Gość (37.30.*.*)
Termin „gigantomania” w kontekście Adolfa Hitlera nie jest jedynie metaforą, ale precyzyjnym określeniem jego podejścia do architektury, techniki wojskowej oraz samej wizji państwa. Hitler był zafascynowany ogromem, wierząc, że skala budowli i maszyn bezpośrednio przekłada się na potęgę ideologii narodowego socjalizmu. Ta obsesja na punkcie wielkości miała swoje źródła zarówno w jego osobistych kompleksach, jak i w przemyślanej strategii propagandowej, która miała rzucić świat na kolana.
Najbardziej jaskrawym przykładem gigantomanii Hitlera była wizja przebudowy Berlina w „Stolicę Świata Germanię”. Wspólnie ze swoim ulubionym architektem, Albertem Speerem, Hitler planował wzniesienie budowli o skali, jakiej świat wcześniej nie widział. Kluczowym elementem tego projektu była Volkshalle (Hala Ludowa) – gigantyczna budowla zwieńczona kopułą, która miała pomieścić 180 tysięcy ludzi.
Aby zrozumieć skalę tego przedsięwzięcia, warto przytoczyć kilka liczb. Kopuła Volkshalle miała mieć 250 metrów średnicy, co sprawiłoby, że Bazylika św. Piotra w Rzymie wyglądałaby przy niej jak zabawka. Inżynierowie ostrzegali, że tak ogromna przestrzeń zamknięta mogłaby doprowadzić do powstania specyficznego mikroklimatu – oddechy tysięcy ludzi mogłyby skraplać się pod sufitem, tworząc „wewnętrzny deszcz”. Dla Hitlera nie były to jednak przeszkody, lecz dowody na wyjątkowość jego wizji.
Zamiłowanie do ogromu nie kończyło się na architekturze. Przeniosło się ono również na przemysł zbrojeniowy, co często okazywało się fatalne w skutkach dla samej machiny wojennej III Rzeszy. Hitler wierzył w „cudowną broń” (Wunderwaffe), która dzięki swoim rozmiarom i sile ognia miała rozstrzygać losy bitew.
Przykładem tej obsesji był Panzerkampfwagen VIII Maus – najcięższy czołg, jaki kiedykolwiek zbudowano. Ważył on 188 ton, co w praktyce czyniło go niemal bezużytecznym: był zbyt ciężki dla większości mostów i zużywał niewyobrażalne ilości paliwa. Jeszcze dalej szły plany dotyczące projektu Landkreuzer P. 1000 Ratte, czyli „szczura”, który miał ważyć 1000 ton i być w zasadzie lądowym pancernikiem.
Warto wspomnieć także o dziale kolejowym Schwerer Gustav. Było to największe działo kalibru 800 mm, jakie kiedykolwiek użyto w walce. Choć jego siła niszcząca była ogromna, przygotowanie go do strzału wymagało tysięcy żołnierzy i specjalnych torów kolejowych, co czyniło go skrajnie niepraktycznym na dynamicznym froncie.
Psycholodzy i historycy wskazują na kilka kluczowych powodów, dla których gigantomania stała się znakiem rozpoznawczym rządów Hitlera:
Czy wiesz, że gigantomania Hitlera zderzyła się z brutalną fizyką? Berlin leży na piaszczystym, podmokłym terenie. Aby sprawdzić, czy grunt wytrzyma ciężar planowanego Łuku Triumfalnego (który miał być wielokrotnie większy od tego w Paryżu), w 1941 roku odlano betonowy blok o wadze 12 650 ton, zwany Schwerbelastungskörper. Blok ten osiadł w ziemi znacznie głębiej, niż przewidywały normy, co udowodniło, że budowa gigantycznych gmachów w tym miejscu była technicznie niemożliwa bez gigantycznych fundamentów, na które Rzeszy nie było już stać.
Gigantomania Adolfa Hitlera była więc mieszanką ideologicznego fanatyzmu, braku pragmatyzmu i chęci dominacji nad naturą i historią. Choć większość tych projektów nigdy nie wyszła poza fazę planów lub prototypów, do dziś stanowią one przestrogę przed tym, jak destrukcyjna może być pycha połączona z nieograniczoną władzą.