Jakie masz pytanie?

lub

Gdzie nie wolno montować monitoringu i jak w świetle RODO, prawa autorskiego oraz innych przepisów wygląda kwestia prowadzenia transmisji online z sali w żłobku z dostępem dla rodziców?

Ochrona wizerunku dzieci Zakaz montażu monitoringu Transmisja online RODO
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Coraz więcej placówek opiekuńczych decyduje się na nowoczesne rozwiązania technologiczne, które mają zwiększyć poczucie bezpieczeństwa rodziców. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych pomysłów jest transmisja online „na żywo” z sali zabaw. Choć intencje są zazwyczaj dobre, prawo stawia przed właścicielami żłobków i przedszkoli szereg barier, których przeskoczenie jest niezwykle trudne, a czasem wręcz niemożliwe.

Gdzie nie wolno montować monitoringu?

Zanim przejdziemy do kwestii transmisji internetowych, warto przypomnieć, że monitoring wizyjny w miejscach pracy i placówkach publicznych podlega ścisłym restrykcjom wynikającym z Kodeksu pracy oraz przepisów o ochronie danych osobowych. Istnieją miejsca, w których instalacja kamer jest kategorycznie zabroniona, chyba że stosowanie monitoringu jest niezbędne ze względu na bardzo szczególne okoliczności (np. bezpieczeństwo narodowe), co w przypadku żłobka nie ma miejsca.

Zgodnie z polskim prawem, monitoringu nie wolno montować w:

  • Pomieszczeniach sanitarnych i toaletach – narusza to godność oraz intymność osób tam przebywających.
  • Szatniach – miejsca, w których dzieci lub pracownicy przebierają się, są objęte szczególną ochroną prywatności.
  • Stołówkach i pomieszczeniach socjalnych – pracownicy mają prawo do swobodnego spożywania posiłków i odpoczynku bez nadzoru kamer.
  • Pomieszczeniach udostępnianych zakładowej organizacji związkowej.

Warto wiedzieć, że nawet jeśli monitoring jest zainstalowany w dozwolonym miejscu (np. na korytarzu czy w sali zabaw), musi on realizować konkretny cel, taki jak zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom i pracownikom lub ochrona mienia. Nie może on służyć do kontrolowania wydajności pracy opiekunów.

Transmisja online ze żłobka a RODO

Wprowadzenie podglądu online dla rodziców to zupełnie inna kategoria prawna niż standardowy monitoring zapisywany na dysku rejestratora. W świetle RODO (Ogólnego Rozporządzenia o Ochronie Danych), wizerunek dziecka oraz opiekuna jest daną osobową.

Głównym problemem jest tutaj zasada minimalizacji danych. Zgodnie z nią, należy przetwarzać tylko tyle danych, ile jest niezbędne do osiągnięcia celu. Jeśli celem jest bezpieczeństwo, zazwyczaj wystarczy zwykły monitoring z dostępem dla dyrekcji, a nie transmisja dostępna dla kilkunastu czy kilkudziesięciu osób na ich prywatnych telefonach.

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) wielokrotnie podkreślał, że udostępnianie obrazu z kamer w czasie rzeczywistym rodzicom jest działaniem o wysokim ryzyku naruszenia praw i wolności osób, których dane dotyczą. Dlaczego? Ponieważ placówka traci kontrolę nad tym, co dzieje się z tym obrazem. Rodzic może nagrać ekran telefonu, zrobić zrzut ekranu i udostępnić wizerunek cudzego dziecka lub opiekuna w mediach społecznościowych.

Prawo autorskie i ochrona wizerunku

Kwestia transmisji online zazębia się z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a konkretnie z art. 81, który dotyczy ochrony wizerunku. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej.

W przypadku dzieci, zgodę muszą wyrazić oboje rodzice (lub opiekunowie prawni). Wystarczy jednak, że jeden rodzic w całej grupie nie wyrazi zgody, a transmisja z danej sali staje się prawnie niemożliwa do zrealizowania w formie ogólnodostępnego streamu. Nie można zmusić rodzica do podpisania takiej zgody, a brak zgody nie może być powodem odmowy przyjęcia dziecka do placówki.

Co więcej, należy pamiętać o opiekunach. Pracownik żłobka nie jest osobą publiczną. Transmisja jego pracy „na żywo” przez 8 godzin dziennie może zostać uznana za naruszenie dóbr osobistych i nadmierną ingerencję w prywatność. Pracownik musiałby wyrazić dobrowolną zgodę na taką formę nadzoru, co w relacji pracodawca-pracownik jest zawsze kwestionowane przez sądy (ze względu na brak równowagi stron).

Ciekawostka: monitoring a dźwięk

Warto pamiętać, że w Polsce monitoring wizyjny w miejscach publicznych i zakładach pracy co do zasady nie może rejestrować dźwięku. Nagrywanie rozmów jest uznawane za podsłuch i może wyczerpywać znamiona przestępstwa z Kodeksu karnego. Transmisja online z dźwiękiem ze żłobka jest więc niemal zawsze nielegalna.

Czy da się to zrobić legalnie?

Teoretycznie tak, ale w praktyce jest to proces niezwykle skomplikowany i obarczony ryzykiem prawnym. Aby transmisja była zgodna z przepisami, placówka musiałaby:

  1. Uzyskać pisemne, dobrowolne zgody od wszystkich rodziców dzieci w grupie oraz od wszystkich pracowników pojawiających się w kadrze.
  2. Zastosować zaawansowane zabezpieczenia techniczne (indywidualne loginy, szyfrowanie połączenia, blokada możliwości nagrywania streamu).
  3. Przeprowadzić tzw. DPIA (ocenę skutków dla ochrony danych), która prawdopodobnie wykaże, że ryzyko jest zbyt duże.
  4. Spełnić obowiązek informacyjny (tabliczki o monitoringu, regulamin dostępu do transmisji).

Większość prawników i ekspertów ds. bezpieczeństwa odradza takie rozwiązanie. Zamiast stałego podglądu, lepszym i bezpieczniejszym rozwiązaniem jest regularne przesyłanie rodzicom zdjęć lub krótkich filmów z wybranych aktywności za pośrednictwem dedykowanych, zamkniętych aplikacji dla przedszkoli, gdzie kontrola nad materiałem jest znacznie większa.

Podsumowując, choć technologia pozwala nam na „podglądanie” dzieci w żłobku w czasie rzeczywistym, polskie i europejskie prawo stawia prywatność i ochronę danych ponad ciekawość czy nawet spokój ducha rodziców. Ryzyko wycieku wizerunku dzieci do sieci jest zbyt wysokie, by sądy i urzędy patrzyły na takie praktyki przychylnym okiem.

Podziel się z innymi: