Gość (37.30.*.*)
Józef Stalin był jednym z najpotężniejszych i najbardziej bezwzględnych dyktatorów w historii, ale jego życie prywatne to pasmo tragedii, trudnych relacji i ucieczek. Choć na zdjęciach propagandowych często kreowano go na „ojca narodu”, w rzeczywistości jego najbliżsi żyli w cieniu strachu, a ich losy potoczyły się w sposób, którego nikt by się nie spodziewał. Historia rodziny Stalina to opowieść o samobójstwach, niewoli i desperackich próbach odcięcia się od krwawego nazwiska.
Pierwszą żoną Stalina była Jekatierina „Kato” Swanidze. Pobrali się w 1906 roku, a Stalin – według relacji świadków – naprawdę ją kochał. Ich szczęście nie trwało jednak długo. Kato zmarła na tyfus zaledwie rok po ślubie, zostawiając kilkumiesięcznego syna, Jakowa Dżugaszwilego. Stalin miał powiedzieć na jej pogrzebie, że wraz z nią umarły w nim wszelkie ludzkie uczucia.
Los Jakowa był tragiczny. Ojciec go nie znosił, uważał za słabego i często go poniżał. Podczas II wojny światowej Jakow trafił do niemieckiej niewoli. Gdy Niemcy zaproponowali wymianę syna dyktatora na wziętego do niewoli feldmarszałka Friedricha Paulusa, Stalin wypowiedział słynne słowa: „Nie wymienia się szeregowca na marszałka”. Jakow zginął w obozie koncentracyjnym Sachsenhausen w 1943 roku, prawdopodobnie rzucając się na druty pod napięciem.
Drugą żoną Stalina została Nadieżda Alliłujewa, młodsza od niego o 22 lata. Ich małżeństwo było burzliwe i pełne kłótni. Nadieżda, mimo że żyła w luksusie, cierpiała na depresję i nie mogła znieść brutalności męża oraz jego polityki.
W listopadzie 1932 roku, po kolejnej publicznej sprzeczce podczas kolacji z okazji rocznicy rewolucji, Nadieżda wróciła do swojego pokoju i odebrała sobie życie, strzelając w serce. Oficjalnie podano, że zmarła na zapalenie wyrostka robaczkowego, ale prawda szybko wyszła na jaw. Stalin poczuł się zdradzony przez żonę, a jej śmierć jeszcze bardziej go zatwardziła. Z tego małżeństwa narodziła się dwójka dzieci: Wasilij i Swietłana.
Wasilij był ulubieńcem ojca, ale jednocześnie dzieckiem niezwykle trudnym. Dzięki nazwisku szybko awansował w lotnictwie, zostając generałem w wieku zaledwie 24 lat. Prowadził hulaszcze życie, nadużywał alkoholu i czuł się bezkarny.
Wszystko zmieniło się po śmierci Stalina w 1953 roku. Wasilij stracił ochronny parasol, został aresztowany i oskarżony o „antysowiecką propagandę” oraz nadużycia finansowe. Spędził lata w więzieniach i na zesłaniu. Zmarł w 1962 roku w Kazaniu, wyniszczony chorobą alkoholową. Jego życie jest klasycznym przykładem upadku człowieka, którego jedyną zasługą było bycie synem potężnego ojca.
Najbardziej niezwykłe były losy Swietłany, jedynej córki Stalina, którą ten nazywał swoją „małą gospodynią”. Swietłana była inteligentna i wykształcona, ale jej życie w ZSRR było złotą klatką. Po śmierci ojca i odwilży politycznej, Swietłana zaczęła coraz bardziej dystansować się od jego dziedzictwa.
W 1967 roku, podczas podróży do Indii, Swietłana dokonała rzeczy niewyobrażalnej – zgłosiła się do ambasady USA i poprosiła o azyl. Jej ucieczka była potężnym ciosem wizerunkowym dla Związku Radzieckiego. W Stanach Zjednoczonych przyjęła nazwisko Lana Peters, napisała wspomnienia, które stały się bestsellerem, i próbowała ułożyć sobie życie na nowo. Zmarła w 2011 roku w Wisconsin, do końca życia uciekając przed cieniem ojca.
Potomkowie Stalina żyją do dziś, choć większość z nich nie chce mieć nic wspólnego z nazwiskiem Dżugaszwili czy Stalin. Najciekawszym przykładem jest córka Swietłany, Chrese Evans (urodzona jako Olga Peters). Mieszka ona w Portland w USA, prowadzi sklep z antykami i... wygląda jak typowa Amerykanka z tatuażami i kolorowymi włosami. W wywiadach podkreślała, że dla niej Stalin był po prostu dziadkiem, którego nigdy nie poznała, a jego zbrodnie są dla niej odległą historią.
W Rosji natomiast wciąż żyją potomkowie Jakowa i Wasilija. Niektórzy z nich, jak zmarły w 2016 roku Jewgienij Dżugaszwili (wnuk Stalina), aktywnie bronili dobrego imienia dziadka w sądach, starając się wybielić jego wizerunek.
Historycy od lat badają doniesienia o nieślubnych dzieciach Stalina z okresu jego zsyłek na Syberię. Najbardziej prawdopodobnym przypadkiem jest Aleksander Kuzakow, który urodził się w 1911 roku. Choć nigdy oficjalnie nie został uznany przez Stalina, w czasach radzieckich robił karierę w administracji i mediach, a wielu dopatrywało się w nim uderzającego podobieństwa do dyktatora. Sam Kuzakow twierdził, że matka powiedziała mu prawdę o ojcu, ale kazano mu o tym milczeć dla własnego bezpieczeństwa.