Gość (37.30.*.*)
Fundacja rodzinna to stosunkowo nowa instytucja w polskim porządku prawnym, która zrewolucjonizowała myślenie o sukcesji i ochronie majątku. Choć jej głównym celem jest kumulowanie kapitału i dbanie o interesy wielopokoleniowe, jej istnienie ma niebagatelny wpływ na sprawy rodzinne, takie jak rozwód czy alimenty. Wiele osób zastanawia się, czy przeniesienie majątku do fundacji to skuteczny sposób na "odcięcie" go od roszczeń byłego małżonka lub dzieci. Odpowiedź nie jest jednak czarno-biała i zależy od wielu czynników prawnych.
Kluczową cechą fundacji rodzinnej jest to, że posiada ona osobowość prawną. Oznacza to, że w momencie wniesienia mienia do fundacji (poprzez fundusz założycielski lub darowizny), przestaje ono być własnością fundatora, a staje się własnością fundacji. Jeśli fundacja została ustanowiona przed orzeczeniem rozwodu, a majątek został do niej wniesiony zgodnie z prawem, składniki te co do zasady nie wchodzą w skład majątku wspólnego małżonków.
W praktyce oznacza to, że przy podziale majątku po rozwodzie, nieruchomości, udziały w firmach czy gotówka znajdująca się w fundacji nie podlegają standardowemu podziałowi „pół na pół”. Istnieje jednak pewien haczyk – jeśli fundator wniósł do fundacji majątek wspólny bez zgody drugiego małżonka, może to zostać zakwestionowane w sądzie. Co więcej, jeśli fundacja została założona w trakcie trwania wspólności majątkowej z majątku wspólnego, to prawo do otrzymywania świadczeń z fundacji (jeśli ma ono wartość majątkową) może być przedmiotem rozliczeń.
W kwestii alimentów sytuacja jest jeszcze bardziej złożona. Zgodnie z polskim Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym, zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Tutaj pojawia się pytanie: czy sąd może brać pod uwagę majątek fundacji, ustalając wysokość alimentów od fundatora?
Sąd nie może bezpośrednio nakazać fundacji płacenia alimentów za fundatora (chyba że samo dziecko jest beneficjentem fundacji i przysługują mu określone świadczenia). Jednakże:
W statucie fundacji rodzinnej można zapisać, że jednym z jej celów jest pokrywanie kosztów utrzymania lub kształcenia beneficjentów (np. dzieci fundatora). W takim przypadku fundacja może realizować te potrzeby bezpośrednio. Jeśli jednak dziecko nie jest beneficjentem, fundacja nie ma obowiązku (ani często prawnej możliwości) płacenia alimentów za swojego fundatora.
To jedno z najczęstszych pytań. Majątek fundacji jest odrębny od majątku osobistego fundatora. Oznacza to, że komornik prowadzący egzekucję alimentów przeciwko fundatorowi nie może "wejść" na konto fundacji i zająć jej środków.
Może jednak zająć wierzytelności fundatora wobec fundacji. Jeśli fundatorowi przysługują od fundacji jakiekolwiek świadczenia pieniężne, komornik może je przejąć na poczet zaległych alimentów. Warto też pamiętać o tzw. skardze pauliańskiej. Jeśli fundator przelał majątek do fundacji, wiedząc, że ma (lub będzie miał) zobowiązania alimentacyjne, i zrobił to w celu pokrzywdzenia wierzycieli, czynność ta może zostać uznana przez sąd za bezskuteczną.
Warto wspomnieć o art. 27 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który mówi o obowiązku przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny. Jeśli małżonkowie pozostają w separacji faktycznej, ale nie mają jeszcze rozwodu, fundacja rodzinna może być źródłem środków na utrzymanie domu. Jeżeli fundator czerpie zyski z fundacji, muszą one w pierwszej kolejności służyć rodzinie.
Choć pytanie dotyczyło alimentów i rozwodu, warto wiedzieć, że fundacja rodzinna ma też ogromny wpływ na zachowek. Majątek wniesiony do fundacji po upływie 10 lat od jej utworzenia (licząc wstecz od śmierci fundatora) nie jest wliczany do substratu zachowku. To sprawia, że fundacja jest znacznie potężniejszym narzędziem planowania spadkowego niż zwykła darowizna, co pośrednio wpływa na sytuację finansową dzieci z różnych związków po śmierci rodzica.
Ustanowienie fundacji rodzinnej przed orzeczeniem rozwodu i alimentów znacząco zmienia strukturę majątkową fundatora, ale nie czyni go "nietykalnym". Sąd rodzinny w Polsce kładzie duży nacisk na zasadę słuszności i dobro dziecka. Jeśli zostanie wykazane, że fundacja służy jedynie unikaniu obowiązków wobec rodziny, istnieją mechanizmy prawne (choć wymagające skomplikowanej drogi sądowej), które pozwalają na uwzględnienie realnej sytuacji finansowej fundatora.
Dla osoby ubiegającej się o alimenty kluczowe będzie wykazanie, jakie realne korzyści fundator czerpie z fundacji – czy korzysta z luksusowych samochodów należących do fundacji, czy mieszka w nieruchomości fundacyjnej i jakie kwoty są mu wypłacane. Wszystkie te elementy budują obraz jego rzeczywistych możliwości majątkowych.