Gość (37.30.*.*)
Postać Katarzyny II Wielkiej do dziś budzi skrajne emocje – od podziwu dla jej politycznego geniuszu, po odrazę wywołaną bezwzględnością i cynizmem. Gdybyśmy mogli przenieść tę XVIII-wieczną władczynię do współczesnego studia telewizyjnego, dziennikarze o różnych profilach ideowych z pewnością nie daliby jej taryfy ulgowej. Prawicowy publicysta skupiłby się zapewne na racji stanu, tradycji i suwerenności, podczas gdy dziennikarz lewicowy punktowałby hipokryzję oświeconego absolutyzmu i los najniższych warstw społecznych.
Oto jak mogłyby wyglądać te dwie, radykalnie różne rozmowy z Carycą Wszechrosji.
Dziennikarz o poglądach prawicowych prawdopodobnie podszedłby do Katarzyny II z pewnym szacunkiem dla jej umiejętności budowania potęgi państwa, ale jednocześnie z dużą dozą nieufności wynikającej z polskiej racji stanu oraz przywiązania do tradycyjnych wartości.
Uzasadnienie: Dla polskiego konserwatysty rozbiory to fundament traumy narodowej. Pytanie ma na celu obnażenie cynizmu polityki "koncertu mocarstw" i sprawdzenie, czy Caryca widziała w Polsce realny naród, czy tylko strefę wpływów.
Uzasadnienie: Prawica często kładzie nacisk na tożsamość religijną i autentyczność lidera. Pytanie dotyka kwestii legitymizacji władzy – czy Niemka na rosyjskim tronie mogła naprawdę stać się "matuszką" prawosławnego ludu bez cynicznej gry.
Uzasadnienie: Konserwatyści często wytykają "oświeconym elitom" hipokryzję. To pytanie uderza w rozdźwięk między teorią (korespondencja z Wolterem) a praktyką (bezwzględne jedynowładztwo).
Uzasadnienie: Tradycjonalista dba o ciągłość dynastyczną i porządek sukcesji. Pytanie ma na celu zrozumienie, czy dla Katarzyny ważniejsza była osobista ambicja, czy dobro monarchii jako instytucji.
Uzasadnienie: To klasyczne pytanie o realizm polityczny (Realpolitik). Prawicowy dziennikarz chciałby usłyszeć potwierdzenie tezy, że bez potęgi militarnej kultura i dyplomacja nie mają znaczenia.
Dziennikarz lewicowy skupiłby się na kosztach społecznych panowania Katarzyny. Dla niego Caryca to symbol ucisku klasowego, która pod płaszczykiem pięknych słów o wolności, pogłębiła niewolnictwo milionów ludzi.
Uzasadnienie: To kluczowy zarzut o systemowy ucisk. Lewica piętnuje fakt, że za panowania "wielkiej reformatorki" sytuacja chłopstwa (pańszczyzna) stała się najbardziej zbliżona do niewolnictwa w historii Rosji.
Uzasadnienie: Pytanie o sprawiedliwość społeczną. Lewicowy dziennikarz widzi w Pugaczowie głos uciśnionych, a w reakcji Katarzyny – brutalną obronę przywilejów arystokracji.
Uzasadnienie: Perspektywa feministyczna. Choć Katarzyna była potężną kobietą, jej rządy nie poprawiły statusu kobiet w Rosji. Pytanie ma sprawdzić, czy jej sukces był tylko indywidualnym triumfem w patriarchalnym świecie.
Uzasadnienie: Współczesna lewica kładzie duży nacisk na dekolonizację. Pytanie dotyczy imperializmu i narzucania rosyjskiej dominacji narodom o innej kulturze i religii.
Uzasadnienie: Krytyka elitaryzmu. Lewicowy dziennikarz zapytałby o dystrybucję dóbr – dlaczego ogromne sumy szły na obrazy i pałace, a nie na podstawową edukację i opiekę dla mas.
Katarzyna II była mistrzynią tego, co dziś nazwalibyśmy "personal brandingiem". Jej intensywna korespondencja z Wolterem czy Diderotem służyła głównie temu, by najważniejsi influencerzy tamtej epoki budowali jej pozytywny wizerunek na salonach Paryża. Kiedy Diderot odwiedził Petersburg i zaczął proponować realne reformy społeczne, Katarzyna szybko go zbyła, twierdząc, że on pisze na papierze, który jest cierpliwy, a ona "pisze na ludzkiej skórze", która jest znacznie bardziej wrażliwa.
Gdyby doszło do takich wywiadów, Katarzyna II prawdopodobnie poradziłaby sobie z nimi znakomicie. Była osobą o niezwykłej inteligencji i charyzmie. Prawicowemu dziennikarzowi odpowiedziałaby zapewne, że "wielkość wymaga ofiar", a lewicowemu, że "Rosja nie była gotowa na gwałtowne zmiany". Jej postać pozostaje idealnym przykładem na to, jak różnie można interpretować historię w zależności od przyjętego systemu wartości – jako pasmo sukcesów mocarstwowych lub jako kronikę wyzysku i niesprawiedliwości.