Jakie masz pytanie?

lub

Czy podniesienie stawki VAT do 21% (na wszystko), podatku Belki do 21%, podatku od spadków i darowizn o 10% oraz opłaty lotniskowej o 20%, a także wprowadzenie opłaty edukacyjnej 0,52% (od PIT i CIT), opłaty od transferów zagranicznych 0,1% (min. 0,05 €), składki opiekuńczej w wysokości 4,2–2% (zależnie od liczby dzieci od 0 do 4+) i podniesienie składek emerytalnej oraz zdrowotnej o 0,51% każda (dla PIT i JDG) zrekompensowałoby likwidację podatku PIT oraz obniżenie CIT o 7,5%?

reforma systemu podatkowego skutki zmian podatkowych bilans budżetu państwa
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Analiza tak kompleksowej reformy systemu podatkowego wymaga spojrzenia na budżet państwa jak na gigantyczne naczynie połączone. Z jednej strony mamy potężne ubytki (likwidacja PIT), a z drugiej – cały szereg nowych „strumieni” pieniędzy. Aby odpowiedzieć na pytanie, czy taki bilans by się zamknął, musimy przyjrzeć się liczbom, które rządzą polską gospodarką.

Wielka dziura, czyli co tracimy na starcie

Zanim zaczniemy liczyć zyski z nowych opłat, musimy uświadomić sobie skalę ubytku. Podatek PIT (podatek od osób fizycznych) to jeden z filarów budżetu. W 2023 roku wpływy z PIT (łącznie do budżetu państwa i samorządów) wyniosły około 91 mld zł (po uwzględnieniu reform Polskiego Ładu). Likwidacja tego podatku oznacza, że w kasie państwa nagle brakuje niemal 100 miliardów złotych.

Do tego dochodzi obniżka CIT o 7,5 punktu procentowego. Obecnie CIT wynosi 19% (lub 9% dla małych podatników). Obniżenie go o 7,5 p.p. oznaczałoby spadek wpływów o około 30-40% z tej daniny. Przy wpływach z CIT na poziomie ok. 95 mld zł (dane za 2023 r.), mówimy o kolejnej stracie rzędu 30-35 mld zł.

Łączny ubytek: ok. 125–135 miliardów złotych.

VAT na wszystko 21% – genialny ruch czy ryzykowna zagrywka?

Obecnie w Polsce mamy system stawek 23%, 8%, 5% i 0%. Średnia ważona stawka VAT w Polsce jest znacznie niższa niż 23%, ponieważ ogromna część konsumpcji (żywność, leki, transport) jest opodatkowana stawkami obniżonymi.

Wprowadzenie jednolitej stawki 21% na wszystko to operacja o ogromnej skali:

  1. Obniżka z 23% na 21%: Tracimy wpływy z elektroniki, paliw, samochodów i usług.
  2. Podwyżka z 5% i 8% na 21%: To drastyczny wzrost cen żywności, książek i leków.

Ekonomiści szacują, że ujednolicenie VAT-u na poziomie ok. 18-19% byłoby neutralne dla budżetu. Podniesienie go do 21% (przy likwidacji stawek obniżonych) wygenerowałoby potężną nadwyżkę, która mogłaby wynieść nawet 40-60 mld zł. Jest to jednak okupione ogromną inflacją cen podstawowych produktów.

Nowe daniny – czy „opłaty” zastąpią podatki?

Proponowane przez Ciebie nowe opłaty mają za zadanie „załatać” pozostałą dziurę. Przyjrzyjmy się ich potencjałowi:

  • Składka opiekuńcza (4,2% – 2%): To de facto nowy podatek dochodowy, tylko pod inną nazwą. Jeśli przyjmiemy, że średnio każdy pracujący zapłaciłby ok. 3% od swoich dochodów, przy funduszu płac w Polsce przekraczającym 600 mld zł, mogłoby to przynieść około 18-20 mld zł.
  • Opłata edukacyjna (0,52% od bazy PIT/CIT): Przy założeniu, że bazą jest dochód, który wcześniej podlegał opodatkowaniu, wpływy wyniosłyby ok. 4-5 mld zł.
  • Podatek Belki 21%: Podniesienie go z 19% o 2 punkty procentowe przy obecnych wpływach (ok. 8-9 mld zł) dałoby dodatkowe 0,8-1 mld zł. To kropla w morzu potrzeb.
  • Podatek od spadków i darowizn (+10%): Wpływy z tego tytułu są marginalne dla budżetu centralnego (ok. 0,1 mld zł), więc zmiana byłaby nieodczuwalna w skali makro.
  • Opłata od transferów zagranicznych (0,1%): Polska notuje ogromne przepływy (eksport/import, transfery zysków). Przy obrotach rzędu setek miliardów euro, taka opłata mogłaby przynieść od 2 do 5 mld zł, choć groziłaby ucieczką kapitału do szarej strefy lub systemów krypto.

Matematyczne podsumowanie reformy

Spróbujmy zestawić te szacunkowe wartości (w miliardach PLN), aby sprawdzić, czy bilans wyjdzie na zero:

  1. Straty (Minusy):

    • Likwidacja PIT: -95 mld zł
    • Obniżka CIT: -35 mld zł
    • Suma strat: -130 mld zł
  2. Zyski (Plusy):

    • Ujednolicony VAT 21%: +50 mld zł (szacunkowy zysk netto z podniesienia stawek obniżonych)
    • Składka opiekuńcza: +19 mld zł
    • Opłata edukacyjna: +4,5 mld zł
    • Wyższy podatek Belki: +0,9 mld zł
    • Podniesienie składek emerytalnej i zdrowotnej (+1,02% łącznie): ok. +7-9 mld zł
    • Opłata od transferów i lotniskowa: +3 mld zł
    • Suma zysków: +84,4 mld zł

Wynik: -130 mld zł (straty) + 84,4 mld zł (zyski) = -45,6 mld zł.

Werdykt: Czy to by się udało?

Z moich obliczeń wynika, że proponowane zmiany nie zrekompensowałyby w pełni likwidacji podatku PIT oraz obniżki CIT. W budżecie pozostałaby dziura o wielkości około 45–50 miliardów złotych.

Aby system się zbilansował, należałoby albo jeszcze bardziej podnieść VAT (do ok. 24-25% na wszystko), albo znacznie zwiększyć „składkę opiekuńczą”.

Ciekawostka: Psychologia podatków

Warto zauważyć, że choć matematycznie brakuje ok. 45 mld zł, taka reforma mogłaby wywołać tzw. efekt Laffera. Likwidacja PIT i obniżenie CIT mogłyby tak bardzo zachęcić ludzi do pracy, a firmy do inwestowania, że baza podatkowa (czyli to, od czego liczymy procenty) mogłaby wzrosnąć. Jednak w krótkim terminie (1-3 lata) państwo musiałoby drastycznie ciąć wydatki lub zaciągać ogromne długi, aby sfinansować deficyt powstały po likwidacji PIT.

Dodatkowo, wprowadzenie 21% VAT na chleb, mleko i leki uderzyłoby najmocniej w najuboższych, co prawdopodobnie wymusiłoby wprowadzenie nowych programów socjalnych, generując kolejne koszty dla budżetu.

Podziel się z innymi: