Jakie masz pytanie?

lub

Czy w Polsce, Czechach, Niemczech i na Słowacji obowiązują takie same zakazy podczas przesłuchań?

Zakazy przesłuchań w UE Ochrona praw podejrzanych Standardy przesłuchań w prawie
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Przesłuchanie w prokuraturze czy na policji to moment, który większości z nas kojarzy się z mrocznymi scenami z filmów kryminalnych. W rzeczywistości jednak europejskie systemy prawne, w tym polski, niemiecki, czeski i słowacki, są obwarowane szeregiem restrykcyjnych zasad, które mają chronić godność i wolną wolę osoby przesłuchiwanej. Choć każdy z tych krajów ma własny kodeks postępowania karnego, fundamenty zakazów są do siebie bardzo zbliżone, co wynika przede wszystkim z przynależności do Unii Europejskiej i podpisania Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Wspólny mianownik, czyli standardy europejskie

Zanim przejdziemy do niuansów w poszczególnych krajach, warto zrozumieć, że Polska, Czechy, Niemcy i Słowacja grają w tej samej "lidze prawnej". We wszystkich tych państwach obowiązuje bezwzględny zakaz stosowania tortur, przemocy fizycznej oraz psychicznej. To absolutna podstawa. Żaden funkcjonariusz nie ma prawa bić, zastraszać ani głodzić osoby przesłuchiwanej, aby wydobyć z niej zeznania.

Kolejnym wspólnym elementem jest prawo do milczenia oraz zakaz zmuszania do samooskarżenia (zasada nemo tenetur). Jeśli jesteś podejrzanym, w każdym z tych krajów możesz odmówić składania wyjaśnień bez podawania przyczyny i nie może to być poczytane na Twoją niekorzyść.

Polska – słynny artykuł 171 KPK

W polskim systemie prawnym kluczowym drogowskazem jest art. 171 Kodeksu postępowania karnego. To on definiuje, czego absolutnie nie wolno robić podczas przesłuchania. Do najważniejszych zakazów należą:

  • Wpływanie na wypowiedzi za pomocą przemocy lub groźby bezprawnej: Nie wchodzi w grę ani "lanie", ani straszenie, że "rodzinie coś się stanie".
  • Stosowanie hipnozy lub środków chemicznych: Zapomnij o "serum prawdy" czy wprowadzaniu w trans. Każda wypowiedź uzyskana w ten sposób jest bezwartościowa dla sądu.
  • Stosowanie wariografu (wykrywacza kłamstw) jako przymusu: W Polsce badanie wariograficzne może być przeprowadzone tylko za zgodą osoby badanej i ma charakter pomocniczy, a nie może zastąpić przesłuchania.

Co ciekawe, polskie prawo wyraźnie mówi, że wyjaśnienia złożone w warunkach wyłączających swobodę wypowiedzi (np. pod wpływem silnego stresu wywołanego zachowaniem policjanta) nie mogą stanowić dowodu.

Niemcy – rygorystyczny paragraf 136a StPO

Niemieckie prawo (Strafprozessordnung – StPO) jest w tej kwestii wyjątkowo precyzyjne. Paragraf 136a zawiera listę metod zakazanych, która jest niemal identyczna z polską, ale kładzie duży nacisk na detale. W Niemczech zakazane jest:

  • Męczenie (Ermüdung): Przesłuchiwanie kogoś przez kilkanaście godzin bez przerwy na sen i odpoczynek jest uznawane za niedopuszczalne.
  • Podstęp (Täuschung): Policjant nie może skłamać, np. mówiąc: "Twój wspólnik już się przyznał i na Ciebie zwalił winę", jeśli tak się nie stało (choć granica między "taktyką przesłuchania" a podstępem bywa w praktyce cienka).
  • Obietnica korzyści nieprzewidzianych w ustawie: Nie wolno obiecywać czegoś, czego prawo nie gwarantuje (np. "jeśli się przyznasz, wypuścimy Cię do domu za 5 minut", gdy o areszcie decyduje sąd).

Czechy i Słowacja – dziedzictwo wspólnej tradycji

Systemy prawne Czech i Słowacji wywodzą się z tego samego pnia (dawna Czechosłowacja), dlatego ich przepisy dotyczące przesłuchań są niemal bliźniacze. W obu krajach kodeksy postępowania karnego (Trestní řád) kładą ogromny nacisk na to, by przesłuchanie było prowadzone w sposób godny.

  • Zakaz sugestii: Przesłuchujący nie może zadawać pytań sugerujących odpowiedź (tzw. pytania sugerujące) ani pytań podchwytliwych, które zakładają fakty jeszcze nieustalone.
  • Prawo do pomocy prawnej: W Czechach i na Słowacji, podobnie jak w Polsce i Niemczech, obecność adwokata podczas przesłuchania jest kluczowym bezpiecznikiem. Jeśli podejrzany zażąda obrońcy, przesłuchanie zazwyczaj musi zostać wstrzymane do czasu jego przybycia.

Czy istnieją różnice?

Mimo że główne zakazy są takie same, diabeł tkwi w szczegółach proceduralnych. Na przykład:

  1. Dopuszczalność wariografu: W Niemczech orzecznictwo Federalnego Trybunału Sprawiedliwości jest bardzo sceptyczne wobec wykrywaczy kłamstw, uznając je za metodę naruszającą godność ludzką, nawet za zgodą badanego. W Polsce i Czechach podejście jest nieco bardziej liberalne (za zgodą strony).
  2. Pouczenia: Choć wszędzie trzeba pouczyć o prawach, forma i moment tego pouczenia mogą się różnić. W Niemczech brak prawidłowego pouczenia o prawie do milczenia na samym początku może skutkować całkowitym zakazem wykorzystania tych zeznań w procesie.

Ciekawostka: "Owoce zatrutego drzewa"

Warto wspomnieć o koncepcji "owoców zatrutego drzewa". Chodzi o sytuację, w której policja zdobywa dowód w sposób nielegalny (np. wymuszając zeznanie torturami), a ten dowód prowadzi ich do kolejnego dowodu (np. miejsca ukrycia łupu). W Niemczech i USA zasada ta jest stosowana bardzo rygorystycznie – jeśli "drzewo" (przesłuchanie) było zatrute, to "owoce" (odnaleziony łup) również nie mogą być dowodem. W Polsce przez lata podejście to było bardziej elastyczne, ale obecne przepisy i orzecznictwo coraz mocniej zmierzają w stronę ochrony standardów rzetelnego procesu.

Podsumowując, jeśli znajdziesz się w pokoju przesłuchań w Warszawie, Berlinie, Pradze czy Bratysławie, Twoje podstawowe prawa są chronione w bardzo podobny sposób. Najważniejszym zakazem we wszystkich tych krajach jest zakaz łamania wolnej woli człowieka – przesłuchanie ma być dialogiem opartym na faktach, a nie próbą złamania psychiki.

Podziel się z innymi: