Gość (37.30.*.*)
Jan Łaski, znany w Europie jako Johannes a Lasco, to postać, która w polskiej historii zajmuje miejsce szczególne, choć bywa nieco zapomniana w powszechnej świadomości. Był jedynym polskim działaczem reformacyjnym, który zyskał autentyczną, międzynarodową sławę i realnie wpływał na kształt chrześcijaństwa w takich krajach jak Niemcy, Anglia czy Niderlandy. Jego życie to gotowy scenariusz na film – od wysokich godności kościelnych i bliskiej relacji z Erazmem z Rotterdamu, po ucieczkę z kraju i budowanie struktur nowego wyznania na obczyźnie.
Jan Łaski urodził się w 1499 roku w potężnej i wpływowej rodzinie szlacheckiej. Jego stryj, również Jan Łaski, był prymasem Polski i kanclerzem wielkim koronnym, co otwierało młodemu Janowi drzwi do błyskotliwej kariery duchownej. Początkowo wszystko szło zgodnie z planem: Łaski kształcił się za granicą, przyjmował kolejne święcenia i zdobywał prestiżowe beneficja.
Przełom nastąpił podczas jego pobytu w Bazylei, gdzie zamieszkał w domu samego Erazma z Rotterdamu – najwybitniejszego humanisty tamtych czasów. To właśnie tam, pod wpływem rozmów z intelektualistami i lektury pism reformatorskich, w Łaskim zaczęły kiełkować wątpliwości co do nauk Kościoła katolickiego. Choć po powrocie do Polski jeszcze przez jakiś czas pełnił funkcje kościelne, w 1538 roku ostatecznie zerwał z katolicyzmem, zrezygnował z godności i wyjechał z kraju, by poświęcić się budowie Kościoła ewangelicko-reformowanego.
Działalność Jana Łaskiego za granicą była imponująca. Najpierw trafił do Fryzji Wschodniej (dzisiejsze Niemcy), gdzie w mieście Emden zorganizował życie religijne od podstaw. Stworzył tam tzw. Coetus, czyli radę duchownych, która miała czuwać nad czystością doktryny i dyscypliną moralną. Dzięki jego pracy Emden stało się "Genewą Północy".
Jego talent organizacyjny został dostrzeżony nawet na dworze angielskim. Król Edward VI zaprosił go do Londynu, gdzie Łaski objął funkcję superintendenta zboru cudzoziemców. Było to stanowisko o ogromnym znaczeniu – zarządzał on wspólnotami uchodźców religijnych z całej Europy. Co ciekawe, Łaski miał realny wpływ na kształtowanie się liturgii Kościoła anglikańskiego, współpracując z takimi postaciami jak Thomas Cranmer.
Czy wiesz, że Jan Łaski był tak blisko z Erazmem z Rotterdamu, że wykupił od niego całą jego prywatną bibliotekę? Umowa była nietypowa: Łaski zapłacił za książki z góry, ale pozwolił Erazmowi korzystać z nich aż do śmierci. Po odejściu humanisty, ten bezcenny księgozbiór trafił w ręce Polaka.
W 1556 roku Jan Łaski wrócił do Polski, mając nadzieję na zjednoczenie wszystkich nurtów polskiej reformacji (luteran, kalwinów i braci czeskich) w jeden silny Kościół narodowy. Marzył o stworzeniu struktury, która byłaby niezależna od Rzymu, ale jednocześnie zintegrowana z państwem.
Choć nie udało mu się w pełni zrealizować wizji Kościoła narodowego pod przewodnictwem króla Zygmunta Augusta, jego praca nie poszła na marne. Łaski stał się liderem małopolskiego kalwinizmu i głównym architektem porozumienia między różnymi wyznaniami protestanckimi.
Jednym z najważniejszych owoców działalności Łaskiego (choć sfinalizowanym już po jego śmierci w 1570 roku) była Zgoda sandomierska. Było to unikalne w skali Europy porozumienie, w którym różne odłamy protestantyzmu zobowiązały się do wzajemnej tolerancji i współpracy. Łaski przez lata kładł fundamenty pod ten dialog, przekonując, że różnice w interpretacji komunii czy obrzędów nie powinny dzielić chrześcijan w obliczu wspólnych wyzwań.
Działalność Jana Łaskiego można sprowadzić do kilku kluczowych punktów, które zmieniły oblicze ówczesnej Europy i Polski:
Jan Łaski zmarł w 1560 roku w Pińczowie, który dzięki niemu stał się na krótko "sarmackimi Atenami". Pozostawił po sobie spuściznę człowieka dialogu, wybitnego intelektualisty i Europejczyka w pełnym tego słowa znaczeniu, który udowodnił, że polska myśl teologiczna może nadawać ton debatom na całym kontynencie.