Gość (37.30.*.*)
To pytanie, które zadawało sobie całe pokolenie graczy, ściskających w dłoniach kultowe Nokie! Odpowiedź jest jednocześnie prosta i fascynująca, bo dotyczy samej natury gier zręcznościowych.
Krótko mówiąc: tak, można dojść do absolutnego limitu gry w Węża, a wielu graczy twierdzi, że to osiągnęło.
Jednak kluczowe jest zrozumienie, co w przypadku tej gry oznacza "koniec".
Większość gier, takich jak platformówki czy RPG, ma wyraźny cel: pokonanie bossa, ukończenie ostatniego poziomu, obejrzenie napisów końcowych. Klasyczny Snake (szczególnie popularne wersje Snake i Snake II z telefonów Nokia, takich jak 3310 czy 6110) działa na innej zasadzie. Jest to gra zręcznościowa, która nie ma zaprogramowanego "finału" czy "zwycięstwa" w tradycyjnym sensie.
Celem jest ciągłe bicie rekordu, czyli utrzymywanie się przy życiu tak długo, jak to możliwe, poprzez jedzenie pikselowych przysmaków i unikanie zderzenia ze ścianą lub własnym ogonem.
Prawdziwym, fizycznym "końcem" gry w Węża jest moment, w którym wąż staje się tak długi, że wypełnia całą dostępną przestrzeń na ekranie.
W tym momencie:
Osiągnięcie tego stanu jest równoznaczne ze zdobyciem maksymalnego możliwego wyniku dla danej planszy i prędkości.
Maksymalny wynik zależy od konkretnego modelu telefonu i wersji gry (np. Snake na Nokii 6110 miał inną rozdzielczość niż Snake II na 3310).
Tak, istnieją liczne, choć w większości anegdotyczne, dowody na to, że gracze osiągnęli ten limit.
W czasach świetności Nokii 3310 (przełom XX i XXI wieku) nagrywanie wideo z gry nie było powszechne. Zamiast tego, dowodem były zdjęcia (często niewyraźne) wyświetlacza lub po prostu ustne relacje i przechwałki na szkolnych korytarzach.
Wielu graczy z tamtych lat twierdzi, że "zamknęło wyświetlacz" lub "wypełniło cały ekran" – czyli doprowadziło węża do maksymalnej długości. Osiągnięcie tego wymagało niebywałej precyzji, refleksu i, co najważniejsze, ogromnej cierpliwości.
Dziś, w erze emulatorów i odświeżonych wersji, można znaleźć w sieci filmy, które pokazują, jak wąż wypełnia ekran, co potwierdza, że jest to cel możliwy do osiągnięcia. Jest to swego rodzaju "platyna" w świecie retro gamingu — dowód na mistrzostwo w jednej z najprostszych, a zarazem najbardziej uzależniających gier w historii.