Jakie masz pytanie?

lub

Czy ssaki wodne nigdy nie opuściły wody, czy może ponownie do niej powróciły, i jakie są tego powody?

Ewolucja powrót do wody Powody powrotu ssaków Makroewolucja ssaków morskich
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Wielka historia życia na Ziemi to ciągłe migracje, podboje nowych terytoriów i... powroty. Wbrew pozorom, ssaki wodne, które dziś podziwiamy – majestatyczne wieloryby, zwinne delfiny czy urocze foki – wcale nie są potomkami zwierząt, które nigdy nie opuściły praoceanu. Wręcz przeciwnie, ssaki wodne powróciły do wody po tym, jak ich przodkowie wyszli na ląd.

To jeden z najbardziej fascynujących przykładów makroewolucji, świetnie udokumentowany w zapisie kopalnym, zwłaszcza w przypadku waleni (wielorybów, delfinów, morświnów).

Dlaczego ssaki wróciły do morza?

Aby w pełni zrozumieć ten powrót, musimy cofnąć się o setki milionów lat. Kręgowce wyszły z wody na ląd tylko raz, około 400 milionów lat temu, w dewonie. Jednak powroty do środowiska wodnego zdarzały się wielokrotnie, zarówno u gadów (np. ichtiozaury, plezjozaury), jak i u ssaków.

Głównym motorem napędowym tego ewolucyjnego powrotu były przede wszystkim:

1. Kusząca nisza ekologiczna i obfitość pokarmu

Około 66 milionów lat temu, wraz z końcem ery mezozoicznej, wymarły wielkie gady morskie, które przez miliony lat dominowały w oceanach. To stworzyło ogromną, kuszącą niszę ekologiczną.

W tym samym czasie, po wymarciu dinozaurów, na lądzie nastąpiła eksplozja różnorodności ssaków (ok. 55-34 mln lat temu). Na lądzie robiło się "ciasno" i coraz trudniej było zdobyć pożywienie. Morza zaś obfitowały w pokarm, stanowiąc łatwiejsze źródło energii dla zwierząt, które zaczęły szukać nowych strategii przetrwania.

2. Ucieczka przed drapieżnikami na lądzie

W przypadku niektórych przodków ssaków wodnych, woda mogła stanowić bezpieczniejszą przystań. Chociaż w wodzie czekały inne niebezpieczeństwa (np. rekiny), dla zwierząt żyjących na pograniczu lądu i wody, zanurzenie się mogło być sposobem na ukrycie się przed lądowymi drapieżnikami. Podobną strategię obserwuje się u współczesnych zwierząt, np. u wodnokanczyla afrykańskiego, który w razie zagrożenia nurkuje i ukrywa się pod wodą.

Walenie: podręcznikowy przykład powrotu

Najlepszym i najlepiej udokumentowanym przykładem powrotu do wody są walenie (wieloryby, delfiny, morświny).

  1. Lądowi przodkowie: Przodkowie waleni byli palcochodnymi ssakami kopytnymi, które żyły na lądzie około 50 milionów lat temu. Wyglądały jak skrzyżowanie psa z kozą.
  2. Początki w wodzie: Najstarsze skamieniałości tych pierwotnych waleni (np. Pakicetidae) pochodzą z terenów dzisiejszego Pakistanu. Żyły one w ciepłych wodach morza, które oddzielało subkontynent indyjski od Azji. Początkowo były to zwierzęta ziemnowodne, które spędzały coraz więcej czasu w płytkiej wodzie, polując.
  3. Pełne przystosowanie: Z czasem ich ciała ulegały dramatycznym przemianom: kończyny przekształciły się w płetwy, ciało stało się opływowe, a sposób poruszania zmienił się z ruchu napędzanego kończynami na pływanie napędzane falistym ruchem silnych mięśni pleców.

Ciekawostka: Najbliższymi współczesnymi krewnymi waleni są... hipopotamowate. To dowód na to, że ewolucja potrafi zaskoczyć, a bliskie pokrewieństwo nie zawsze oznacza podobny styl życia!

Ewolucja konwergentna

Powrót ssaków do wody jest też świetnym przykładem ewolucji konwergentnej (zbieżnej). Polega ona na tym, że niespokrewnione ze sobą organizmy, żyjące w podobnym środowisku, wykształcają podobne kształty i przystosowania.

Dlatego właśnie delfin (ssak), ichtiozaur (wymarły gad morski) i rekin (ryba) mają tak podobną, opływową sylwetkę. Każde z tych zwierząt należy do innej grupy, ale ciśnienie środowiska wodnego wymusiło na nich przyjęcie najbardziej efektywnego hydrodynamicznie kształtu.

Podsumowując, ssaki wodne to potomkowie lądowych przodków, którzy podjęli decyzję o powrocie do morza. Był to długi i skomplikowany proces, napędzany poszukiwaniem pokarmu, unikaniem konkurencji na lądzie i wykorzystaniem nowo powstałej niszy ekologicznej w oceanach.

Podziel się z innymi: