Gość (83.4.*.*)
Otrzymanie wezwania do sądu to dla wielu osób stresujące wydarzenie, a sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy na przeszkodzie staje zły stan zdrowia. Wiele osób zastanawia się wtedy, czy zwykłe przeziębienie wystarczy, by przełożyć rozprawę, i jakie formalności trzeba spełnić, aby uniknąć kary za nieobecność. Warto wiedzieć, że polskie prawo dość rygorystycznie podchodzi do usprawiedliwiania nieobecności w sądzie, a kluczową rolę odgrywa tu postać lekarza sądowego.
Zasadniczo każda dolegliwość, która fizycznie lub psychicznie uniemożliwia stawienie się w budynku sądu i aktywne uczestnictwo w czynnościach procesowych, może być podstawą do usprawiedliwienia nieobecności. Nie ma zamkniętego katalogu chorób, ponieważ każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie. Istnieją jednak pewne grupy schorzeń, które najczęściej stanowią podstawę do odroczenia rozprawy:
To najczęstszy błąd popełniany przez osoby wzywane do sądu. Standardowe zwolnienie lekarskie wystawione przez lekarza rodzinnego (ZUS ZLA) jest wystarczające dla pracodawcy, ale nie jest honorowane przez sąd jako usprawiedliwienie nieobecności strony, świadka czy oskarżonego.
Zgodnie z przepisami (art. 214¹ Kodeksu postępowania cywilnego oraz art. 117 Kodeksu postępowania karnego), usprawiedliwienie niestawiennictwa z powodu choroby wymaga zaświadczenia wystawionego przez lekarza sądowego. Jest to lekarz, z którym prezes sądu okręgowego zawarł umowę i który posiada uprawnienia do weryfikacji, czy dany stan zdrowia rzeczywiście wyklucza udział w rozprawie.
Zlekceważenie terminu rozprawy bez przedstawienia odpowiedniego zaświadczenia od lekarza sądowego może mieć poważne konsekwencje. Sąd może nałożyć na świadka karę porządkową (grzywnę), która często wynosi od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. W skrajnych przypadkach, zwłaszcza w sprawach karnych, sąd może zarządzić przymusowe doprowadzenie przez policję.
Dla stron postępowania (powoda, pozwanego) nieobecność może oznaczać prowadzenie rozprawy pod ich nieobecność, co często skutkuje pominięciem ich wyjaśnień i dowodów, a w sprawach cywilnych może doprowadzić do wydania wyroku zaocznego.
W ostatnich latach, szczególnie po pandemii, sądy coraz chętniej korzystają z tzw. rozpraw zdalnych (online). Jeśli Twój stan zdrowia pozwala na rozmowę przed komputerem, ale uniemożliwia dojazd do sądu (np. z powodu złamanej nogi), możesz złożyć wniosek o umożliwienie udziału w rozprawie na odległość. To nowoczesne rozwiązanie, które pozwala zachować termin rozprawy, oszczędzając jednocześnie zdrowie uczestników.
Warto pamiętać, że lekarz sądowy nie jest "automatem" do wystawiania usprawiedliwień. Jeśli uzna on, że dolegliwość jest lekka (np. katar, lekki ból gardła) i nie wpływa na zdolność do składania zeznań lub uczestnictwa w procesie, może odmówić wydania dokumentu. Decyzja lekarza opiera się na ocenie, czy stawiennictwo stanowiłoby realne zagrożenie dla życia lub zdrowia pacjenta, bądź czy uniemożliwiałoby mu świadome działanie.
Jeśli znajdziesz się w sytuacji, gdzie stan zdrowia nagle się pogarsza, nie zwlekaj do ostatniej chwili. Procedura uzyskania zaświadczenia od lekarza sądowego wymaga czasu, a szybka reakcja pozwoli uniknąć niepotrzebnego stresu i sankcji prawnych.