Gość (37.30.*.*)
Codzienna higiena ciała wydaje się czynnością banalną, którą każdy z nas wykonuje niemal automatycznie. Okazuje się jednak, że wokół optymalnej pielęgnacji narosło sporo mitów, które zamiast pomagać, mogą szkodzić naszej skórze. Wybór między naturalnym schnięciem a użyciem ręcznika, czy też dylemat dotyczący stosowania oliwek, to kwestie, które warto doprecyzować, aby cieszyć się zdrową i promienną cerą bez podrażnień.
Pomysł, aby nałożyć mydło lub żel pod prysznic na całe ciało i pozwolić mu wyschnąć bez spłukiwania, jest jednym z największych błędów, jakie można popełnić w łazience. Produkty myjące zawierają surfaktanty (środki powierzchniowo czynne), których zadaniem jest rozpuszczanie tłuszczu i brudu. Jeśli nie zostaną one spłukane, będą kontynuować swoje działanie, naruszając naturalną barierę hydrolipidową skóry.
Pozostawienie detergentu na skórze prowadzi do:
Zasada jest prosta: mydło służy do mycia i musi zostać dokładnie spłukane bieżącą wodą.
Rezygnacja z ręcznika i pozostawienie ciała do naturalnego wyschnięcia nie jest błędem w sztuce, ale bywa niepraktyczne i nie zawsze korzystne. Choć air-drying (schnięcie na powietrzu) jest bardzo delikatne, w chłodniejsze dni może prowadzić do wyziębienia organizmu. Kluczem nie jest to, czy używamy ręcznika, ale jak to robimy.
Większość z nas ma tendencję do energicznego wycierania się, co w rzeczywistości jest agresywnym peelingiem mechanicznym. Zamiast trzeć skórę, należy ją delikatnie osuszać, przykładając ręcznik miejsce przy miejscu i pozwalając mu "wypić" nadmiar wody. Ważne jest również, aby ręcznik był czysty i suchy – wilgotny materiał wiszący w łazience to idealne środowisko dla rozwoju bakterii i grzybów.
Wcieranie w skórę tłustych kremów lub oliwek dla niemowląt to świetny sposób na zatrzymanie nawilżenia, ale pod jednym warunkiem: należy to robić na lekko wilgotną skórę. Oliwki same w sobie nie nawilżają (nie dostarczają wody), ale tworzą warstwę okluzyjną, która zapobiega odparowywaniu wody z wnętrza naskórka.
Stosowanie oliwki na zupełnie suchą skórę może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego – stworzy tłusty film, pod którym skóra nadal będzie odwodniona. Najlepszą metodą jest tzw. "zasada trzech minut": nałóż balsam lub oliwkę w ciągu trzech minut po wyjściu spod prysznica i delikatnym osuszeniu ciała ręcznikiem.
Długie kąpiele sprawiają, że opuszki naszych palców stają się pomarszczone. Przez lata myślano, że to efekt nasiąkania skóry wodą. Dziś wiemy, że to reakcja układu nerwowego, która ma na celu poprawę przyczepności naszych dłoni do mokrych powierzchni – to ewolucyjna pozostałość po naszych przodkach!
Aby Twoja skóra była zdrowa i dobrze odżywiona, warto trzymać się sprawdzonego schematu, który łączy skuteczność z delikatnością.
Pamiętaj, że higiena to nie tylko czystość, ale przede wszystkim dbanie o kondycję największego organu naszego ciała – skóry. Unikanie ekstremalnych metod, takich jak pozostawianie mydła do wyschnięcia, i postawienie na delikatność, to najlepszy prezent, jaki możesz jej sprawić każdego dnia.