Gość (37.30.*.*)
Prawo osobowe w prawie rzymskim, czyli po łacinie ius personarum, to jeden z najbardziej fascynujących i jednocześnie najbardziej skomplikowanych elementów antycznego systemu prawnego. Dla laika, który przyzwyczajony jest do współczesnej zasady, że „każdy człowiek ma zdolność prawną”, rzymskie podejście może być prawdziwym szokiem.
Wyobraź sobie, że pełne prawa obywatelskie i możliwość decydowania o sobie to nie jest coś, co dostajesz automatycznie w chwili urodzenia. W Rzymie, aby być w pełni podmiotem prawa, a nie tylko jego przedmiotem, trzeba było spełnić aż trzy warunki, które dziś nazwalibyśmy „statusami”.
Rzymianie, w przeciwieństwie do nas, nie uznawali, że każdy człowiek jest z automatu „osobą” w sensie prawnym. Pełna zdolność prawna (czyli możliwość posiadania praw i obowiązków) zależała od spełnienia trzech kryteriów, określanych jako trzy statusy. Jeśli straciłeś którykolwiek z nich, twoja pozycja prawna ulegała drastycznemu pogorszeniu, co określano mianem capitis deminutio (dosłownie: umniejszenie głowy/osobowości).
Oto te trzy filary:
To był absolutnie najważniejszy podział. Prawo rzymskie dzieliło ludzi na wolnych (liberi) i niewolników (servi).
Ciekawostka: Mimo że niewolnik był traktowany jak rzecz, Rzymianie wprowadzili instytucję peculium. Był to pewien majątek, który właściciel pozwalał niewolnikowi gromadzić i zarządzać nim. Choć formalnie majątek ten nadal należał do właściciela, peculium dawało niewolnikowi pewną namiastkę samodzielności ekonomicznej, a często służyło jako fundusz na wykupienie wolności (manumissio).
Wśród wolnych ludzi istniał kolejny podział: na obywateli rzymskich (cives Romani) i nie-obywateli.
Ważna zmiana: Ten podział stracił na znaczeniu w 212 r. n.e., kiedy cesarz Karakalla wydał Constitutio Antoniniana, przyznając obywatelstwo rzymskie praktycznie wszystkim wolnym mieszkańcom imperium.
Ostatni, ale nie mniej ważny, podział dotyczył pozycji w rodzinie. Nawet będąc wolnym obywatelem rzymskim, mogłeś nie mieć pełnej zdolności majątkowej!
Przykład: 40-letni, wolny i zamożny obywatel rzymski, który miał jeszcze żyjącego ojca, był osobą alieni iuris. Formalnie nie mógł posiadać własnego majątku – wszystko, co zarobił, należało do jego ojca. Dopiero śmierć pater familias czyniła go osobą sui iuris.
Poza trzema statusami, które decydowały o tym, czy w ogóle jesteś podmiotem prawa, na zakres twoich możliwości wpływała jeszcze zdolność do czynności prawnych. Określała ona, w jakim stopniu mogłeś samodzielnie dokonywać czynności prawnych (np. zawierać umowy). Była ona ograniczana przez:
Podsumowując, rzymskie prawo osobowe było systemem hierarchicznym i wykluczającym. Pełnię praw posiadał tylko wolny, obywatel rzymski i jednocześnie pater familias. Wszyscy inni znajdowali się na różnych, niższych szczeblach drabiny prawnej. To właśnie ten system, choć surowy i obcy współczesnym ideom, stał się fundamentem dla wielu późniejszych europejskich koncepcji prawnych.