Gość (37.30.*.*)
Pojęcie lewicy w dzisiejszym dyskursie publicznym jest niezwykle szerokie i często bywa używane jako worek, do którego wrzuca się bardzo odmienne od siebie idee. Aby zrozumieć, czego właściwie chcą te ruchy, musimy najpierw oddzielić umiarkowaną socjaldemokrację od radykalnych odłamów, które dążą do całkowitej przebudowy porządku społeczno-gospodarczego. Choć cele bywają wspólne – jak większa równość czy ochrona środowiska – to metody i ostateczna wizja świata znacząco się różnią.
Większość współczesnych ruchów lewicowych, szczególnie tych głównego nurtu, skupia się na koncepcji państwa opiekuńczego (welfare state). Ich głównym celem jest ograniczenie nierówności społecznych poprzez progresywne podatki, czyli system, w którym osoby zarabiające więcej oddają większy procent swoich dochodów na rzecz wspólnoty. Pieniądze te mają finansować wysokiej jakości usługi publiczne: powszechną służbę zdrowia, darmową edukację oraz sprawny transport zbiorowy.
Kolejnym filarem jest ochrona praw pracowniczych. Lewica postuluje wzmocnienie związków zawodowych, skrócenie czasu pracy (np. do 4 dni w tygodniu) oraz podnoszenie płacy minimalnej. W sferze światopoglądowej ruchy te stawiają na progresywizm: walkę o prawa mniejszości, równouprawnienie kobiet i mężczyzn oraz świeckość państwa. W ostatnich latach kluczowym elementem stała się również ekologia i walka z katastrofą klimatyczną, co często określa się mianem Zielonego Ładu.
Gdy przechodzimy do skrajnej lewicy, postulaty stają się znacznie bardziej radykalne. O ile umiarkowana lewica chce „naprawić” kapitalizm i uczynić go bardziej ludzkim, o tyle skrajna lewica często dąży do jego całkowitego obalenia. W tej grupie znajdziemy m.in. antykapitalistów, anarchistów czy zwolenników nowoczesnych form komunizmu.
Główne postulaty skrajnej lewicy to:
Szacowanie szans na realizację postulatów lewicowych zależy od tego, o którym nurcie mówimy. Umiarkowana lewica ma ogromne sukcesy na swoim koncie – model nordycki (Dania, Szwecja, Norwegia) jest żywym dowodem na to, że socjaldemokratyczne idee mogą funkcjonować w praktyce i zapewniać wysoki standard życia. W wielu krajach Europy postulaty takie jak darmowe studia czy powszechne ubezpieczenia zdrowotne są standardem, którego nie kwestionuje nawet prawica.
Sytuacja wygląda zupełnie inaczej w przypadku skrajnej lewicy. Szanse na pełną realizację ich postulatów (np. zniesienie kapitalizmu) w dającej się przewidzieć przyszłości są bliskie zeru. Istnieje kilka kluczowych barier:
W dobie globalnego handlu próba wprowadzenia radykalnego antykapitalizmu w jednym kraju kończy się zazwyczaj ucieczką kapitału, załamaniem gospodarczym i izolacją międzynarodową. Współczesne gospodarki są zbyt silnie ze sobą powiązane, by pojedyncze państwo mogło całkowicie zmienić reguły gry bez zgody reszty świata.
Choć ludzie często popierają konkretne postulaty socjalne (np. wyższe emerytury), rzadko decydują się na poparcie partii rewolucyjnych. Większość wyborców woli stabilność i stopniowe reformy niż gwałtowne zmiany, które niosą ze sobą ryzyko chaosu.
Cieniem na skrajnej lewicy kładzie się historia XX wieku i totalitarnych reżimów komunistycznych. Dla wielu wyborców każda próba radykalnego odejścia od wolnego rynku kojarzy się z brakiem wolności obywatelskich i biedą, co stanowi potężną barierę psychologiczną.
Mimo że skrajna lewica rzadko zdobywa władzę, pełni ona rolę „sumienia” lub „inkubatora idei”. Postulaty, które kiedyś uważano za radykalne (np. prawo wyborcze dla kobiet, 8-godzinny dzień pracy czy ochrona środowiska), z czasem przenikały do głównego nurtu i stawały się prawem. Dzisiejsze radykalne hasła, takie jak walka z nadkonsumpcją czy ograniczenie lotów prywatnymi odrzutowcami, mogą za kilkadziesiąt lat stać się elementem powszechnie akceptowanej polityki klimatycznej.
Warto wiedzieć, że termin „lewica” i „prawica” wywodzi się z czasów Rewolucji Francuskiej. W 1789 roku w Zgromadzeniu Narodowym zwolennicy króla i starego porządku siadali po prawej stronie przewodniczącego, natomiast zwolennicy zmian, rewolucji i ograniczenia władzy monarchy – po lewej. Ten przypadkowy układ miejsc na sali obrad ukształtował nazewnictwo polityczne na kolejne stulecia.
Podsumowując, o ile umiarkowana lewica jest stałym i skutecznym elementem demokratycznego krajobrazu, o tyle skrajna lewica pozostaje raczej ruchem ideologicznym, którego szanse na przejęcie władzy i pełną implementację swoich wizji są obecnie minimalne. Jej realna siła tkwi nie w rządzeniu, lecz w przesuwaniu debaty publicznej w stronę tematów, które wcześniej były ignorowane.