Gość (83.4.*.*)
Tragedia na Mount Everest z 1996 roku to jedno z najbardziej analizowanych wydarzeń w historii himalaizmu. W gąszczu dramatycznych decyzji i splotów nieszczęśliwych wypadków, jednym z mniej znanych, ale niezwykle istotnych epizodów, była błędna identyfikacja postaci w żółtym kombinezonie widocznej przez lornetkę z Obozu II. To, co wydawało się rutynową obserwacją, miało swoje głębokie przyczyny i niosło ze sobą poważne konsekwencje dla przebiegu akcji ratunkowej.
10 maja 1996 roku oczy wszystkich osób przebywających w niższych obozach były zwrócone ku górze. To był dzień ataku szczytowego dla wypraw Adventure Consultants Roba Halla oraz Mountain Madness Scotta Fischera. Obserwatorzy znajdujący się w Obozie II (6400 m n.p.m.), w tym członkowie ekipy filmowej IMAX pod wodzą Davida Breashears’a, śledzili postępy wspinaczy na Ścianie Lhotse i podejściu na Przełęcz Południową.
W pewnym momencie przez silne szkła lornetek i teleskopów dostrzeżono postać w charakterystycznym żółtym kombinezonie, która poruszała się z ogromnym trudem, będąc w zasadzie holowaną na krótkiej linie przez Szerpę. Obserwatorzy uznali, że to Chantal Mauduit – wybitna francuska himalaistka, która w tym samym czasie próbowała zdobyć sąsiedni szczyt Lhotse bez użycia tlenu z butli.
Dlaczego doświadczeni wspinacze i obserwatorzy pomylili lidera wielkiej wyprawy z francuską alpinistką? Złożyło się na to kilka czynników:
Błędne rozpoznanie postaci nie było tylko niewinną pomyłką w dzienniku wyprawy. Miało ono realny wpływ na to, jak postrzegano powagę sytuacji na górze.
Najpoważniejszym skutkiem było zlekceważenie sygnałów alarmowych dotyczących stanu zdrowia lidera Mountain Madness. Gdyby obserwatorzy wiedzieli, że osobą holowaną przez Lopsanga Jangbu Szerpę jest Fischer, zrozumieliby, że sytuacja jest krytyczna. Scott był "silnikiem" swojej wyprawy; jego niedyspozycja oznaczała, że cała grupa na górze została pozbawiona realnego przywództwa i wsparcia w razie załamania pogody.
Informacja o tym, że "to tylko Chantal ma problemy", uspokoiła zespoły wspierające w niższych obozach. Skoro ich klienci i liderzy (według ich mniemania) poruszali się sprawnie, nie było potrzeby natychmiastowej mobilizacji dodatkowych sił czy przygotowywania tlenu do wyniesienia w górę. To opóźnienie w świadomości nadchodzącej katastrofy skróciło czas, jaki pozostał na ewentualną pomoc, zanim uderzyła burza.
Kiedy wieczorem i w nocy 10 maja rozpętało się piekło, błędne dane z wcześniejszych obserwacji pogłębiły chaos. Koordynatorzy akcji ratunkowej mieli trudności z ustaleniem, kto gdzie się znajduje. Dopiero później wyszło na jaw, że postać w żółtym kombinezonie to Scott Fischer, który zmagał się z obrzękiem mózgu (HACE) i płuc (HAPE), co ostatecznie doprowadziło do jego śmierci na wysokości około 8300 metrów.
Chantal Mauduit była postacią niezwykle barwną i kontrowersyjną w świecie ówczesnego himalaizmu. Choć w 1996 roku rzeczywiście potrzebowała pomocy na Lhotse (została znaleziona nieprzytomna w namiocie przez Edmunda Viestursa i Davida Breashears’a), przeżyła tamten sezon. Zginęła dwa lata później, w 1998 roku, pod lawiną na stokach Dhaulagiri. Jej styl wspinaczki – bez tlenu, często na granicy ryzyka – sprawiał, że obserwatorzy w 1996 roku podświadomie "szukali" jej sylwetki w każdej osobie mającej kłopoty na ścianie.
Pomyłka z 10 maja 1996 roku jest klasycznym przykładem błędu poznawczego, zwanego efektem potwierdzenia. Obserwatorzy widzieli to, co spodziewali się zobaczyć – słabnącą kobietę, a nie upadającego lidera. Ta drobna, wydawałoby się, różnica w identyfikacji koloru i sylwetki stała się jednym z wielu elementów domina, które doprowadziły do jednej z największych tragedii w historii podboju najwyższych gór świata.
Warto pamiętać, że w ekstremalnych warunkach wysokogórskich nasze zmysły często nas oszukują, a to, co widzimy przez lornetkę, jest filtrowane przez nasze oczekiwania i lęki. Przypadek Scotta Fischera i Chantal Mauduit do dziś służy jako przestroga dla koordynatorów wypraw, by każdą informację wizualną weryfikować drogą radiową, o ile to tylko możliwe.