Jakie masz pytanie?

lub

Jaki jest polski odpowiednik „Mistrza i Małgorzaty”?

Rękopis znaleziony Saragossie proza Brunona Schulza Ferdydurke Witolda Gombrowicza
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Szukanie polskiego odpowiednika „Mistrza i Małgorzaty” Michaiła Bułhakowa to zadanie fascynujące, ale i karkołomne. Dzieło Bułhakowa to unikalny splot satyry politycznej, realizmu magicznego, głębokiej filozofii i wątków biblijnych. Trudno znaleźć jedną książkę, która łączyłaby to wszystko w identycznych proporcjach, jednak w polskiej literaturze mamy kilka perełek, które oddają ducha tego arcydzieła na różnych płaszczyznach.

Rękopis znaleziony w Saragossie – polska skala i mistycyzm

Jeśli szukasz książki, która dorównuje „Mistrzowi i Małgorzacie” pod względem rozmachu, wielowarstwowości i obecności sił nadprzyrodzonych, to „Rękopis znaleziony w Saragossie” Jana Potockiego jest najbliższym kandydatem. Choć powstał znacznie wcześniej (na przełomie XVIII i XIX wieku), dzieli z dziełem Bułhakowa pewną „szatańską” aurę i konstrukcję szkatułkową.

W powieści Potockiego mamy do czynienia z duchami, wisielcami, kabalistami i tajemniczymi spotkaniami, które zacierają granicę między jawą a snem. Podobnie jak u Bułhakowa, czytelnik nigdy nie jest do końca pewien, co jest rzeczywistością, a co halucynacją lub manipulacją sił wyższych. To lektura wymagająca, ale dająca ogromną satysfakcję tym, którzy kochają literackie labirynty.

Sanatorium pod Klepsydrą – oniryzm i magia codzienności

Jeśli w „Mistrzu i Małgorzacie” najbardziej urzekł Cię realizm magiczny i atmosfera niesamowitości wpleciona w zwykłe życie, koniecznie sięgnij po prozę Brunona Schulza. Choć „Sanatorium pod Klepsydrą” to zbiór opowiadań, a nie zwarta powieść, Schulz operuje podobną plastycznością obrazu.

U Schulza czas płynie inaczej, przedmioty ożywają, a rzeczywistość prowincjonalnego miasteczka nasycona jest mitologią. To ten sam rodzaj literackiej magii, który sprawia, że wizyta Wolanda w Moskwie wydaje się jednocześnie absurdalna i przerażająco realna. Schulz, podobnie jak Bułhakow, tworzy własny, osobny wszechświat, w którym logika ustępuje miejsca wyobraźni.

Ferdydurke – satyra na system i ludzką naturę

Bułhakow po mistrzowsku wyśmiewał radziecką biurokrację i małość ludzkiego charakteru. Na polskim gruncie mistrzem demaskowania formy, w jaką wtłacza nas społeczeństwo, był Witold Gombrowicz. „Ferdydurke” to książka, która w podobnie bezlitosny sposób jak „Mistrz i Małgorzata” obnaża absurdy rzeczywistości.

Choć u Gombrowicza nie znajdziemy diabła w czarnym płaszczu, odnajdziemy ten sam rodzaj groteski i buntu przeciwko narzuconym schematom. Jeśli w scenach w teatrze Variétés u Bułhakowa bawiło Cię obnażanie ludzkiej chciwości i głupoty, u Gombrowicza znajdziesz to samo, podane w jeszcze bardziej drapieżnej, polskiej formie.

Madame Antoniego Libery – intelektualna uczta w cieniu PRL-u

Dla wielu czytelników „Mistrz i Małgorzata” to przede wszystkim opowieść o zakazanej miłości i losie artysty w państwie totalitarnym. Pod tym względem „Madame” Antoniego Libery może być uznana za współczesny, polski odpowiednik. Akcja toczy się w latach 60. XX wieku w Warszawie, w dusznej atmosferze PRL-u.

Główny bohater, młody intelektualista, fascynuje się swoją nauczycielką francuskiego – tytułową Madame. To powieść o wolności ducha, o ucieczce w świat kultury wysokiej i o tym, jak jednostka próbuje zachować godność w systemie, który promuje przeciętność. Nie ma tu latających wiedźm, ale jest ten sam podskórny puls oporu przeciwko szarości życia.

Ciekawostka: Dlaczego kochamy Bułhakowa w Polsce?

Warto wiedzieć, że „Mistrz i Małgorzata” cieszy się w Polsce statusem kultowym, być może większym niż w jakimkolwiek innym kraju poza Rosją. Pierwsze polskie wydanie (w tłumaczeniu Ireny Lewandowskiej i Witolda Dąbrowskiego) stało się fenomenem społecznym. Polacy, żyjący wówczas w bloku wschodnim, doskonale odczytywali wszystkie aluzje polityczne, które dla czytelnika z Zachodu mogły być niejasne. Ta wspólnota doświadczeń sprawiła, że Bułhakow stał się dla nas niemal „naszym” autorem.

Podsumowanie – co wybrać?

Jeśli szukasz polskiego odpowiednika, zadaj sobie pytanie, co w „Mistrzu i Małgorzacie” urzekło Cię najbardziej:

  • Mistycyzm i demony? Wybierz „Rękopis znaleziony w Saragossie”.
  • Surrealizm i oniryzm? Postaw na Brunona Schulza.
  • Satyra i groteska? „Ferdydurke” będzie strzałem w dziesiątkę.
  • Los artysty w systemie? Przeczytaj „Madame”.

Polska literatura nie ma jednej książki, która byłaby kopią dzieła Bułhakowa, ale ma wielu autorów, którzy w równie genialny sposób potrafili opisać starcie człowieka z losem, systemem i siłami nie z tego świata.

Podziel się z innymi: