Gość (37.30.*.*)
Wyobraźmy sobie przez chwilę, że nasze ciało przechodzi drastyczną modyfikację. Zamiast standardowego żołądka o pojemności około 1–1,5 litra, w Twoim brzuchu znajduje się potężny, wielokomorowy zbiornik, który może pomieścić nawet 5–6 litrów treści. To nie tylko kwestia jedzenia większych porcji na obiad – taka zmiana wywróciłaby do góry nogami naszą anatomię, metabolizm, a nawet styl życia. Choć biologia człowieka jest precyzyjnie nastrojona, taka „aktualizacja” systemu trawiennego niosłaby ze sobą fascynujące, choć momentami problematyczne konsekwencje.
Pierwszym i najbardziej oczywistym problemem byłaby kwestia miejsca. Jama brzuszna człowieka jest wypełniona niemal do granic możliwości. Znajdują się tam jelita, wątroba, nerki, śledziona i trzustka. Gdyby żołądek nagle powiększył się o dodatkowe 4 litry, musiałoby się to odbyć kosztem innych organów.
Prawdopodobnie nasza klatka piersiowa musiałaby stać się znacznie szersza, a talia – cóż, standardowe rozmiary ubrań przestałyby istnieć. Powiększony żołądek naciskałby na przeponę, co mogłoby utrudniać oddychanie, zwłaszcza po obfitym posiłku. Aby pomieścić taki organ, ewolucja musiałaby prawdopodobnie wydłużyć nasz tułów lub zmienić strukturę miednicy.
Podział żołądka na osiem części to rozwiązanie znacznie bardziej skomplikowane niż to, które spotykamy u krów czy owiec (one mają cztery komory: żwacz, czepiec, księgi i trawieniec). Taka struktura sugerowałaby, że człowiek stałby się mistrzem w trawieniu rzeczy, które obecnie są dla nas niejadalne.
W praktyce oznaczałoby to, że proces trawienia trwałby nie kilka godzin, a kilka dni. Nasz metabolizm musiałby zwolnić, a my prawdopodobnie stalibyśmy się mniej aktywni fizycznie, spędzając większość czasu na „przeżuwaniu” i odpoczywaniu, podobnie jak robią to leniwce lub duże przeżuwacze.
Gdybyśmy posiadali tak potężny aparat trawienny, nasze nawyki żywieniowe uległyby całkowitej transformacji. Zamiast trzech posiłków dziennie, moglibyśmy jeść raz na kilka dni, ale za to w ogromnych ilościach. Wizyta w restauracji typu „all you can eat” nabrałaby zupełnie nowego znaczenia – jeden klient mógłby dosłownie opróżnić połowę zapasów kuchni podczas jednej sesji.
Z drugiej strony, dostęp do tak dużej ilości energii z tanich, roślinnych źródeł mógłby rozwiązać problem głodu, ale jednocześnie sprawić, że jedzenie stałoby się czynnością niezwykle czasochłonną. Przeżuwacze spędzają na jedzeniu i przeżuwaniu większą część doby. Czy bylibyśmy w stanie budować cywilizację, gdybyśmy musieli żuć trawę przez 8 godzin dziennie?
Ewolucja postawiła u ludzi na jakość, a nie na ilość. Nasz żołądek jest przystosowany do diety gęstej energetycznie (mięso, gotowane rośliny, owoce). Dzięki temu nasze jelita mogą być krótsze, a mózg – który zużywa mnóstwo energii – mógł się tak bardzo rozwinąć. Wielokomorowy żołądek wymaga ogromnych nakładów energii na samo trawienie, co często odbywa się kosztem rozwoju skomplikowanego układu nerwowego.
Taka konstrukcja anatomiczna niosłaby ze sobą specyficzne zagrożenia. U zwierząt z wielokomorowym żołądkiem często dochodzi do wzdęć gazowych, które mogą być śmiertelne, jeśli gaz nie zostanie usunięty. Ludzie musieliby zmagać się z ogromną produkcją metanu – efektu ubocznego fermentacji.
Dodatkowo, ryzyko skrętu żołądka (częsty problem u dużych ras psów) byłoby u ludzi gigantyczne. Nagłe przemieszczenie się pięciolitrowego, wypełnionego organu mogłoby doprowadzić do natychmiastowego niedokrwienia i konieczności operacji.
Gdybyśmy mieli osiem komór żołądka, nasz mikrobiom jelitowy byłby znacznie bardziej zróżnicowany. W każdej komorze panowałoby prawdopodobnie inne pH i żyłyby inne szczepy bakterii.
Choć wizja posiadania ośmiu żołądków i możliwości zjedzenia 5 kilogramów pizzy naraz brzmi jak supermoc, w rzeczywistości uczyniłaby nas powolnymi, ciężkimi istotami, których życie kręciłoby się wokół fermentacji roślin. Nasza obecna, skromna pojemność żołądka jest paradoksalnie jednym z kluczy do sukcesu ewolucyjnego, pozwalając nam na mobilność i zasilanie najbardziej energochłonnego komputera świata – ludzkiego mózgu.