeń i stresu, zgodnie z tzw. prawem Wolffa.