Gość (37.30.*.*)
Historia Stanisława Gustawa Jastera, znanego pod pseudonimem „Hel”, to jedna z najbardziej tragicznych i poruszających opowieści z czasów okupowanej Polski. To historia o wielkiej odwadze, brawurowej ucieczce z piekła Auschwitz i potwornym oskarżeniu, które doprowadziło do jego przedwczesnej śmierci z rąk własnych towarzyszy broni. Przez dziesięciolecia postać Jastera dzieliła historyków, a jego nazwisko było kojarzone z domniemaną zdradą. Dziś, dzięki nowym badaniom, patrzymy na niego w zupełnie innym świetle.
Stanisław Jaster trafił do obozu koncentracyjnego Auschwitz w 1940 roku jako młody chłopak, mając zaledwie 19 lat. Otrzymał numer obozowy 6438. To właśnie tam poznał rotmistrza Witolda Pileckiego, który tworzył w obozie siatkę konspiracyjną. Jaster stał się jednym z jego zaufanych ludzi.
Najbardziej spektakularnym momentem w jego życiu była ucieczka z obozu, która miała miejsce 20 czerwca 1942 roku. Wraz z trzema innymi więźniami – Kazimierzem Piechowskim, Józefem Lempartem i Eugeniuszem Benderą – dokonał rzeczy niemal niemożliwej. Uciekinierzy przebrali się w mundury SS, wykradli broń oraz samochód komendanta obozu (Steyr 220) i po prostu wyjechali przez główną bramę, salutując strażnikom. Jaster miał przy sobie niezwykle ważny ładunek: raport Witolda Pileckiego o sytuacji w Auschwitz, który miał trafić do Komendy Głównej AK.
Po ucieczce Jaster nie zamierzał się ukrywać. Pod pseudonimem „Hel” dołączył do oddziału specjalnego „Osa”-„Kosa 30”, który zajmował się likwidacją wysokich funkcjonariuszy niemieckich. Brał udział w wielu ryzykownych akcjach, wykazując się ogromną odwagą. Jednak fatum zawisło nad nim 12 lipca 1943 roku.
Wtedy to, w Warszawie, doszło do masowych aresztowań członków oddziału podczas ślubu w kościele św. Aleksandra na Placu Trzech Krzyży. Jaster nie był obecny w kościele, ale został aresztowany niedługo później w niewyjaśnionych okolicznościach. Kilka dni później „Hel” niespodziewanie wrócił do swoich, twierdząc, że udało mu się uciec z rąk Gestapo, wyskakując z jadącego samochodu.
To właśnie ta ucieczka wzbudziła ogromne podejrzenia kontrwywiadu AK. W tamtych czasach ucieczka z transportu Gestapo była rzeczą niezwykle rzadką i podejrzaną. Dodatkowo, w strukturach AK panowała psychoza strachu przed „wtyczkami”.
Oskarżenia wobec Jastera były ciężkie. Zarzucano mu, że jego ucieczka była sfingowana przez Niemców, aby mógł on infiltrować podziemie jako agent. Kontrwywiad AK pod dowództwem Bernarda Zakrzewskiego „Oskara” uznał go za winnego zdrady. Według relacji, Stanisław Jaster został poddany przesłuchaniu, a następnie wykonano na nim wyrok śmierci. Jego ciała nigdy nie odnaleziono, a okoliczności egzekucji do dziś pozostają owiane tajemnicą.
Przez lata w literaturze historycznej Jaster figurował jako czarny charakter. Leon Wanat w swojej książce „Za murami Pawiaka” wprost nazywał go zdrajcą, który wydał swoich kolegów. Jednak rodzina Jastera i wielu jego przyjaciół nigdy nie uwierzyło w te oskarżenia.
Przełom w sprawie nastąpił dopiero w XXI wieku. Historycy, tacy jak Daria Czarnecka, przeprowadzili szczegółowe kwerendy w archiwach polskich i niemieckich (w tym w dokumentach Gestapo). Wyniki tych badań rzuciły nowe światło na sprawę:
W 2019 roku Stanisław Gustaw Jaster został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. To symboliczny akt pełnej rehabilitacji i przywrócenia mu dobrego imienia.
Z czwórki, która uciekła samochodem z Auschwitz, wojnę przeżyli Kazimierz Piechowski i Eugeniusz Bendera. Piechowski po wojnie był prześladowany przez władze komunistyczne i spędził wiele lat w więzieniu. Do końca życia (zmarł w 2017 roku) podkreślał niewinność Jastera, wspominając go jako bohatera i lojalnego kolegę.
Dzisiaj historycy skłaniają się ku tezie, że Stanisław Gustaw Jaster był ofiarą „sądowej pomyłki” konspiracyjnego wymiaru sprawiedliwości. Jego historia to brutalne przypomnienie o tym, jak skomplikowane i bezlitosne były realia wojny, gdzie granica między bohaterstwem a podejrzeniem o zdradę była niezwykle cienka. Jaster nie był konfidentem – był ofiarą systemu, wojennego chaosu i tragicznego zbiegu okoliczności, który odebrał mu życie z rąk tych, za których wolność walczył.