Gość (37.30.*.*)
Wyobraź sobie scenę z popularnego serialu prawniczego: adwokat pewnym krokiem podchodzi do barierki świadka, patrzy mu prosto w oczy i zaczyna zadawać serię szybkich, precyzyjnych pytań. Atmosfera gęstnieje, a świadek zaczyna się gubić w zeznaniach. To, co właśnie oglądasz, to klasyczne przesłuchanie krzyżowe (ang. cross-examination). Choć w filmach wygląda to niezwykle dramatycznie, w rzeczywistości jest to jedno z najpotężniejszych narzędzi w arsenale prawnika, służące do dociekania prawdy.
W najprostszych słowach przesłuchanie krzyżowe to etap procesu sądowego, w którym świadek powołany przez jedną stronę (np. przez prokuratora) jest przesłuchiwany przez stronę przeciwną (np. przez obrońcę). Dzieje się to tuż po tzw. przesłuchaniu głównym, w którym świadek opowiadał swoją wersję zdarzeń osobie, która go wezwała.
Głównym celem przesłuchania krzyżowego nie jest pozwolenie świadkowi na ponowne opowiedzenie tej samej historii. Wręcz przeciwnie – chodzi o to, by sprawdzić, czy ta historia trzyma się kupy, czy świadek jest wiarygodny i czy nie pominął faktów, które mogłyby być korzystne dla drugiej strony.
Aby dobrze zrozumieć istotę „krzyżówki”, warto zestawić ją z przesłuchaniem głównym. To dwie zupełnie inne dyscypliny sportowe:
To najważniejszy element przesłuchania krzyżowego. W przeciwieństwie do przesłuchania głównego, gdzie pytań sugerujących zazwyczaj nie wolno zadawać, w przesłuchaniu krzyżowym są one podstawową bronią. Pytanie sugerujące to takie, które zawiera już w sobie odpowiedź.
Zamiast pytać: „Jaki kolor miał samochód?”, prawnik zapyta: „Ten samochód był czerwony, zgadza się?”. Dzięki temu kontroluje on przebieg przesłuchania i nie pozwala świadkowi na ucieczkę w dygresje. To trochę jak prowadzenie kogoś po wąskiej ścieżce – prawnik wyznacza kierunek, a świadek może tylko iść naprzód.
Cele przesłuchania krzyżowego można sprowadzić do trzech głównych punktów:
Warto wiedzieć, że przesłuchanie krzyżowe to domena systemów prawnych typu common law (np. w USA czy Wielkiej Brytanii). W Polsce i innych krajach o systemie kontynentalnym tradycyjnie to sędzia odgrywał główną rolę w zadawaniu pytań. Jednak polska procedura karna ewoluowała i obecnie model ten jest coraz częściej stosowany, dając stronom procesowym (prokuratorowi i obrońcy) znacznie większą swobodę w bezpośrednim „krzyżowaniu” świadków.
Dobre przesłuchanie krzyżowe to sztuka. Prawnik musi być świetnym psychologiem i strategiem. Musi wiedzieć, kiedy przestać zadawać pytania – jedna z najważniejszych zasad brzmi: „Nigdy nie zadawaj pytania, na które nie znasz odpowiedzi”. Jeśli prawnik zaryzykuje i zada zbyt otwarte pytanie, świadek może podać wyjaśnienie, które zniszczy całą linię obrony.
Przesłuchanie krzyżowe to w gruncie rzeczy test prawdy. Jeśli historia świadka jest prawdziwa i solidna, przetrwa nawet najbardziej agresywne pytania. Jeśli jednak jest zbudowana na kłamstwie lub domysłach, „krzyżówka” zazwyczaj sprawia, że cała konstrukcja zaczyna pękać.