Jakie masz pytanie?

lub

Jak daleko jest do Nagrody Nobla dla autora kryminałów?

szanse na Nobla literatura gatunkowa a Nobel kryminał w literaturze wysokiej
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Pytanie o to, kiedy autor kryminałów odbierze literacką Nagrodę Nobla, powraca niemal co roku przy okazji ogłaszania werdyktu Akademii Szwedzkiej. Choć kryminały dominują na listach bestsellerów i w sercach czytelników na całym świecie, w Sztokholmie wciąż traktowane są z pewnym dystansem. Czy to oznacza, że twórcy literatury gatunkowej są skazani na wieczne oczekiwanie w przedpokoju wielkiej literatury? Odpowiedź jest złożona i wymaga przyjrzenia się temu, jak zmieniają się standardy oceniania dzieł literackich.

Dlaczego kryminał ma pod górkę?

Przez dziesięciolecia Nagroda Nobla była kojarzona z literaturą „wysoką”, która stawia trudne pytania egzystencjalne, eksperymentuje z formą i angażuje się w ważne tematy społeczne lub polityczne. Kryminał, z definicji oparty na schemacie (zbrodnia, śledztwo, rozwiązanie), często był postrzegany jako literatura czysto rozrywkowa, czyli „użytkowa”.

Akademia Szwedzka, zgodnie z testamentem Alfreda Nobla, ma nagradzać dzieła o „idealistycznej tendencji”. Przez lata interpretowano to jako wymóg głębokiego humanizmu i uniwersalizmu, który rzekomo trudniej osiągnąć w ramach sztywnych ram gatunkowych. Jednak granica między literaturą piękną a gatunkową coraz bardziej się zaciera.

Autorzy, którzy otarli się o Nobla

W historii nagrody było kilku autorów, którzy z powodzeniem łączyli elementy kryminału, thrillera czy powieści noir z najwyższym kunsztem literackim. Przykładem może być Graham Greene, który wielokrotnie był wymieniany jako faworyt do nagrody. Jego powieści, choć często zawierały wątki szpiegowskie i kryminalne, były głębokimi studiami nad moralnością i wiarą. Mimo to, Nobla nigdy nie otrzymał.

Współcześnie najbliżej „kryminalnego Nobla” był prawdopodobnie Patrick Modiano (laureat z 2014 roku). Choć nie jest on typowym autorem kryminałów, jego twórczość obsesyjnie krąży wokół tematów śledztwa, poszukiwania zaginionych osób i odkrywania tajemnic przeszłości. Modiano używa narzędzi znanych z powieści detektywistycznej, by opowiadać o pamięci i tożsamości.

Czy Nordic Noir otworzy drzwi?

Skandynawowie kochają kryminały, a sukces nurtu Nordic Noir sprawił, że świat zaczął patrzeć na ten gatunek inaczej. Autorzy tacy jak Henning Mankell czy Stieg Larsson pokazali, że za pomocą opowieści o morderstwie można przeprowadzić bezlitosną sekcję zwłok współczesnego społeczeństwa, dotykając problemów imigracji, korupcji czy upadku państwa opiekuńczego. Choć żaden z nich Nobla nie dostał, przygotowali grunt dla następców, którzy mogą pójść o krok dalej w stronę literackiego eksperymentu.

Kto z dzisiejszych mistrzów ma szansę?

Jeśli Akademia Szwedzka zdecyduje się na przełomowy krok, oczy wielu obserwatorów zwrócą się w stronę autorów, którzy „rozsadzają” gatunek od środka.

  • Stephen King: Choć kojarzony głównie z horrorem, jego późniejsze powieści (jak „Trylogia Billa Hodgesa”) to rasowe kryminały. King jest gigantem współczesnej literatury, a jego wpływ na kulturę jest niezaprzeczalny.
  • Don Winslow: Jego epickie sagi o wojnie narkotykowej to coś znacznie więcej niż thrillery – to monumentalne obrazy współczesnej Ameryki i Meksyku.
  • Cormac McCarthy (już nieżyjący): Choć nie był autorem kryminałów sensu stricto, jego „To nie jest kraj dla starych ludzi” operuje na styku thrillera i filozoficznego traktatu. To dowód na to, że mroczna tematyka nie wyklucza najwyższego uznania (choć on sam Nobla również nie doczekał).

Ciekawostka: Nobel dla twórcy... Sherlocka Holmesa?

Mało kto wie, że sir Arthur Conan Doyle, twórca najsłynniejszego detektywa świata, nigdy nie był poważnie brany pod uwagę przez Akademię Szwedzką. W tamtych czasach (początek XX wieku) kryminał był traktowany niemal wyłącznie jako literatura brukowa. Co ciekawe, sam Doyle uważał swoje opowieści o Holmesie za mniej wartościowe niż powieści historyczne, które pisał – a o których dziś mało kto pamięta.

Czy ten dystans się skraca?

Można odnieść wrażenie, że Nagroda Nobla staje się coraz bardziej otwarta na różne formy wyrazu. Przyznanie nagrody Bobowi Dylanowi (muzyka/poezja) czy Swietłanie Aleksijewicz (reportaż) pokazuje, że Akademia nie boi się wychodzić poza tradycyjny kanon powieściowy.

Droga do Nobla dla autora kryminałów prowadzi prawdopodobnie przez tzw. „literaturę środka” – taką, która zachowuje napięcie i strukturę zagadki, ale jednocześnie oferuje czytelnikowi wybitny język i głęboką refleksję nad kondycją człowieka. Odległość ta nie mierzy się już w kilometrach, ale w tym, jak bardzo dany autor potrafi przekroczyć ramy własnego gatunku.

Warto pamiętać, że Nobel to nie tylko prestiż, ale też ogromne pieniądze. Obecnie laureat otrzymuje 11 milionów koron szwedzkich (około 4 milionów złotych). Dla autorów bestsellerowych kryminałów, takich jak Jo Nesbø czy Harlan Coben, kwota ta może nie być zawrotna w porównaniu z ich zarobkami z tantiem, ale symboliczne uznanie kryminału za pełnoprawną sztukę byłoby wydarzeniem bez precedensu w historii literatury.

Podziel się z innymi: