Gość (37.30.*.*)
Historia Polski pełna jest momentów, w których losy całego narodu zawisły na włosku, a jedna decyzja mogła całkowicie zmienić mapę Europy. Często zastanawiamy się, co by było, gdyby pewne wydarzenia potoczyły się inaczej. Dwa niezwykle intrygujące scenariusze to objęcie tronu przez Kaźka Słupskiego po śmierci Kazimierza Wielkiego oraz alternatywne małżeństwo Jadwigi Andegaweńskiej z władcą Mołdawii zamiast z Władysławem Jagiełłą. Choć oba wydają się kuszące dla miłośników historii alternatywnej, mają one skrajnie różne konsekwencje dla polskiej racji stanu.
Kazimierz Wielki, nie doczekawszy się legalnego męskiego potomka, wyznaczył na swojego następcę wnuka, Kazimierza IV (zwanego Kaźkiem Słupskim). Był to plan mający na celu utrzymanie korony w rękach dynastii Piastów, choć w linii żeńskiej. Ostatecznie jednak możnowładcy wybrali unię z Węgrami i Ludwika Andegaweńskiego. Co by się stało, gdyby Kaźko jednak zasiadł na tronie?
Przede wszystkim Polska uniknęłaby okresu rządów regencyjnych i silnych wpływów węgierskich, które skupiały się na interesach dynastii Andegawenów, a niekoniecznie na polskim interesie na północy. Kaźko Słupski, będąc księciem pomorskim, naturalnie kierowałby wzrok Korony ku Bałtykowi. Istniała realna szansa na wcześniejsze i bardziej zdecydowane uderzenie w państwo Zakonu Krzyżackiego oraz odzyskanie Pomorza Gdańskiego. Polska mogłaby stać się państwem bardziej "zachodnim", zorientowanym na handel morski i relacje z Cesarstwem, zamiast przesuwać swój środek ciężkości na wschód.
Jednak ten scenariusz miał też swoje ciemne strony. Kaźko nie posiadał tak silnego zaplecza dyplomatycznego i militarnego jak Ludwik Węgierski. Polska pod jego rządami mogłaby stać się łupem dla potężnych sąsiadów – Luksemburgów czy właśnie Krzyżaków – nie mając wsparcia potężnej unii personalnej.
Drugi scenariusz zakłada, że Jadwiga Andegaweńska, zamiast wyjść za Jagiełłę, poślubia władcę Mołdawii (np. Piotra I Muszatowicza). Choć Mołdawia była w tamtym czasie ważnym graczem w regionie i lennikiem Polski, takie małżeństwo byłoby strategicznym błędem o gigantycznej skali.
Małżeństwo z Jagiełłą przyniosło Polsce unię z Litwą, co było ruchem genialnym. Dzięki temu Polska zyskała ogromne terytoria, potężną armię i sojusznika, który pomógł złamać potęgę Zakonu Krzyżackiego pod Grunwaldem. Sojusz z Mołdawią, choć wzmacniałby pozycję Polski nad Morzem Czarnym i zabezpieczał handel południowy, nie dawał żadnych narzędzi do walki z największym zagrożeniem tamtej epoki – Krzyżakami. Bez Litwy Polska prawdopodobnie zostałaby zdominowana przez Zakon, a ekspansja Moskwy na wschodzie mogłaby nastąpić znacznie szybciej i agresywniej.
Analizując oba warianty, można dojść do wniosku, że scenariusz z Kaźkiem Słupskim byłby dla Polski znacznie korzystniejszy niż małżeństwo Jadwigi z władcą Mołdawii, choć oba ustępują realnej historii z Jagiełłą.
Warto wiedzieć, że Kazimierz Wielki tak bardzo wierzył w swojego wnuka, że w testamencie zapisał mu ogromne dobra, w tym ziemię sieradzką, łęczycką oraz zamki w Bydgoszczy i Kruszwicy. Gdyby ten testament został w pełni zrealizowany, Kaźko stałby się najpotężniejszym magnatem w kraju, co niemal automatycznie torowałoby mu drogę do korony. Niestety dla niego, polscy panowie unieważnili testament po śmierci króla, obawiając się silnej władzy królewskiej.
Choć zabawy w "co by było, gdyby" są fascynujące, to z perspektywy czasu widać, że to unia z Litwą była "strzałem w dziesiątkę". Ani Kaźko Słupski ze swoimi pomorskimi koneksjami, ani tym bardziej egzotyczny sojusz z Mołdawią, nie były w stanie zapewnić Polsce statusu europejskiego mocarstwa na kolejne kilkaset lat.
Wybór Kaźka Słupskiego mógłby stworzyć Polskę nowoczesną, zwróconą ku morzu, ale prawdopodobnie mniejszą terytorialnie. Z kolei małżeństwo Jadwigi z władcą Mołdawii byłoby historyczną ślepą uliczką, która mogłaby doprowadzić do przedwczesnego upadku królestwa pod naciskiem krzyżacko-luksemburskim. Dlatego, mimo sympatii do dynastii Piastów, to Jagiellonowie dali Polsce "złoty wiek", którego inne scenariusze raczej by nie zagwarantowały.