Gość (37.30.*.*)
Średniowiecze kojarzy nam się zazwyczaj z rycerzami, zamkami i surową ascezą, ale na styku kultur działy się rzeczy niezwykłe, które na zawsze zmieniły historię literatury. Jednym z takich fascynujących zjawisk był muwaszach (arab. muwaššaḥ). Jeśli zastanawiasz się, czy był on znany w średniowieczu, odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak! Co więcej, był on jednym z najbardziej innowacyjnych gatunków poetyckich tamtego okresu, stanowiąc pomost między światem arabskim a rodzącą się kulturą europejską.
Muwaszach narodził się w Al-Andalus, czyli na terenach dzisiejszej Hiszpanii i Portugalii znajdujących się pod panowaniem muzułmańskim. Jego początki datuje się na koniec IX lub początek X wieku. W tamtym czasie klasyczna poezja arabska opierała się na sztywnych regułach i jednym rymie ciągnącym się przez cały utwór (tzw. kasyda). Muwaszach był prawdziwą rewolucją – wprowadził strofy, zmienne rymy i niezwykłą melodyjność.
Nazwa „muwaszach” pochodzi od słowa oznaczającego „pas” lub „szarfę” zdobioną klejnotami (wišāḥ). Miało to oddawać kunsztowną, niemal jubilerską strukturę wiersza, w którym przeplatały się różne rymy i rytmy.
To, co najbardziej wyróżniało muwaszach na tle ówczesnej literatury, to jego struktura i język. Podczas gdy większość utworu pisana była w klasycznym języku arabskim (lub hebrajskim, bo żydowscy poeci w Al-Andalus szybko przejęli tę formę), ostatnia strofa, zwana chardżą, była pisana w dialekcie ludowym – potocznym arabskim lub, co najciekawsze, w języku romiańskim (wczesnym dialekcie hiszpańskim).
Dla historyków literatury chardże są bezcenne. Stanowią one jedne z najstarszych zapisanych śladów języków romańskich na Półwyspie Iberyjskim. Często były to miłosne skargi lub wyznania, wkładane w usta kobiet, co nadawało poezji bardzo emocjonalny i ludzki charakter.
Wiele wskazuje na to, że muwaszach nie pozostał zamknięty w granicach Al-Andalus. Badacze od lat dyskutują nad wpływem tej formy na rozwój poezji trubadurów w południowej Francji. Podobieństwa w strukturze stroficznej oraz tematyka miłości dworskiej sugerują, że średniowieczna Europa czerpała inspiracje z wyrafinowanej kultury mauretańskiej Hiszpanii.
Dzięki temu muwaszach stał się elementem szerokiej wymiany kulturowej. Wędrowni muzycy i poeci przenosili rytmy i motywy przez Pireneje, co mogło dać początek zachodnioeuropejskiej liryce miłosnej, jaką znamy dzisiaj.
Warto wiedzieć, że średniowiecze w Hiszpanii to także „Złoty Wiek” kultury żydowskiej. Wielcy poeci, tacy jak Jehuda Halewi czy Salomon ibn Gabirol, tworzyli muwaszachy w języku hebrajskim. Zachowywali oni arabską strukturę i metrum, ale wypełniali je biblijnym słownictwem. To pokazuje, jak bardzo uniwersalnym i atrakcyjnym gatunkiem była ta forma poezji – łączyła religie i języki w sposób, który dziś może nas zadziwiać.
Choć średniowiecze dawno minęło, muwaszach nie umarł. W świecie arabskim, zwłaszcza w Afryce Północnej (w tradycji muzycznej zwanej al-ala w Maroku czy ma'luf w Tunezji), do dziś wykonuje się pieśni oparte na tych średniowiecznych tekstach. Co ciekawe, współcześni wykonawcy muzyki dawnej i world music często sięgają po chardże, próbując zrekonstruować brzmienie średniowiecznej Hiszpanii, gdzie arabskie lutnie współbrzmiały z romańskim śpiewem.
Podsumowując, muwaszach był nie tylko znany w średniowieczu, ale stanowił jeden z filarów ówczesnej kultury wysokiej i ludowej. Był dowodem na to, że granice między narodami i religiami w tamtym czasie bywały znacznie bardziej płynne, niż mogłoby się nam wydawać.