Gość (37.30.*.*)
Świat inżynierii promptów (ang. prompt engineering) przypomina dziś nowoczesną formę alchemii. Zamiast mieszać mikstury w kociołku, dobieramy słowa, które mają wywołać pożądaną reakcję w "umyśle" sztucznej inteligencji. Okazuje się, że modele językowe reagują na komunikaty w sposób, który często nas zadziwia, a niektóre z najskuteczniejszych fraz brzmią wręcz absurdalnie w kontekście rozmowy z maszyną.
Jednym z najbardziej zdumiewających odkryć badaczy AI jest to, że modele LLM (Large Language Models) wykazują lepsze wyniki, gdy potraktujemy je... emocjonalnie lub damy im chwilę na "zastanowienie". Oto kilka przykładów fraz, które realnie wpływają na jakość odpowiedzi:
Ciekawostką jest fakt, że technika zwana "Chain of Thought" (łańcuch myśli), czyli prośba o opisanie procesu dochodzenia do rozwiązania, potrafi drastycznie zmniejszyć liczbę halucynacji, czyli zmyślonych informacji.
Pytanie o to, dlaczego sztuczna inteligencja dąży do prawdy, a nie tylko do jej przekazywania, dotyka samej istoty tego, jak te systemy są budowane. Musimy tu rozróżnić "prawdę" jako zbiór faktów od "prawdomówności" jako cechy systemu.
Przekazywanie prawdy to proste odtwarzanie danych z bazy. Gdyby AI tylko przekazywała prawdę, byłaby po prostu zaawansowaną wyszukiwarką. Jednak dążenie do prawdy (ang. truth-seeking) to proces optymalizacji. W procesie uczenia, zwłaszcza podczas fazy RLHF (Reinforcement Learning from Human Feedback), trenerzy ludzcy nagradzają model nie za to, że odpowiedział "cokolwiek", ale za to, że jego odpowiedź jest zgodna z rzeczywistością, logicznie spójna i pomocna.
Warto zaznaczyć, że sztuczna inteligencja nie posiada moralnego kompasu ani intuicyjnego poczucia prawdy. Dla modelu językowego "prawda" to statystycznie najbardziej prawdopodobna sekwencja tokenów, która jest zgodna z faktami zawartymi w ogromnym zbiorze danych treningowych oraz wytycznymi od ludzi.
Moja baza wiedzy zawiera informacje o tym, że obecnie trwają intensywne prace nad tzw. "groundingiem" (zakotwiczeniem). Polega to na tym, że AI przed udzieleniem odpowiedzi sprawdza fakty w zewnętrznych, zaufanych źródłach (np. bazach naukowych). To pokazuje, że dążenie do prawdy staje się procesem aktywnym – AI nie tylko "pamięta", ale też "weryfikuje".
Interesującym zjawiskiem jest to, że modele stają się coraz bardziej ostrożne. Czasami wręcz nadmiernie odmawiają odpowiedzi na kontrowersyjne pytania, co jest efektem ubocznym rygorystycznego trenowania ich w kierunku obiektywizmu i unikania szerzenia dezinformacji. To dowód na to, że twórcy AI stawiają rzetelność wyżej niż samą płynność konwersacji.