Jakie masz pytanie?

lub

Czy faraonowie byli zabobonni?

wierzenia starożytnych Egipcjan magia w starożytnym Egipcie rytuały władców Egiptu
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Starożytny Egipt od zawsze kojarzy nam się z monumentalnymi piramidami, złotymi maskami i tajemniczymi rytuałami. Kiedy jednak patrzymy na życie ówczesnych władców przez pryzmat współczesnych pojęć, często zadajemy sobie pytanie: czy faraonowie byli zabobonni? Odpowiedź nie jest jednak tak prosta, jak mogłoby się wydawać, ponieważ to, co my dziś nazywamy zabobonem, dla Egipcjanina było fundamentem porządku świata i nauki o wszechświecie.

Magia jako element codziennej rzeczywistości

W świecie faraonów granica między religią, nauką a magią praktycznie nie istniała. Egipcjanie wierzyli w siłę zwaną Heka – była to pierwotna moc, która pozwoliła bogom stworzyć świat. Faraon, jako żywe wcielenie Horusa na ziemi, był odpowiedzialny za utrzymanie Ma’at, czyli kosmicznej harmonii. Każdy jego gest, słowo czy rytuał miały realny wpływ na to, czy Nil wyleje, czy zbiory będą obfite i czy państwo uniknie najazdu wrogów.

Z naszej perspektywy noszenie amuletów czy odprawianie skomplikowanych rytuałów przed posągami bogów może wydawać się zabobonem. Jednak dla faraona były to działania o charakterze technologicznym – tak samo logiczne i niezbędne, jak dla nas sprawdzenie prognozy pogody czy zabezpieczenie konta bankowego hasłem.

Amulety i symbole ochrony

Faraonowie niemal nigdy nie rozstawali się z przedmiotami, które miały zapewniać im nadprzyrodzoną ochronę. Jednym z najpopularniejszych symboli było Oko Horusa (Udżat), które miało chronić przed „złym spojrzeniem” i zapewniać zdrowie. Równie ważny był skarabeusz – symbol odrodzenia i słońca.

W grobowcach władców, takich jak słynny Tutanchamon, odnaleziono setki amuletów ukrytych bezpośrednio w bandażach mumii. Czy to był lęk przed nieznanym? Raczej głębokie przekonanie, że bez odpowiedniego „wyposażenia” dusza nie poradzi sobie w pełnej niebezpieczeństw podróży przez zaświaty. Każdy przedmiot miał swoją funkcję, zapisaną w Księdze Umarłych, która służyła jako swego rodzaju instrukcja obsługi wieczności.

Sny i przepowiednie – wiadomości od bogów

Faraonowie przykładali ogromną wagę do snów, traktując je jako bezpośrednie kanały komunikacji z bóstwami. Jednym z najbardziej znanych przykładów jest historia Totmesa IV. Według legendy, gdy był jeszcze młodym królewiczem, zasnął w cieniu głowy Wielkiego Sfinksa, który był wówczas niemal całkowicie zasypany piaskiem. We śnie ukazał mu się bóg słońca, obiecując koronę Egiptu w zamian za odkopanie monumentu. Totmes spełnił prośbę, został faraonem i upamiętnił to wydarzenie na tzw. Steli Snów, którą do dziś można podziwiać między łapami Sfinksa.

Czy to był zabobon, czy genialny ruch PR-owy? Prawdopodobnie jedno i drugie. Władcy wykorzystywali sny, aby legitymizować swoją władzę, ale jednocześnie szczerze wierzyli, że bogowie interweniują w ich życie poprzez wizje.

Ciekawostka: Kalendarz dni pechowych

Egipcjanie posiadali specjalne kalendarze, w których każdy dzień roku był oznaczony jako pomyślny, neutralny lub pechowy. W dni uznane za szczególnie niebezpieczne faraonowie i urzędnicy unikali podejmowania ważnych decyzji, dalekich podróży, a nawet wychodzenia z domu po zmroku. Niektóre dni były „pechowe”, ponieważ upamiętniały mityczne bitwy między bogami (np. Setem a Horusem).

Klątwy faraonów – fakt czy mit?

Kiedy myślimy o zabobonach związanych z faraonami, w głowie od razu pojawia się „klątwa Tutanchamona”. W rzeczywistości jednak starożytni Egipcjanie rzadko umieszczali na grobowcach napisy, które moglibyśmy uznać za klątwy w hollywoodzkim stylu. Ostrzeżenia zazwyczaj dotyczyły sfery prawnej i moralnej – groziły, że ten, kto zbezcześci grób, zostanie osądzony przez bogów w zaświatach.

To, co my nazywamy klątwą, dla nich było systemem zabezpieczeń. Faraonowie wierzyli w moc słowa pisanego – wierzyli, że zapisanie czegoś na ścianie sprawia, iż staje się to rzeczywistością. Dlatego w tekstach piramid często spotyka się uszkodzone hieroglify przedstawiające groźne zwierzęta (np. węże czy lwy) – robiono to celowo, by „magicznie” unieszkodliwić te stworzenia, aby nie mogły skrzywdzić zmarłego króla.

Czy zatem byli zabobonni?

Jeśli zdefiniujemy zabobon jako wiarę w zjawiska nadprzyrodzone, które wpływają na los, to tak – faraonowie byli niezwykle „zabobonni”. Jednak z ich punktu widzenia ich działania były całkowicie racjonalne. Żyli w świecie, w którym bogowie byli tak samo realni jak wylewy Nilu, a magia była narzędziem pozwalającym przetrwać w niebezpiecznym środowisku.

To, co dziś nazywamy przesądem, dla faraona było nauką o przetrwaniu duszy i utrzymaniu porządku we wszechświecie. Ich życie było nieustannym dialogiem z siłami wyższymi, a każdy gest miał znaczenie głębsze, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Podziel się z innymi: