Gość (37.30.*.*)
Historia polskiego hip-hopu nierozerwalnie wiąże się ze Śląskiem, a konkretnie z Katowicami i okolicznymi miastami. To właśnie tam narodziły się dwa składy, które na zawsze zmieniły oblicze muzyki w Polsce: Kaliber 44 i Paktofonika. Choć brzmiały inaczej i miały inną energię, ich losy są ze sobą splecione w sposób niemal filmowy. Jeśli zastanawiasz się, co dokładnie łączy te dwie legendy, odpowiedź jest prosta, a zarazem tragiczna: postać Piotra Łuszcza, znanego całemu światu jako Magik.
Wszystko zaczęło się w 1994 roku w Katowicach. To wtedy bracia Michał Marten (Joka) i Marcin Marten (Abradab) wraz z Piotrem Łuszczem (Magikiem) założyli Kaliber 44. Zespół ten był czymś zupełnie nowym na polskiej scenie. Ich styl, określany mianem "psycho-rapu", charakteryzował się mrocznymi, onirycznymi tekstami, specyficzną melorecytacją i ciężkimi bitami.
Ich debiutancki album, "Księga Tajemnicza. Prolog" z 1996 roku, stał się absolutnym hitem. Utwory takie jak "Plus i minus", w którym Magik rapuje o swoim lęku przed chorobą, do dziś uważane są za jedne z najważniejszych w historii gatunku. Kaliber 44 wprowadził do polskiej muzyki nową jakość – emocjonalną surowość, która trafiała prosto w serca słuchaczy dorastających na blokowiskach.
Mimo ogromnego sukcesu, wewnątrz Kalibra 44 zaczęły pojawiać się tarcia artystyczne. Magik chciał podążać w nieco innym kierunku niż bracia Marten. Po wydaniu drugiej płyty, "W 63 minuty dookoła świata" (1998), na której styl grupy zaczął ewoluować w stronę bardziej klasycznego hip-hopu, Magik zdecydował się opuścić zespół.
Niedługo potem, w 1998 roku, narodziła się Paktofonika. Do Magika dołączyli Wojciech Alszer (Fokus) oraz Sebastian Salbert (Rahim), który wcześniej działał w grupie 3-X-Klan. Nazwa zespołu, będąca połączeniem słów "pakt" i "fonika" (brzmienie), symbolizowała przymierze trzech artystów o różnych stylach, którzy postanowili stworzyć coś unikalnego.
Głównym ogniwem łączącym Kaliber 44 i Paktofonikę jest oczywiście postać Magika. Był on filarem obu grup, wnosząc do nich niezwykłą charyzmę, unikalny flow i teksty, które wykraczały poza standardowe ramy rapu. Jednak powiązań jest więcej:
Paktofonika pracowała nad swoim debiutem dwa lata. Album "Kinematografia" ukazał się 18 grudnia 2000 roku i natychmiast stał się klasykiem. Utwory takie jak "Jestem Bogiem" czy "Chwile ulotne" stały się hymnami pokolenia. Niestety, zaledwie osiem dni po premierze płyty, 26 grudnia 2000 roku, Magik popełnił samobójstwo, skacząc z okna swojego mieszkania w Katowicach.
Ta tragedia zamroziła polską scenę muzyczną, ale jednocześnie nadała Paktofonice status kultowy. Zespół oficjalnie zakończył działalność w 2003 roku po pożegnalnym koncercie w katowickim Spodku.
Ciekawym faktem jest to, że utwór "Plus i minus" z repertuaru Kalibra 44 był jednym z pierwszych tak szczerych wyznań w polskim rapie. Magik napisał go, czekając na wynik testu na obecność wirusa HIV. Ten poziom autentyczności stał się znakiem rozpoznawczym obu składów – zarówno w mrocznych czasach Kalibra, jak i bardziej technicznych, ale równie emocjonalnych tekstach Paktofoniki.
Dziś Kaliber 44 nadal koncertuje (w składzie Abradab i Joka), a Rahim i Fokus po latach przerwy również wrócili do wspólnych występów jako Paktofonika (często wspierani przez syna Magika, Filipa, występującego pod pseudonimem Fejz). Historia tych dwóch zespołów to opowieść o wielkiej pasji, przyjaźni i cenie, jaką czasem płaci się za wybitną wrażliwość artystyczną.