Gość (37.30.*.*)
Elfy to postacie, które od wieków rozpalają wyobraźnię ludzi na całym świecie. Choć dziś kojarzą nam się głównie z wysokimi, szlachetnymi łucznikami z literatury fantasy lub małymi pomocnikami Świętego Mikołaja, ich rodowód jest znacznie głębszy i bardziej mroczny, niż mogłoby się wydawać. Zgłębienie tematu elfów to podróż przez mitologię nordycką, wierzenia ludowe i współczesną popkulturę, która całkowicie przedefiniowała ich wizerunek.
Pierwsze wzmianki o elfach (staronordyckie álfar) pochodzą z mitologii skandynawskiej. W dawnych wierzeniach nie były to istoty jednoznaczne. Dzielono je przede wszystkim na elfy światła (Ljösalfar) oraz elfy ciemności (Dökkalfar). Te pierwsze zamieszkiwały krainę Álfheim i były opisywane jako istoty piękniejsze od słońca, niemal boskie, często utożsamiane z płodnością i naturą.
Z kolei elfy ciemności, żyjące pod ziemią, miały więcej wspólnego z tym, co dziś nazywamy krasnoludami. Były mistrzami rzemiosła, ale bywały też złośliwe i niebezpieczne dla ludzi. W tamtym okresie elfy nie były traktowane jako postacie z bajek, lecz jako realne siły nadprzyrodzone, którym składano ofiary, by zapewnić sobie pomyślność.
Nie da się mówić o elfach, nie wspominając o ojcu nowoczesnej fantastyki. Przed publikacją „Władcy Pierścieni” elfy w literaturze angielskiej często przypominały duszki lub elfy z „Snu nocy letniej” Szekspira – były małe, psotne i posiadały skrzydełka. Tolkien dokonał prawdziwej rewolucji, przywracając im dostojeństwo i powagę wzorowaną na staronordyckich eposach.
To właśnie dzięki niemu elfy stały się rasą długowieczną (a wręcz nieśmiertelną), niezwykle mądrą, biegłą w sztuce i walce. Tolkienowskie elfy, takie jak Legolas czy Galadriela, wyznaczyły standard, który do dziś obowiązuje w większości gier RPG, filmów i książek fantasy. To one wprowadziły do kanonu spiczaste uszy, choć co ciekawe, sam autor nigdy nie opisał ich w sposób jednoznaczny jako „szpiczaste” – to interpretacja, która przyjęła się później.
Współczesne gry, takie jak Dungeons & Dragons, The Witcher (Wiedźmin) czy seria The Elder Scrolls, czerpią z dorobku Tolkiena, ale dodają do niego własne, często brutalne elementy. W świecie Andrzeja Sapkowskiego elfy nie są nieskazitelnymi istotami z wyższej sfery. To rasa upadająca, zepchnięta na margines przez ludzi, walcząca o przetrwanie w partyzanckich oddziałach Scoia'tael. Taki zabieg odczarowuje elfy, czyniąc je postaciami bardziej ludzkimi, pełnymi wad i tragizmu.
W grach RPG elfy są zazwyczaj dzielone na podgatunki, co pozwala na jeszcze większą różnorodność:
Warto zaznaczyć, że istnieje też zupełnie inna gałąź „elfiej ewolucji”. Elfy Świętego Mikołaja mają niewiele wspólnego z nordyckimi wojownikami. Ich wizerunek wyewoluował w XIX-wiecznej Ameryce, głównie dzięki wierszowi „A Visit from St. Nicholas”. Są to małe, radosne istotki w zielonych kubraczkach, które zajmują się produkcją zabawek. To ciekawy przykład tego, jak jedna nazwa może określać skrajnie różne koncepcje w zależności od kontekstu kulturowego.
Świat elfów jest pełen detali, które często umykają w masowej komunikacji. Oto kilka faktów, które mogą Cię zaskoczyć:
Elfy to temat rzeka, który ewoluuje wraz z naszym społeczeństwem. Od potężnych bóstw natury, przez tragicznych wygnańców, aż po uroczych pomocników w fabryce zabawek – te magiczne istoty na stałe wpisały się w naszą kulturę i nic nie wskazuje na to, by miały z niej zniknąć.