Gość (95.49.*.*)
Szukasz tytułu piosenki, która od lat rozbrzmiewa na polskich prywatkach, weselach i dancingach? Charakterystyczne słowa „schody do nieba, tego ci trzeba” pochodzą z jednego z największych przebojów Edwarda Hulewicza. To utwór, który mimo upływu lat wciąż porywa do tańca i wywołuje uśmiech na twarzach słuchaczy dzięki swojej niesamowitej energii i chwytliwemu refrenowi.
Tytuł utworu, o który pytasz, to „Siała baba mak”. Choć sam tytuł nawiązuje do popularnej wyliczanki ludowej, Edward Hulewicz nadał tej kompozycji nowoczesny (jak na lata 70.) sznyt, łącząc elementy popu z dynamicznym rytmem. Słowa „schody do nieba, tego ci trzeba” stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych fragmentów tekstu w historii polskiej muzyki rozrywkowej.
Piosenka ta zadebiutowała w 1971 roku i niemal natychmiast stała się hitem. Tekst napisał Ernest Bryll, a muzykę skomponowała Katarzyna Gärtner – duet odpowiedzialny za wiele sukcesów polskiej estrady. Utwór wyróżnia się nie tylko tekstem, ale przede wszystkim interpretacją Hulewicza, który potrafił nadać mu lekkości i tanecznego charakteru.
Edward Hulewicz to postać ikoniczna dla polskiej sceny muzycznej. Urodzony w 1937 roku, był nie tylko piosenkarzem, ale także kompozytorem i autorem tekstów. Jego kariera nabrała tempa w latach 60., kiedy występował z zespołami Tarpany i Heliosi.
Choć „Siała baba mak” to ogromny przebój, Hulewicz ma na swoim koncie jeszcze jeden utwór, który zna niemal każdy Polak – mowa o piosence „Za zdrowie pań”. Artysta przez dziesięciolecia udowadniał, że ma świetny kontakt z publicznością, a jego występy na festiwalach w Opolu czy Sopocie zawsze przyciągały tłumy. Co ciekawe, Edward Hulewicz był aktywny zawodowo niemal do końca swoich dni (zmarł w 2022 roku), a jego głos wciąż brzmiał świeżo i energicznie.
Warto wiedzieć, że fraza „schody do nieba” pojawiająca się w utworze Hulewicza, często bywa mylona przez młodszych słuchaczy z legendarnym utworem grupy Led Zeppelin – „Stairway to Heaven”. Choć oba tytuły (lub ich fragmenty) oznaczają to samo, muzycznie i nastrojowo dzielą je lata świetlne. U Hulewicza „schody do nieba” to metafora radości, zabawy i optymizmu, które są niezbędne do szczęśliwego życia.
Sukces „Siała baba mak” tkwi w prostocie i genialnym rytmie. W czasach, gdy powstawał, polska estrada potrzebowała utworów lekkich, które pozwalały zapomnieć o szarej codzienności. Dziś piosenka ta pełni rolę „evergreenu” – utworu, który zna każde pokolenie, od dziadków po wnuki.
Jeśli planujesz playlistę na imprezę w stylu retro lub po prostu chcesz poczuć klimat złotej ery polskiej piosenki, „Siała baba mak” to pozycja obowiązkowa. To doskonały przykład na to, jak tradycyjne motywy ludowe można przekuć w nowoczesny hit, który przetrwa próbę czasu.