Gość (37.30.*.*)
W świecie dietetycznych trendów i domowych sposobów na zdrowie, picie oleju na czczo stało się niezwykle popularne. Często spotykamy się z rekomendacjami, by do porannego rytuału dodać szczyptę soli. Choć dla wielu osób brzmi to jak dziwna mikstura, zwolennicy tej metody przypisują jej niemal magiczne właściwości – od poprawy trawienia po detoksykację organizmu. Co jednak na ten temat mówią lekarze i dietetycy kliniczni?
Praktyka picia oleju (najczęściej oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia) wywodzi się częściowo z tradycji śródziemnomorskich oraz medycyny ludowej. Dodatek soli ma rzekomo wspomagać procesy trawienne i dostarczać niezbędnych elektrolitów zaraz po przebudzeniu.
Głównym argumentem „za” jest stymulacja pęcherzyka żółciowego. Tłuszcz spożyty na pusty żołądek zmusza organizm do wyrzutu żółci, co ma zapobiegać jej zastojom i wspomagać pracę wątroby. Sól z kolei, w niewielkiej ilości, ma ułatwiać wchłanianie wody i wspierać gospodarkę mineralną.
Większość lekarzy zgadza się co do jednego: wysokiej jakości tłuszcze roślinne są niezbędne dla zdrowia. Oliwa z oliwek, olej lniany czy olej z czarnuszki to bomby witaminowe (witaminy A, D, E, K) oraz źródła nienasyconych kwasów tłuszczowych.
Z medycznego punktu widzenia, jedna łyżeczka oleju dziennie może:
Jednak lekarze zaznaczają, że te same korzyści odniesiemy, dodając olej do sałatki czy porannego twarogu. Picie go „solo” nie jest medyczną koniecznością, choć dla niektórych może być wygodną formą suplementacji.
O ile olej budzi entuzjazm, o tyle dodatek soli jest przez lekarzy traktowany z większym dystansem. Żyjemy w czasach, w których nadmiar sodu w diecie jest powszechnym problemem prowadzącym do nadciśnienia tętniczego i obrzęków.
Dla osoby zdrowej, szczypta soli (dosłownie kilka ziarenek) nie powinna być szkodliwa i faktycznie może wspomóc transport glukozy i aminokwasów w jelitach. Jednak lekarze ostrzegają: osoby z nadciśnieniem, chorobami nerek czy problemami z układem krążenia powinny unikać dodatkowego solenia czegokolwiek, zwłaszcza na czczo.
Mimo potencjalnych zalet, picie oleju z solą nie jest dla wszystkich. Istnieją konkretne przeciwwskazania medyczne:
Jeśli lekarz nie widzi przeciwwskazań, kluczowy jest wybór odpowiedniego produktu. Nie każdy olej nadaje się do picia prosto z łyżeczki. Najlepiej sprawdzają się:
Warto wiedzieć, że picie oleju lnianego było fundamentem słynnej diety dr Budwig, która już w połowie XX wieku zakładała leczenie chorób cywilizacyjnych poprzez dostarczanie organizmowi ogromnych dawek kwasów omega-3 połączonych z białkiem.
Lekarze rzadko przepisują „picie oleju z solą” jako receptę, ale większość nie widzi w tym nic złego, o ile jest to element zbilansowanej diety, a nie próba zastąpienia nią leczenia farmakologicznego.
Zamiast traktować to jako magiczny eliksir, warto spojrzeć na to jak na prosty sposób na dostarczenie zdrowych tłuszczów. Jeśli jednak po takiej miksturze czujesz dyskomfort, ból w prawym podżebrzu lub mdłości – odstaw ją i skonsultuj się z gastrologiem. Zdrowie to przede wszystkim słuchanie sygnałów własnego ciała, a nie ślepe podążanie za trendami.