Jakie masz pytanie?

lub

Jakie były argumenty za i przeciw oskarżeniom wobec Recepa Erdogana o celowe osiedlanie arabskich imigrantów w rejonach aktywnych sejsmicznie, co w kontekście trzęsienia ziemi z 2023 roku miało doprowadzić do ich śmierci i tym samym rozwiązania problemu migracyjnego, nawet biorąc pod uwagę naturalny charakter tych zjawisk?

Teorie spiskowe trzęsienie ziemi Oskarżenia wobec prezydenta Turcji Migranci strefy sejsmiczne
avatar

Gość (83.4.*.*)



Odpowiedź:

Trzęsienie ziemi, które nawiedziło Turcję i Syrię w lutym 2023 roku, było jedną z największych katastrof naturalnych w nowoczesnej historii tego regionu. Skala zniszczeń i ogromna liczba ofiar śmiertelnych stały się pożywką dla wielu teorii, w tym tych o podłożu politycznym. Wśród najbardziej kontrowersyjnych oskarżeń pojawiły się głosy sugerujące, że rząd Recepa Tayyipa Erdogana celowo osiedlał syryjskich uchodźców w rejonach o wysokim ryzyku sejsmicznym. Według zwolenników tej teorii, miało to na celu „naturalne” rozwiązanie problemu migracyjnego. Choć brzmi to jak scenariusz filmu politycznego, warto przyjrzeć się argumentom obu stron, aby zrozumieć, co jest faktem, a co jedynie spekulacją.

Argumenty podnoszone przez oskarżycieli

Osoby forsujące tezę o celowym działaniu rządu tureckiego opierały się głównie na analizie demograficznej i krytyce polityki mieszkaniowej. Oto główne punkty, które miały uwiarygadniać te oskarżenia:

Koncentracja uchodźców w strefach uskoku

Najsilniejszym argumentem zwolenników tej teorii był fakt, że prowincje takie jak Hatay, Gaziantep czy Kahramanmaraş – najbardziej dotknięte wstrząsami – gościły setki tysięcy syryjskich uchodźców. W niektórych miastach Syryjczycy stanowili znaczący procent populacji. Krytycy twierdzili, że rząd świadomie kierował strumień migracyjny do tych regionów, wiedząc o ich niestabilności geologicznej.

Amnestie budowlane (tzw. imar affı)

Rząd Erdogana był ostro krytykowany za regularne wprowadzanie tzw. amnestii budowlanych. Pozwalały one na legalizację budynków wzniesionych bez zachowania norm bezpieczeństwa (w tym norm antysejsmicznych) po zapłaceniu odpowiedniej kary. Argumentowano, że uchodźcy, jako najbiedniejsza grupa społeczna, trafiali właśnie do takich, najtańszych i najmniej bezpiecznych budynków, co w razie katastrofy skazywało ich na śmierć.

Wykorzystanie polityczne „problemu migracyjnego”

W Turcji przed wyborami w 2023 roku nastroje antyimigranckie były bardzo silne. Oskarżyciele sugerowali, że pozbycie się części uchodźców poprzez „zdarzenie losowe” mogłoby odciążyć budżet i uspokoić radykalną część elektoratu, nie narażając rządu na bezpośrednie oskarżenia o czystki etniczne.

Kontrargumenty i faktyczna analiza sytuacji

Większość ekspertów, analityków politycznych oraz organizacji międzynarodowych odrzuca tezę o celowym „mordowaniu” imigrantów za pomocą trzęsienia ziemi, wskazując na logiczne i geograficzne uwarunkowania Turcji.

Geografia i bliskość granicy

Najprostszym wyjaśnieniem dużej liczby uchodźców w rejonach dotkniętych trzęsieniem ziemi jest ich położenie geograficzne. Prowincje Hatay czy Gaziantep graniczą bezpośrednio z Syrią. Naturalnym procesem jest, że osoby uciekające przed wojną osiedlają się jak najbliżej swojej ojczyzny, licząc na szybki powrót lub korzystając z istniejących już więzi rodzinnych i kulturowych po obu stronach granicy.

Turcja to kraj na uskokach

Warto zauważyć, że niemal cała Turcja leży w strefach aktywnych sejsmicznie. Uskok północnoanatolijski i uskok wschodnioanatolijski przecinają kraj w taki sposób, że trudno byłoby wskazać region całkowicie bezpieczny, który jednocześnie byłby w stanie przyjąć miliony ludzi. Zarówno Stambuł, jak i Ankara czy Izmir również znajdują się w strefach zagrożenia.

Ofiary wśród obywateli Turcji

Trzęsienie ziemi z 2023 roku nie wybierało ofiar pod kątem narodowości. Śmierć poniosły dziesiątki tysięcy rdzennych Turków, w tym zwolennicy partii rządzącej AKP. Zniszczeniu uległa infrastruktura państwowa, szpitale i lotniska. Z perspektywy politycznej i ekonomicznej, doprowadzenie do takiej katastrofy byłoby dla rządu Erdogana samobójstwem, co zresztą pokazały ogromne trudności w kampanii wyborczej i konieczność wydania miliardów lir na odbudowę.

Brak dowodów na „sterowanie” osadnictwem

Choć Turcja posiada system rejestracji uchodźców, większość Syryjczyków przemieszczała się wewnątrz kraju w poszukiwaniu pracy. Regiony południowo-wschodnie są centrami rolniczymi i przemysłowymi, gdzie zapotrzebowanie na tanią siłę roboczą było największe. To czynniki ekonomiczne, a nie rządowe dekrety, decydowały o tym, gdzie osiedlali się migranci.

Czy można to zweryfikować?

Z punktu widzenia dowodowego, oskarżenia o celowe osiedlanie ludzi w celu ich uśmiercenia przez zjawiska naturalne pozostają w sferze teorii spiskowych. Nie mogę zweryfikować żadnych tajnych dokumentów ani planów, które potwierdzałyby takie intencje rządu tureckiego, ponieważ takie dowody nie zostały przedstawione opinii publicznej przez żadne wiarygodne źródło czy organizację międzynarodową (np. ONZ czy Amnesty International).

To, co można zweryfikować i co jest faktem, to zaniedbania w egzekwowaniu prawa budowlanego. Eksperci są zgodni, że to nie samo trzęsienie ziemi, ale „mordercze budynki” doprowadziły do tak dużej liczby ofiar. Dotyczyło to jednak wszystkich mieszkańców tych terenów, niezależnie od ich pochodzenia.

Ciekawostka: Inżynieria sejsmiczna w Turcji

Turcja po tragicznym trzęsieniu ziemi w Izmicie w 1999 roku wprowadziła jedne z najsurowszych przepisów budowlanych na świecie. Problem polegał jednak na ich egzekwowaniu. Po katastrofie w 2023 roku aresztowano ponad 100 deweloperów i kontrahentów, co pokazuje, że problemem była korupcja i chciwość na poziomie lokalnym, a niekoniecznie centralnie sterowany spisek demograficzny.

Podsumowując, choć teoria o celowym narażaniu imigrantów na śmierć wpisuje się w mroczny klimat polityczny regionu, brakuje twardych dowodów na jej poparcie. Większość argumentów wskazuje raczej na tragiczny zbieg okoliczności geograficznych, ekonomicznych oraz systemowe zaniedbania w bezpieczeństwie budowlanym, które dotknęły całą populację południowo-wschodniej Turcji.

Podziel się z innymi: