Gość (83.4.*.*)
Decyzja o zakończeniu małżeństwa to jeden z najtrudniejszych momentów w życiu, a zaraz po niej pojawia się kolejne, niemal równie trudne pytanie: jaki rodzaj rozwodu wybrać? W polskim prawie mamy dwie główne ścieżki – rozwód bez orzekania o winie oraz rozwód z orzeczeniem o winie jednego lub obojga małżonków. Wybór ten nie jest jedynie kwestią „satysfakcji moralnej”, ale niesie ze sobą konkretne skutki prawne, finansowe i czasowe, które mogą rzutować na Twoje życie przez kolejne lata.
Rozwód bez orzekania o winie, często nazywany rozwodem „za porozumieniem stron”, to najpopularniejszy i najszybszy sposób na formalne zakończenie związku. Sąd w takim przypadku nie bada, dlaczego małżeństwo się rozpadło i kto ponosi za to odpowiedzialność. Skupia się jedynie na tym, czy nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia (czyli czy ustały więzi fizyczne, psychiczne i gospodarcze).
Główną zaletą tego rozwiązania jest czas. Jeśli małżonkowie są zgodni co do podziału opieki nad dziećmi czy alimentów, sprawa może zakończyć się nawet na pierwszej rozprawie. Jest to również opcja znacznie tańsza – nie trzeba powoływać detektywów, licznych świadków ani przedstawiać intymnych dowodów z życia prywatnego. Co więcej, w przypadku zgodnego wniosku stron, sąd zwraca połowę opłaty sądowej (z 600 zł wraca 300 zł), a pozostałe koszty zazwyczaj dzieli się po połowie.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy decydujemy się na wskazanie winnego. Tutaj sąd musi przeprowadzić szczegółowe postępowanie dowodowe. Oznacza to przesłuchiwanie świadków, analizowanie bilingów, zdjęć, nagrań czy raportów detektywistycznych. Winą może zostać obarczona osoba, która dopuściła się zdrady, stosowała przemoc, nadużywała alkoholu, opuściła rodzinę lub w inny rażący sposób naruszyła obowiązki małżeńskie.
Dlaczego ludzie decydują się na tak trudny proces? Najczęściej powodem są kwestie finansowe, a konkretnie alimenty na byłego małżonka. Orzeczenie o wyłącznej winie jednej strony otwiera drogę do tzw. rozszerzonego obowiązku alimentacyjnego.
To właśnie w kwestii alimentów różnica między tymi dwoma trybami jest najbardziej odczuwalna. Warto wiedzieć, że alimenty po rozwodzie nie dotyczą tylko dzieci – mogą przysługiwać również byłemu partnerowi.
Nie da się ukryć, że rozwód z orzekaniem o winie to proces długotrwały. Sprawy te potrafią ciągnąć się latami, zwłaszcza w dużych miastach, gdzie sądy są obciążone. Każda ze stron stara się udowodnić winę drugiej, co wiąże się z ogromnym stresem, „wyciąganiem brudów” i często zaognieniem konfliktu, co rzutuje na relacje z dziećmi.
Z kolei rozwód bez winy pozwala na zachowanie poprawnych relacji po rozstaniu. Jest mniej obciążający psychicznie i pozwala szybciej zamknąć ten rozdział w życiu.
Tak! To jedna z ważniejszych informacji dla osób wahających się. Nawet jeśli złożysz pozew z orzekaniem o winie, możesz na każdym etapie (aż do zamknięcia rozprawy) porozumieć się z małżonkiem i zmienić żądanie na rozwód bez orzekania o winie. Działa to też w drugą stronę – jeśli w trakcie procesu bez orzekania o winie wyjdą na jaw nowe, szokujące fakty, strona może zacząć domagać się wskazania winnego, choć to zazwyczaj komplikuje i wydłuża całe postępowanie.
Aby ułatwić Ci podjęcie decyzji, oto krótkie zestawienie:
Wybór zależy więc od Twojej indywidualnej sytuacji. Jeśli zależy Ci na czasie i spokoju, lepszym rozwiązaniem będzie brak orzekania o winie. Jeśli jednak rozstanie powoduje u Ciebie drastyczny spadek poziomu życia, a wina partnera jest ewidentna i możliwa do udowodnienia, walka o orzeczenie winy może być zabezpieczeniem Twojej przyszłości finansowej.