Gość (37.30.*.*)
Wybór odpowiedniego stroju w gitarze to jedna z najważniejszych decyzji, jakie podejmuje muzyk przed uderzeniem w struny. Choć standardowe E (EADGBE) jest punktem wyjścia dla większości początkujących, świat profesjonalistów i pasjonatów pełen jest odstępstw od tej reguły. Zmiana stroju w gitarach sześcio- i siedmiostrunowych nie wynika z chęci skomplikowania sobie życia, ale z konkretnych potrzeb brzmieniowych, technicznych, a nawet fizjologicznych.
Standardowy strój gitary sześciostrunowej opiera się na interwałach kwarty czystej (z jednym wyjątkiem w postaci tercji wielkiej między strunami G i B). Został on wypracowany przez wieki, aby umożliwić wygodne granie skal i akordów w różnych tonacjach bez konieczności nadmiernego rozciągania palców. Jednak muzyka ewoluuje, a wraz z nią wymagania wobec instrumentu.
Głównym powodem, dla którego gitarzyści sięgają po stroje alternatywne, jest chęć uzyskania niższego, „cięższego” brzmienia. W gatunkach takich jak metal czy hard rock, obniżenie stroju o pół tonu (Eb Standard) lub cały ton (D Standard) pozwala na uzyskanie mroczniejszej barwy i większej głębi dźwięku. Niższy strój to także mniejsze napięcie strun, co ułatwia wykonywanie podciągnięć (bendów) i vibrato, co było kluczowe dla takich legend jak Jimi Hendrix czy Stevie Ray Vaughan.
Jedną z najczęstszych modyfikacji w gitarach sześciostrunowych jest strój Drop D. Polega on na obniżeniu tylko najgrubszej struny E o cały ton, do dźwięku D. Dlaczego to takie popularne?
Gitara siedmiostrunowa to nie tylko „więcej tego samego”. Standardowo stroi się ją do B-E-A-D-G-B-E. Dodatkowa, najgrubsza struna B (H) drastycznie zmienia możliwości instrumentu.
W jazzie siedmiostrunówki pojawiły się już w latach 30. XX wieku (George Van Eps), aby umożliwić jednoczesne granie linii basu i partii akordowych. W muzyce metalowej (Korn, Deftones, Meshuggah) siódma struna stała się narzędziem do generowania potężnych, niskich riffów, które wcześniej były zarezerwowane dla basistów.
Często w gitarach siedmiostrunowych stosuje się też strój Drop A (obniżenie najniższej struny B do A). Dzięki temu gitarzysta zachowuje standardowy układ na wyższych strunach, mając jednocześnie dostęp do ekstremalnie niskiego dźwięku, który idealnie współgra z perkusyjną stopą.
Często pomijanym, a kluczowym powodem zmiany stroju, jest zakres głosu wokalisty. Jeśli piosenka w standardowym stroju jest dla śpiewaka zbyt wysoka o pół tonu, najprostszym rozwiązaniem dla całego zespołu jest przestrojenie instrumentów do Eb (E-flat). Dzięki temu gitarzyści mogą grać te same układy akordów, które znają, ale faktycznie brzmią one niżej, dając wokaliście niezbędny „oddech”.
Przestrajanie gitary to nie tylko kręcenie kluczami. Zmiana stroju wpływa na fizykę instrumentu:
Robert Fripp, lider legendarnej grupy King Crimson, opracował własny system strojenia zwany New Standard Tuning (C-G-D-A-E-G). Opiera się on głównie na kwintach (podobnie jak w wiolonczeli czy skrzypcach), co całkowicie zmienia sposób myślenia o gryfie i zmusza muzyka do odkrywania zupełnie nowych układów dźwięków.
Strojenie gitary inaczej niż standardowo to drzwi do nowych inspiracji. Pozwala przełamać rutynę, znaleźć własne, unikalne brzmienie i dopasować instrument do technicznych wymagań konkretnego gatunku muzycznego.