Gość (37.30.*.*)
Kawa zbożowa, napój kojarzący się wielu osobom ze smakiem dzieciństwa lub czasami, gdy prawdziwa kawa była towarem luksusowym, przeżywa obecnie prawdziwy renesans. Jednocześnie, jak to często bywa w świecie zdrowego żywienia, pojawiają się głosy krytyki, które stawiają pod znakiem zapytania jej nieskazitelny wizerunek. Skąd ta zmiana i czy faktycznie powinniśmy się martwić o jej wpływ na zdrowie?
Przez lata kawa zbożowa była postrzegana jako zdrowa i bezpieczna alternatywa dla klasycznej kawy kofeinowej. I faktycznie, ma ona wiele zalet, które wciąż są doceniane:
Główna krytyka, która pojawiła się w ostatnich latach, dotyczy jednak dwóch kluczowych kwestii, które mogą negatywnie wpływać na zdrowie niektórych osób:
Najważniejszym zarzutem jest obecność akrylamidu. Jest to związek chemiczny, który powstaje w żywności bogatej w węglowodany i białka (aminokwasy), poddanej obróbce cieplnej w wysokiej temperaturze (powyżej 120°C), w procesie zwanym reakcją Maillarda.
Ponieważ kawa zbożowa powstaje z prażonych ziaren zbóż, które są bogate w skrobię, proces ten sprzyja powstawaniu akrylamidu. Co więcej, zawartość akrylamidu w kawie zbożowej może być znacznie wyższa niż w kawie naturalnej, a nawet rozpuszczalnej, osiągając wartości do 8000 µg/kg, zwłaszcza jeśli w składzie znajduje się prażona cykoria.
Kawa zbożowa, szczególnie ta z dodatkiem buraka cukrowego lub w postaci rozpuszczalnej, może mieć wysoki indeks glikemiczny. Dla większości osób nie jest to problem, ale dla osób z insulinoopornością, cukrzycą lub innymi zaburzeniami gospodarki węglowodanowej, regularne spożywanie napojów o wysokim IG jest niewskazane i może przyczyniać się do wahań poziomu cukru we krwi.
Jako produkt wytwarzany z żyta, jęczmienia i pszenicy, kawa zbożowa (o ile nie jest wyraźnie oznaczona jako bezglutenowa) zawiera gluten. Jest to kluczowe przeciwwskazanie dla osób cierpiących na celiakię lub nadwrażliwość na gluten.
Pytanie o ryzyko raka jest bezpośrednio związane z obecnością wspomnianego wcześniej akrylamidu.
To prawda, że zarówno kawa zbożowa, jak i kawa rozpuszczalna, zawierają akrylamid w większych ilościach niż kawa palona ziarnista.
Kluczową rolę odgrywa dawka. Akrylamid jest obecny w wielu produktach spożywczych, które spożywamy regularnie, takich jak pieczywo, frytki, chipsy czy prażone orzechy.
Zalecenia dietetyków często sprowadzają się do umiaru. Jeśli kawa zbożowa jest pita sporadycznie lub w umiarkowanych ilościach (np. jedna filiżanka dziennie zamiast czterech), ryzyko związane z akrylamidem jest minimalizowane. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) uznał akrylamid w żywności za powód do niepokoju i podkreślił potrzebę kontynuowania działań mających na celu redukcję jego poziomów w żywności, ale nie oznacza to, że należy całkowicie wykluczyć kawę zbożową z diety.
Podsumowując, krytyka kawy zbożowej opiera się na naukowych dowodach dotyczących akrylamidu i wysokiego IG, ale nie oznacza to, że jest ona jednoznacznie "rakotwórcza". Po prostu, jak w przypadku większości produktów, umiar i świadomość składu są kluczowe.
Ciekawostka: Pierwsza fabryka kawy zbożowej na ziemiach polskich powstała we Włocławku w 1818 roku. Napój ten zyskał ogromną popularność w czasach, gdy klasyczna kawa była droga lub trudno dostępna, na przykład w okresie PRL-u.