Jakie masz pytanie?

lub

Czy Maksym Gorki i Bruno Jasieński byli naiwni?

Gorki Jasieński naiwność Tragiczne losy pisarzy radzieckich Wpływ ideologii na twórców
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Pytanie o to, czy wybitni twórcy, tacy jak Maksym Gorki i Bruno Jasieński, byli naiwni, od dekad dzieli historyków literatury i biografów. Obaj związali swoje losy z systemem radzieckim, obaj stali się jego twarzami i obaj – choć w różny sposób – zapłacili za to wysoką cenę. Czy była to jednak czysta naiwność, czy może tragiczny splot okoliczności, wiary w utopię i politycznego wyrachowania? Aby to zrozumieć, musimy przyjrzeć się ich historiom z bliska.

Maksym Gorki – między sumieniem a złotą klatką

Maksym Gorki był postacią pomnikową jeszcze za życia. Jako "ojciec realizmu socjalistycznego" cieszył się w Związku Radzieckim statusem niemal półboga. Jednak jego relacja z bolszewikami była skomplikowana. Początkowo krytykował Lenina za brutalność, ale po latach spędzonych na emigracji (głównie we Włoszech), zdecydował się na powrót do ZSRR pod koniec lat 20. XX wieku.

Czy Gorki był naiwny? Z jednej strony, Stalin stworzył mu luksusowe warunki życia, izolując go od prawdziwej biedy i terroru. Gorki odwiedził m.in. łagier na Sołowkach, gdzie więźniowie, pod groźbą śmierci, musieli udawać, że żyją w dobrych warunkach. Pisarz rzekomo "nie zauważył" prawdy, co stało się symbolem intelektualnego zaślepienia. Z drugiej strony, istnieją dowody na to, że Gorki próbował interweniować w sprawach konkretnych osób, a jego śmierć w 1936 roku do dziś budzi kontrowersje – wielu uważa, że stał się dla Stalina zbyt niewygodny. Jego "naiwność" mogła być więc formą wyparcia lub tragicznego kompromisu, na który poszedł, chcąc wierzyć, że buduje lepszy świat.

Bruno Jasieński – futurysta w trybach rewolucji

Przypadek Brunona Jasieńskiego jest jeszcze bardziej dramatyczny. Polski futurysta, autor skandalizującego "Nóg Izoldy Morgan" i "Palę Paryż", uciekł do ZSRR przed problemami z prawem w Europie Zachodniej. W Związku Radzieckim stał się gorliwym wyznawcą systemu. Pisał powieści wychwalające kolektywizację i industrializację, jak choćby "Człowiek zmienia skórę".

Jasieński wydawał się wierzyć w komunizm bezgranicznie. Jego naiwność – jeśli tak to nazwiemy – polegała na przekonaniu, że jako lojalny komunista i wybitny twórca jest bezpieczny. Rzeczywistość zweryfikowała to brutalnie podczas Wielkiej Czystki. W 1937 roku został aresztowany, a w 1938 roku rozstrzelany jako "szpieg". Jasieński do końca mógł nie rozumieć, dlaczego system, który tak gorliwie budował, nagle zwrócił się przeciwko niemu. W jego przypadku naiwność była niemal religijnym oddaniem idei, która nie tolerowała indywidualizmu.

Naiwność czy "użyteczni idioci"?

W politologii często używa się sformułowania "użyteczni idioci" na określenie zachodnich intelektualistów, którzy wspierali totalitaryzmy, nie widząc (lub nie chcąc widzieć) ich zbrodni. Czy Gorki i Jasieński pasują do tej definicji?

  1. Idealizm vs Rzeczywistość: Obaj wierzyli, że stary świat musi zginąć, by narodził się nowy, sprawiedliwszy. Ta wizja była tak silna, że przesłaniała im fakty.
  2. Mechanizm wyparcia: Trudno przyznać przed samym sobą, że poświęciło się życie i talent systemowi morderczemu. Dla Gorkiego przyznanie się do błędu oznaczałoby upadek całego jego autorytetu.
  3. Brak alternatywy: Jasieński w Polsce był persona non grata, a w ZSRR witano go jak bohatera. Trudno nie ulec takiej pokusie.

Ciekawostka: Jasieński i jego "Palę Paryż"

Warto wspomnieć, że powieść "Palę Paryż" Brunona Jasieńskiego powstała jako odpowiedź na pamflet Paula Moranda "Palę Moskwę". Jasieński opisał w niej upadek kapitalistycznego Paryża w wyniku epidemii dżumy. Książka była tak kontrowersyjna, że doprowadziła do wydalenia pisarza z Francji, co ostatecznie skierowało go prosto w objęcia Stalina.

Podsumowanie postaw

Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy byli "naiwni" w potocznym tego słowa znaczeniu. Gorki był raczej człowiekiem uwikłanym, który w pewnym momencie zdał sobie sprawę, że jest więźniem własnego mitu. Jasieński natomiast wydaje się postacią bardziej tragiczną – fanatykiem, który nie dostrzegł momentu, w którym rewolucja zaczęła zjadać własne dzieci.

Ich historie są przestrogą przed tym, jak łatwo wielki talent może zostać zaprzęgnięty w służbę niszczycielskiej ideologii, gdy krytyczne myślenie zostanie zastąpione przez ślepą wiarę w "świetlaną przyszłość". Nie da się jednak zaprzeczyć, że obaj wnieśli do literatury ogromny wkład, a ich losy są nierozerwalnie związane z najmroczniejszymi kartami XX wieku.

Podziel się z innymi: