Jakie masz pytanie?

lub

Czy wprowadzenie globalnego minimalnego podatku od korporacji faktycznie obejmie cały świat i czy nie doprowadzi do przeniesienia przedsiębiorstw do krajów, które go nie wdrożą, pozostawiając w pozostałych państwach jedynie niezbędną działalność lub pracowników zdalnych? Kto w takim przypadku będzie decydował o tym, gdzie znajduje się główna siedziba firmy?

globalny minimalny podatek skutki podatku korporacyjnego unikanie opodatkowania firm
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Wprowadzenie globalnego minimalnego podatku od korporacji (tzw. Filar II inicjatywy OECD/G20) to jedna z największych rewolucji w międzynarodowym systemie podatkowym od dziesięcioleci. Głównym celem tej reformy jest ukrócenie zjawiska "wyścigu na dno", czyli sytuacji, w której państwa prześcigają się w obniżaniu stawek podatkowych, aby przyciągnąć do siebie gigantyczne korporacje. Czy jednak ten ambitny plan faktycznie obejmie każdą szerokość geograficzną i czy firmy nie znajdą sposobu, by go obejść?

Czy globalny podatek faktycznie obejmie cały świat?

Choć nazwa sugeruje pełną globalność, w rzeczywistości porozumienie zostało wypracowane w ramach tzw. Inclusive Framework OECD, do którego przystąpiło ponad 140 jurysdykcji. Reprezentują one ponad 90% światowego PKB, co oznacza, że niemal wszystkie liczące się gospodarki są "na pokładzie".

Warto jednak zaznaczyć, że nie każde państwo na świecie jest sygnatariuszem tego porozumienia. Istnieją kraje, które mogą odmówić wdrożenia tych zasad, licząc na zachowanie statusu raju podatkowego. Tutaj jednak pojawia się genialny w swojej prostocie mechanizm "top-up tax" (podatku wyrównawczego). Jeśli dana korporacja działa w kraju, który nie wprowadził minimalnej stawki 15%, inne państwa (w których firma również prowadzi działalność lub w których znajduje się jej główna siedziba) mają prawo pobrać różnicę. Dzięki temu unikanie opodatkowania poprzez przenoszenie zysków do krajów spoza systemu staje się finansowo nieopłacalne – podatek i tak zostanie zapłacony, tyle że w innym kraju.

Czy firmy uciekną tam, gdzie nie ma podatku?

Obawa o masową migrację przedsiębiorstw do krajów "niepokornych" jest naturalna, ale mechanizmy OECD zostały zaprojektowane tak, aby temu zapobiec. Kluczowe są tutaj dwie zasady:

  1. IIR (Income Inclusion Rule): Pozwala państwu, w którym znajduje się spółka matka, na opodatkowanie zysków zagranicznych spółek zależnych, jeśli te zapłaciły podatek niższy niż 15%.
  2. UTPR (Undertaxed Profits Rule): To swoisty "bezpiecznik". Jeśli spółka matka znajduje się w kraju o niskim podatku, inne kraje, w których działają jej filie, mogą odmówić odliczenia kosztów lub nałożyć dodatkowy podatek, aby wyrównać stawkę do 15%.

W praktyce oznacza to, że przeniesienie samej "papierowej" siedziby do kraju o zerowej stawce podatkowej nie przyniesie korporacji żadnych oszczędności. Firma musiałaby przenieść tam całą swoją strukturę i odciąć się od rynków w krajach stosujących globalny podatek, co dla największych graczy jest biznesowym samobójstwem.

Co z pracownikami zdalnymi i "niezbędną działalnością"?

Pojawia się pytanie: czy firmy nie zostawią w krajach o wysokich podatkach tylko minimum personelu? OECD przewidziało tzw. substance-based carve-out. Jest to przepis, który pozwala wyłączyć część zysków spod opodatkowania minimalnego, jeśli są one bezpośrednio powiązane z realną działalnością gospodarczą – czyli z kosztami płac oraz wartością aktywów trwałych (maszyn, budynków) w danym kraju.

To rozwiązanie ma zachęcać firmy do utrzymywania realnych biur, fabryk i pracowników tam, gdzie faktycznie generują zyski. Praca zdalna może komplikować ten obraz, ale podatki od korporacji są coraz silniej powiązane z miejscem, w którym znajdują się klienci i gdzie realnie powstaje wartość, a nie tylko tam, gdzie siedzi programista czy księgowy.

Kto decyduje o lokalizacji głównej siedziby?

Decyzja o tym, gdzie znajduje się główna siedziba firmy (tzw. Ultimate Parent Entity – UPE), nie jest kwestią widzimisię zarządu, lecz wynika z rygorystycznych przepisów prawa podatkowego i standardów rachunkowości.

O lokalizacji siedziby decydują zazwyczaj dwa czynniki:

  • Miejsce rejestracji prawnej: Kraj, w którym spółka została formalnie założona.
  • Miejsce faktycznego zarządu (Place of Effective Management): To kryterium jest kluczowe w przypadku sporów. Organy podatkowe sprawdzają, gdzie faktycznie zapadają kluczowe decyzje strategiczne, gdzie spotyka się zarząd i gdzie znajduje się centrum dowodzenia firmą.

Jeśli firma spróbuje sztucznie przenieść siedzibę do raju podatkowego, a jej dyrektorzy nadal będą podejmować decyzje z biura w Paryżu czy Nowym Jorku, organy podatkowe mogą uznać taką migrację za fikcyjną i nadal traktować firmę jako rezydenta podatkowego w pierwotnym kraju.

Ciekawostka: Dlaczego akurat 15%?

Stawka 15% została wybrana jako kompromis. Dla krajów takich jak USA czy Francja, gdzie podatki są znacznie wyższe, jest to poziom stosunkowo niski. Jednak dla krajów takich jak Irlandia (która przez lata stosowała stawkę 12,5%), była to granica bólu, którą ostatecznie zaakceptowano, aby uniknąć chaosu w handlu międzynarodowym i jednostronnych podatków cyfrowych nakładanych przez poszczególne państwa.

Wprowadzenie tych przepisów to proces rozłożony na lata. Choć wiele krajów wdrożyło je już w 2024 roku, pełne efekty i ewentualne luki w systemie zobaczymy dopiero pod koniec dekady. Jedno jest pewne: era "optymalizacji podatkowej" w formie, jaką znaliśmy przez ostatnie 30 lat, powoli dobiega końca.

Podziel się z innymi: