Jakie masz pytanie?

lub

Jakie są założenia teorii rozwoju moralnego Jeana Piageta oraz Lawrence’a Kohlberga i jak wpływają one na interakcje jednostki z otoczeniem, a także dlaczego dany etap rozwoju może nie zostać osiągnięty, czy możliwy jest regres i jaką rolę w tym procesie odgrywają dorośli?

Teorie rozwoju moralnego Wpływ stadiów moralnych Czynniki hamujące rozwój etyczny
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Zrozumienie tego, jak kształtuje się nasz kręgosłup moralny, to fascynująca podróż przez psychologię rozwojową. Często wydaje nam się, że poczucie dobra i zła jest czymś wrodzonym, jednak Jean Piaget i Lawrence Kohlberg udowodnili, że moralność to proces, który ewoluuje wraz z naszym umysłem. To, jak oceniamy zachowanie innych i jakie decyzje podejmujemy, zależy od etapu, na którym aktualnie się znajdujemy.

Fundamenty według Jeana Piageta: od przymusu do współpracy

Jean Piaget, choć kojarzony głównie z rozwojem inteligencji, położył podwaliny pod psychologię moralności. Jego zdaniem rozwój moralny jest ściśle powiązany z rozwojem poznawczym – dziecko musi najpierw zrozumieć świat, by móc go oceniać pod kątem etycznym. Piaget wyróżnił dwa główne etapy:

  • Realizm moralny (moralność heteronomiczna): Na tym etapie, typowym dla dzieci do ok. 7-10 roku życia, zasady są święte i niezmienne. Dziecko wierzy, że reguły pochodzą od autorytetów (rodziców, Boga) i nie podlegają dyskusji. Co ciekawe, w tym wieku ocena czynu zależy od jego skutków, a nie intencji. Jeśli dziecko niechcący stłucze pięć talerzy, czuje się winniejsze niż ktoś, kto celowo rzucił jednym talerzem o ziemię.
  • Relatywizm moralny (moralność autonomiczna): Pojawia się około 10-11 roku życia. Dziecko zaczyna rozumieć, że zasady to umowy społeczne, które można zmieniać, jeśli wszyscy się na to zgodzą. Kluczowe stają się intencje – „chciałem dobrze” zaczyna mieć znaczenie w ocenie moralnej.

Lawrence Kohlberg i sześć stopni do sprawiedliwości

Lawrence Kohlberg rozwinął koncepcję Piageta, tworząc bardziej szczegółową drabinę rozwoju, składającą się z trzech poziomów i sześciu stadiów. Kohlberg nie pytał „co byś zrobił?”, ale „dlaczego byś to zrobił?”. Najsłynniejszym narzędziem badawczym był tu dylemat Heinza (czy mąż powinien ukraść lek, by ratować umierającą żonę?).

  1. Poziom przedkonwencjonalny: Moralność oparta na unikaniu kary i szukaniu nagrody. To etap „co ja z tego będę miał?”.
  2. Poziom konwencjonalny: Tutaj liczy się akceptacja społeczna i prawo. Jednostka chce być „dobrym chłopcem/dziewczynką” i uważa, że porządek społeczny musi być zachowany za wszelką cenę.
  3. Poziom postkonwencjonalny: To najwyższy stopień wtajemniczenia, osiągany tylko przez niewielką część dorosłych. Decyzje opierają się na uniwersalnych zasadach etycznych i prawach człowieka, które czasem stoją ponad literą prawa.

Ciekawostka: Kohlberg uważał, że większość ludzi zatrzymuje się na poziomie konwencjonalnym, czyli na etapie przestrzegania norm społecznych i prawa, nigdy nie przechodząc do stadium autonomicznych zasad etycznych.

