Gość (37.30.*.*)
Zanim przejdziemy do analizy tego, dlaczego polska kinematografia rzadko sięga po postać Romana Dmowskiego, musimy wyjaśnić jedną, kluczową kwestię historyczną, która rzuca zupełnie nowe światło na Twoje pytanie. Roman Dmowski, jeden z ojców polskiej niepodległości i główny ideolog polskiego nacjonalizmu, zmarł 2 stycznia 1939 roku w Drozdowie. Oznacza to, że nie mógł on brać udziału w wydarzeniach z roku 1994, ponieważ od ponad pół wieku już nie żył.
Prawdopodobnie w Twoim pytaniu doszło do pomyłki w dacie – być może chodziło o rok 1914 (początek I wojny światowej), 1919 (traktat wersalski) lub po prostu o ogólny brak wielkich produkcji biograficznych o tym polityku. Jeśli jednak rok 1994 miałby dotyczyć jakiegoś konkretnego wydarzenia związanego z jego dziedzictwem, warto zauważyć, że w tamtym okresie Polska dopiero budowała swoją nową tożsamość po upadku komunizmu, a postać Dmowskiego budziła (i nadal budzi) ogromne emocje.
To fascynujące, że choć Józef Piłsudski doczekał się wielu filmów i seriali (by wymienić choćby „Marszałka Piłsudskiego” czy nowszy film „Piłsudski” z Borysem Szycem), Roman Dmowski pozostaje w cieniu polskiej kinematografii. Istnieje kilka powodów, dla których filmowcy omijają tę postać szerokim łukiem:
Jeśli rok 1994 nie jest literówką, warto zastanowić się, co wtedy działo się w Polsce. Był to czas prezydentury Lecha Wałęsy i rządów koalicji SLD-PSL. W 1994 roku obchodzono m.in. 55. rocznicę śmierci Dmowskiego, ale w ówczesnym klimacie politycznym postać ta nie była priorytetem dla państwowej mecenas kultury.
Polska kinematografia w połowie lat 90. borykała się z ogromnymi problemami finansowymi. Twórcy tacy jak Władysław Pasikowski czy psychologiczne kino moralnego niepokoju dominowali na ekranach, a wielkie widowiska historyczne (jak „Ogniem i mieczem” Hoffmana) musiały czekać na lepsze czasy i prywatnych inwestorów. Produkcja filmu o Dmowskim w 1994 roku byłaby przedsięwzięciem ryzykownym zarówno finansowo, jak i wizerunkowo.
Mimo braku dedykowanego filmu fabularnego, Roman Dmowski pojawia się jako postać drugoplanowa w kilku produkcjach. Możemy go zobaczyć m.in. w:
W ostatnich latach w Polsce powstaje coraz więcej filmów historycznych finansowanych z funduszy celowych. Istnieje więc szansa, że postać Dmowskiego doczeka się w końcu pełnokrwistej biografii, która pokaże go nie tylko jako polityka, ale jako człowieka żyjącego w niezwykle burzliwych czasach.
Choć Piłsudski i Dmowski byli politycznymi wrogami, ich jedyne bezpośrednie spotkanie w dorosłym życiu (w 1919 roku w Warszawie) odbyło się w atmosferze wzajemnego szacunku dla swoich ról w procesie budowania państwa. To właśnie ten dualizm – „miecz” (Piłsudski) i „mózg” (Dmowski) – pozwolił Polsce wrócić na mapę świata. Film skupiający się na tej trudnej relacji mógłby być prawdziwym hitem kinowym, gdyby tylko udało się uniknąć politycznych skrajności.
Podsumowując, brak filmu o Dmowskim i roku 1994 wynika przede wszystkim z faktu, że Dmowski wtedy nie żył, a ogólna nieobecność tej postaci w kinie to efekt jej skomplikowanego życiorysu, mniejszego potencjału „akcji” w porównaniu do Piłsudskiego oraz trudności w obiektywnym przedstawieniu jego kontrowersyjnych poglądów.