Gość (37.30.*.*)
Patrząc na mapę Azji Południowo-Wschodniej, trudno nie zauważyć pewnej geograficznej osobliwości. Brunei, niewielki, ale niezwykle bogaty sułtanat leżący na północnym wybrzeżu wyspy Borneo, jest krajem przedzielonym na dwie części. Pomiędzy główną częścią państwa a dystryktem Temburong znajduje się pas ziemi należący do Malezji. Ta nietypowa sytuacja nie jest dziełem przypadku ani kaprysu natury, lecz wynikiem burzliwej historii kolonialnej i stopniowego upadku niegdyś potężnego imperium.
Zanim zrozumiemy, dlaczego Brunei jest dziś rozdzielone, musimy cofnąć się do czasów jego największej świetności. W XV i XVI wieku Sułtanat Brunei był morską potęgą, która kontrolowała niemal całą wyspę Borneo oraz części dzisiejszych Filipin. Jednak z biegiem lat, pod wpływem wewnętrznych walk o władzę, piractwa i rosnącej presji ze strony mocarstw europejskich (Hiszpanii, Holandii i Wielkiej Brytanii), wpływy sułtanatu zaczęły słabnąć.
Kluczowym momentem dla dzisiejszego kształtu granic Brunei był wiek XIX i pojawienie się postaci Jamesa Brooke’a, brytyjskiego awanturnika, który za pomoc w stłumieniu lokalnej rebelii otrzymał od sułtana tytuł radży Sarawaku. Tak narodziła się dynastia „Białych Radżów”, która przez kolejne dekady systematycznie powiększała swoje terytorium kosztem Brunei.
Bezpośrednią przyczyną braku spójności terytorialnej Brunei jest utrata dystryktu Limbang. W 1890 roku Charles Brooke, drugi z Białych Radżów, dokonał aneksji tego obszaru. Limbang był strategicznie położony – wbijał się klinem w terytorium sułtanatu, oddzielając wschodnią prowincję Temburong od reszty kraju.
Sułtan Brunei nigdy nie wyraził zgody na tę aneksję i przez ponad sto lat oficjalnie jej nie uznawał. Spór o Limbang był jednym z najdłuższych konfliktów terytorialnych w regionie. Dopiero w 2009 roku doszło do porozumienia między Brunei a Malezją, w ramach którego sułtanat de facto zrezygnował z roszczeń do tego terenu w zamian za uregulowanie granic morskich i współpracę przy wydobyciu surowców. Mimo to, fizyczna przerwa w terytorium pozostała faktem.
Dystrykt Temburong, choć oddzielony od stolicy (Bandar Seri Begawan), jest dla Brunei niezwykle cenny. To właśnie tam znajdują się najlepiej zachowane lasy deszczowe, w tym słynny Park Narodowy Ulu Temburong. Przez dziesięciolecia mieszkańcy tego regionu oraz turyści musieli mierzyć się z logistycznymi wyzwaniami.
Aby dostać się z jednej części kraju do drugiej drogą lądową, trzeba było kilkakrotnie przekraczać granicę z Malezją, co wiązało się z uciążliwymi kontrolami paszportowymi i celnymi. Alternatywą była podróż szybką łodzią motorową przez zatokę, co jednak zależało od warunków pogodowych.
W 2020 roku Brunei dokonało historycznego przełomu, otwierając Most Sułtana Hadżiego Omara Alego Saifuddiena. Jest to jedna z najdłuższych przepraw w Azji Południowo-Wschodniej (liczy około 30 kilometrów). Most ten przebiega nad wodami Zatoki Brunei, łącząc bezpośrednio główną część kraju z dystryktem Temburong. Dzięki tej inwestycji Brunei odzyskało „wewnętrzną spójność” komunikacyjną, mimo że terytorialnie nadal pozostaje rozdzielone przez malezyjski Limbang.
Można by zadać pytanie: skoro Brunei jest tak bogate dzięki złożom ropy i gazu, dlaczego po prostu nie „odkupiło” brakującego kawałka ziemi? W polityce międzynarodowej granice rzadko zmieniają się w ten sposób. Malezja traktuje Limbang jako integralną część stanu Sarawak, a stabilność regionu opiera się na nienaruszalności granic ustalonych w epoce postkolonialnej.
Dziś Brunei akceptuje swój kształt geograficzny, skupiając się na nowoczesnej infrastrukturze, która niweluje niedogodności wynikające z historii. Choć na mapie kraj ten wygląda na podzielony, dzięki gigantycznemu mostowi i dobrym relacjom z Malezją, podział ten stał się obecnie bardziej ciekawostką kartograficzną niż realnym problemem dla jego mieszkańców.