Gość (37.30.*.*)
Określenie „człowiek złota ryba” może brzmieć jak postać z bajki lub legenda miejska, ale w rzeczywistości odnosi się do konkretnych osób, które zapisały się na kartach historii i sportu dzięki swoim niemal nadludzkim umiejętnościom pływackim. Najczęściej ten przydomek kojarzony jest z dwiema postaciami: polskim bohaterem wojennym Jerzym Iwanowem-Szajnowiczem oraz, w kontekście współczesnym, najwybitniejszym pływakiem wszech czasów – Michaelem Phelpsem.
Dla wielu Polaków i Greków „Złota Ryba” to przede wszystkim Jerzy Iwanow-Szajnowicz. Był to człowiek o niezwykłym życiorysie, który łączył w sobie cechy wybitnego sportowca i genialnego szpiega. Urodzony w Warszawie w 1911 roku, od młodości wykazywał ogromny talent do sportów wodnych. Był reprezentantem Polski w piłce wodnej oraz mistrzem Grecji w pływaniu.
Kiedy wybuchła II wojna światowa, Iwanow-Szajnowicz nie zamierzał stać z boku. Dzięki swojej doskonałej kondycji i umiejętnościom pływackim stał się jednym z najskuteczniejszych agentów brytyjskich służb specjalnych (SOE) działających na terenie okupowanej Grecji. To właśnie tam zyskał swój przydomek. Jego akcje sabotażowe graniczyły z niemożliwością – potrafił przepłynąć pod wodą ogromne dystanse, aby pod osłoną nocy przyczepić miny magnetyczne do kadłubów niemieckich i włoskich okrętów.
Przydomek ten nadali mu Grecy, którzy byli pełni podziwu dla jego sprawności w wodzie. Iwanow-Szajnowicz potrafił godzinami przebywać w morzu, unikając wykrycia przez patrole. Jego najbardziej spektakularne akcje to zatopienie niemieckiego okrętu podwodnego U-133 oraz niszczenie samolotów w bazach lotniczych, do których docierał drogą morską. Jego historia jest tak niesamowita, że stała się podstawą kultowej książki i filmu „Agent nr 1”.
W świecie sportu XXI wieku przydomek ten (często zamiennie z „Latającą Rybą”) przylgnął do Michaela Phelpsa. Amerykański pływak zdominował igrzyska olimpijskie, zdobywając łącznie 28 medali, z czego aż 23 były z najcenniejszego kruszcu. To właśnie ta niespotykana liczba złotych krążków sprawiła, że media i kibice zaczęli nazywać go „Złotą Rybą”.
Anatomia Phelpsa była wręcz stworzona do pływania. Długi tułów, nieproporcjonalnie krótkie nogi, ogromna rozpiętość ramion i stopy działające jak płetwy pozwalały mu osiągać prędkości nieosiągalne dla innych. Choć w jego przypadku przydomek ma charakter czysto sportowy i marketingowy, idealnie oddaje jego dominację w wodnym środowisku.
Warto wspomnieć, że termin ten pojawia się czasem w kontekście grup etnicznych lub osób o specyficznych predyspozycjach fizjologicznych. Przykładem mogą być:
Jerzy Iwanow-Szajnowicz, mimo że był ścigany przez Gestapo, które wyznaczyło za jego głowę gigantyczną nagrodę, wielokrotnie wymykał się z rąk oprawców. Podczas jednej z prób aresztowania wyskoczył z jadącego samochodu, a innym razem uciekł z rąk strażników, wykorzystując swoją siłę fizyczną i spryt. Do dziś w Grecji uważany jest za bohatera narodowego, a jego pomniki można spotkać m.in. w Salonikach.
Podsumowując, „człowiek złota ryba” to termin wieloznaczny. Może odnosić się do heroizmu i walki o wolność, jak w przypadku Iwanowa-Szajnowicza, lub do absolutnej perfekcji sportowej, którą reprezentuje Michael Phelps. W obu przypadkach nazwa ta podkreśla niezwykłą więź człowieka z żywiołem wody.