Jak etapy rozwoju wpływają na nasze relacje z otoczeniem

To, na którym etapie się znajdujemy, całkowicie zmienia sposób, w jaki wchodzimy w interakcje z ludźmi. Osoba na etapie heteronomicznym (według Piageta) lub przedkonwencjonalnym (według Kohlberga) będzie współpracować tylko wtedy, gdy widzi w tym interes lub boi się konsekwencji. Taka interakcja jest transakcyjna.

Z kolei wejście w etap autonomii i moralności konwencjonalnej sprawia, że zaczynamy dbać o relacje dla nich samych. Pojawia się empatia i zrozumienie perspektywy drugiej osoby. W interakcjach społecznych stajemy się bardziej lojalni i przewidywalni, bo zależy nam na opinii grupy. Na najwyższych etapach interakcje są kierowane poczuciem sprawiedliwości – potrafimy sprzeciwić się grupie w imię wyższych wartości, co może prowadzić do konfliktów, ale też do głębokich zmian społecznych.

Dlaczego nie każdy osiąga szczyt drabiny?

Nie każdy z nas staje się moralnym mędrcem. Istnieje kilka powodów, dla których rozwój może zostać zahamowany:

  • Ograniczenia poznawcze: Skoro moralność podąża za intelektem, osoby o niższych zdolnościach poznawczych mogą mieć trudność z przejściem do etapów abstrakcyjnych (postkonwencjonalnych).
  • Brak „konfliktu poznawczego”: Aby wejść na wyższy etap, musimy zderzyć się z sytuacją, której nasze obecne myślenie nie potrafi rozwiązać. Jeśli środowisko jest zbyt jednolite i nikt nie kwestionuje naszych postaw, nie mamy bodźca do rozwoju.
  • Czynniki kulturowe i środowiskowe: W społeczeństwach autorytarnych, gdzie promuje się ślepe posłuszeństwo, przejście do poziomu postkonwencjonalnego jest ekstremalnie trudne.

Czy możliwy jest regres moralny?

Kohlberg twierdził, że rozwój moralny jest procesem sekwencyjnym i nieodwracalnym – nie można „cofnąć się” do niższego stadium, tak jak nie można przestać rozumieć logiki, gdy już się ją pojęło. Jednak nowsze badania sugerują coś innego.

W sytuacjach ekstremalnego stresu, zagrożenia życia lub pod wpływem silnej presji grupy, ludzie mogą wykazywać zachowania typowe dla niższych stadiów (np. skupienie wyłącznie na przetrwaniu i unikaniu kary). Psychologowie nazywają to czasem „regresem funkcjonalnym”. Choć nasze struktury myślowe pozostają na wyższym poziomie, nasze działania mogą tymczasowo spaść niżej w hierarchii moralnej.

Rola dorosłych w kształtowaniu moralności dziecka

Rola dorosłych (rodziców, nauczycieli) jest kluczowa, ale – co może być zaskakujące – nie polega ona na narzucaniu gotowych rozwiązań.

  1. Tworzenie dylematów: Dorośli powinni zachęcać dzieci do dyskusji. Pytanie „jak myślisz, dlaczego on tak zrobił?” lub „co byś poczuł na jego miejscu?” zmusza do przyjęcia innej perspektywy.
  2. Modelowanie postaw: Dzieci obserwują, czy dorośli kierują się zasadami, czy tylko strachem przed mandatem. Autentyczność rodzica jest silniejszym bodźcem niż jakikolwiek wykład.
  3. Wspieranie autonomii: Zamiast surowych kar (które zatrzymują dziecko na etapie unikania kary), lepiej stosować indukcję, czyli wyjaśnianie konsekwencji czynów dla innych osób. To pomaga dziecku przejść od moralności zewnętrznej do wewnętrznej.

Rozwój moralny nie kończy się w szkole. To proces trwający całe życie, w którym każde trudne doświadczenie i każdy dylemat dają nam szansę na to, by stać się nieco bardziej świadomymi i sprawiedliwymi ludźmi.

Podziel się z innymi: